Gala Gault&Millau 2017 tym razem w Łodzi

Dodano: 29.11.2016 12:16

Blisko 600 gości, w większości szefów kuchni i managerów gastronomi z emocjami czekało na rozstrzygnięcie wieczoru.

Tym razem Galę Premierową Gault&Millau – najważniejszego przewodnika gastronomicznego wydawanego po polsku – zorganizowano w Łodzi, w nowoczesnych przestrzeniach hal EC1 a na Gali była obecna Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

Najlepsi Szefowie Kuchni 2017


Jednak gwiazdami wieczoru byli szefowie kuchni – ponad 350 szefów, ubranych w jednakowe bluzy z logo przewodnika i sponsorów, wypełniło szczelnie pierwsze rzędy stołów. W pierwszej części Gali rozstrzygnięto konkurs towarzyszący premierze przewodnika. Nominowani i zwycięzcy (wyboldowani) w kategoriach:

Szef Kuchni Tradycyjnej: Andrzej Polan – Mała Polana Smaków, Warszawa

Maciej Barton – Pałac w Orli

Janusz Fic – Dwór Sieraków

Grzegorz Labuda – Szafarnia 10, Gdańsk

Rafał Kowalczyk – Stary Dom, Warszawa

Kobieta Szef: Katarzyna Daniłowicz – Olszewskiego 128, Wrocław

Urszula Czyżak – Lawendowe Termy, Uniejów

Iwona Niemczewska – Z Drugiej Strony Lustra, Szczecin

Katarzyna Rogowska – Cadenza, Katowice

Ewa Malika Szyc Juchnowicz – Malika, Gdynia

Młody talent: Łukasz Budzik – Mennicza Fusion, Wrocław

Krzysztof Bielawski – Szeroka 9, Toruń

Łukasz Cichy – Biała Róża, Kraków

Paweł Kras – Bottiglieria 1881, Kraków

Marcin Przybysz – Belvedere, Warszawa

Szef Jutra: Ernest Jagodziński – Cucina 88, Poznań

Mirosław Jabłoński – Delight, Łódź

Sebastian Krauzowicz – Sfera by Krauzowicz, Toruń

Maciej Rosiński – Affogato Restaurant, Łódź

Mariusz Siwak – Park Hotel, Szczecin

Szef Roku: Andrea Camastra – Senses, Warszawa

Martin Gimenez Castro – Salto, Warszawa

Witek Iwański – Aruana, Serock

Artur Skotarczyk – Muga, Poznań

Krzysztof Żurek – Trzy Rybki, Kraków

Gala na talerzu
Uroczysta kolacja była przygotowana właśnie przez nominowanych kucharzy: sześć dań i sześć różnych osobowości. Na początek swój amuse bouches serwował łodzianin Mirosław Jabłoński (nominowany w kategorii Szef Jutra), którego zainspirowały cztery kultury dawnej Łodzi: żydowskiej, niemieckiej, polskiej i rosyjskiej. Pierwszą przystawkę przygotował Janusz Fic z Dworu Sieraków (nominowany w kategorii Szef Kuchni Tradycyjnej) – jako ambasador Grimbergena dobierał ją do jasnego piwa tej marki. Podana z macą i musem z groszku teryna z królika ładnie uzupełniła delikatną pszeniczność w kieliszku.

Prawdziwie nowatorskie podejście do jajka na miękko zaprezentowała Kobieta Szef 2017 Katarzyna Daniłowicz. Niesamowita vege kaszanka, mus z cebuli, dodatek pigwowca i żółtko o muślinowej konsystencji – takie „śniadanka” można jeść codziennie. Podany do tego dania słodkawy muskadet sprawdził się tak sobie. Lepszym wyborem byłby w tym zestawieniu dojrzewany, musujący chardonay. Danie Kasi było skromnym zdaniem redaktorów „Czasu Wina” obecnych na Gali, najlepszym na tegorocznej kolacji, choć konkurencja naprawdę była ostra.

Ernest Jagodziński – Szef Jutra 2017 – wziął na warsztat rybę. Halibut, podany w lekko egzotycznym, słodko-pikantnym otoczeniu mleka kokosowego, mango i chilli był bardzo smacznym, choć mocno deserowym daniem. Jako, że nie jesteśmy fanami drinków podawanych w trakcie kolacji (drink na wódce Belvedere) udaliśmy się do winebaru Makro prowadzonego przez Tomka Fijała (dobierał wina do kilku dań), by wrócić do stolika z czymś, naszym subiektywnym zdaniem, stosowniejszym. Padło na argentyńskiego torrontesa – przyzwoite wino, choć być może nieco za łagodne do wyrazistej kuchni Jagodzińskiego.

Danie główne zaserwował Martin Gimenez Castro (nominowany w kategorii Szef Roku 2017). Na talerzu ściemniało – w czerni i szarościach dymu ginęła jagnięcina z quinoą, estragonem i papryką. Solidne gotowanie, mięso w punkt – nic dodać nic ująć! W Kieszkach pojawiło się wyśmienite Chateau Notton Margaux 2010 – najlepsze wino wieczoru!.

Zadanie osłodzenia ostatnich chwil oczekiwania na premierę przewodnika otrzymał Maciej Rosiński, ambasador czekolad Callebaut (nominowany do nagrody Szef Jutra 2017). Królowała czekolada w towarzystwie śliwki, yuzu i mascarpone – wszystko ogromnie wysmakowane i eleganckie. Zgodnie z tradycją, zrezygnowaliśmy z whisky na rzecz świetnego sauternes od Makro.

Za wisienkę na torcie robiły petit four z najlepszych na świecie belgijskich czekolad – tym razem z przyjemnością wypiłam serwowany na koniec wytrawny drink z kawy  Nespresso i wódek Belwedere.

Czapki, punkty i rekomendacje
I w końcu Wielki Finał:  na scenie pojawiła się Justyna Admaczyk (szefowa Gault&Millau Polska a od niedawna viceprezes światowego zarządu Gault&Millau, co ogłosił obecny na Gali prezes światowy Gault&Millau - Côme de Chérisey) by pokazać urbi et orbi pachnący jeszcze farbą drukarską nowy Żółty Przewodnik Gault&Millau 2017.

W tym roku znalazło się w nim 460 punktowanych restauracji, 120 polecanych hoteli i pensjonatów oraz ponad 160 produktów lokalnych i miejsc, w których można je kupić. Szefowie kuchni i goście nerwowo przerzucali kartki przewodnika w poszukiwaniu informacji, czy zyskali uznanie w oczach inspektorów Gault&Millau. Więcej o edycji 2017 w następnym numerze magazynu „Czas Wina”.

Tekst: Justyna Suchocka
fot. Gault&Millau Polska/Teodor Klepczyński
magazyn "Czas Wina"/Wojciech Giebuta

Zdjęcia

FB