Dramat sycylijskich winiarzy

Dodano: 30.08.2017 15:05

Sycylijskie winiarstwo przeżywa największy horror w czasach powojennych. Zbiory będą o jedna trzecią niższe.

Podstawą rolnictwa na tej włoskiej wyspie było i jest winiarstwo, zaś owoce cytrusowe i warzywa to w zasadzie działalność uboczna, choć też ważna. Sycylia jest dziś największym winiarskim regionem Włoch, corocznie i zawzięcie konkurując z Veneto (Wenecją Euganejską) oraz Apulią. Jednak żaden z tych ostatnich nie jest tak uzależniony od winorośli jak Sycylia.

Fot. Donnafugata

W tym roku dramatyczne informacje dochodzą z całego świata, z wielkim Bordeaux na czele, gdzie straty będą jeszcze większe. Jednak w przeciwieństwie do tego słynnego regionu, winobranie na Sycylii dobiegło już końca i – niestety – można już tylko liczyć straty. Zbiory na wyspie od dekad były coraz wcześniejsze i wszyscy załamywali ręce, że na południu jest coraz cieplej. Teraz sytuacja się odwróciła – najbardziej psikuśny rok winiarski w tym stuleciu spowodował, że niemal do końca kwietnia, a miejscami i dłużej, prawie wszędzie było chłodno i deszczowo. Odbiło się nie tylko na winiarstwie zresztą – plony wielu rolnych płodów były niższe lub bardzo spóźnione. W winiarstwie oblicza się to średnio na dwa-trzy tygodnie, ale nie wszyscy robili z tego tragedię – przy dobrej pogodzie winorośl jest w stanie wegetacyjnie nadgonić takie opóźnienia. Jednak nie na obszarach, gdzie zbiory zaczynają się tak wcześnie jak na Sycylii, a więc w sierpniu, choć byli i tacy, którzy zaczynali zbierać już pod koniec lipca.

Ostatecznie obraz jest taki, że w tym roku na wyspie zebrano o 30 procent winogron mniej. Największy lokalny dziennik „La Sicilia” bije ostatnim tytułem na alarm: „Najgorsze zbiory od czasów wojny!” I tak właśnie jest – taki dramat pamiętają jedynie najstarsi mieszkańcy, bowiem podobna tragedia miała miejsce w czasie niemieckiej okupacji Sycylii.

Jeśli w innych krajach lub bardziej znanych regionach mówi się, iż jakiś rocznik był gorszy, zwykle dodaje się – ale jakość win będzie lepsza. Na Sycylii powiedzieć tego nie można – wina światowej jakości nie są miejscowa domeną. Gros stanowią tu tanie wina, często eksportowane luzem, a ich cen nie można już podnieść, tę lukę wypełnią natychmiast nadwyżki win z innych krajów.

Wojciech Gogoliński

Zdjęcia

Twój komentarz
FB