Jasło na medal!

Dodano: 13.09.2017 12:20

Reportaż z przebiegu 12. Międzynarodowych Dni Wina.

Międzynarodowe Dni Wina w Jaśle na dobre wpisały się w kalendarz imprez winiarskich. Już po raz dwunasty w ostatni weekend sierpnia 2017 roku goście odwiedzając „stolicę odrodzonego polskiego winiarstwa”, mogli spróbować ponad setki polskich win, które z roku na rok oceniane są coraz wyżej.

Świadczą o tym chociażby medale przyznane podczas 4. Konkursu Win Polskich zorganizowanego przez Jasielskie Stowarzyszenie Winiarzy „Vinum pro Cultura”. Jury złożone z członków Stowarzyszenia Sommelierów Polskich (SSP) z rekordowej liczby 212 przesłanych win medalami wyróżniło ponad osiemdziesiąt butelek – 11 otrzymało złoto, 25 srebro, a ponad 40 brąz. Po raz pierwszy tytuł „Championa” otrzymały też najlepsze wina w swojej kategorii. Wśród win czerwonych triumfował PI 2016 (czysty pinot noir) z sandomierskiej Winnicy Płochockich, który zdobył też tytuł najlepszego wina konkursu i odebrał zasłużone Grad Prix z rąk burmistrza Jasła. Championem wśród win białych został Muskat 2016 z Winnicy Kołacz, Młody Cfajgeld XVI z Winnicy Modła okazał się najlepszym winem różowym, a Słodka Anielka z Winnicy Wiarus zwyciężyła w kategorii win słodkich. Specjalne wyróżnienie odebrała też Winnica Jaworek za wino Miodowe z rocznika 2013, które uzyskało najwyższą liczbę punktów w Konkursie – 91,5 pkt!

Polacy chcą pić polskie wino

Na zaproszenie Stowarzyszenia „Vinum Pro Cultura” do Jasła przybyłam już w czwartek, by w piątek 25 sierpnia obserwować przebieg Konkursu w Winnicy Dwie Granice. Wyboru najlepszych win dokonywało ośmiu członków Stowarzyszenia Sommelierów Polskich, którzy podzielili się na dwie czteroosobowe komisje: jedna oceniała wyłącznie wina białe, a druga czerwone, różowe i słodkie. Przewodnictwo nad komisją „białą” objął Piotr Kamecki, prezydent SSP, a nad „czerwoną” Tomasz Kolecki, wiceprezydent Stowarzyszenia. W przestronnej sali mieszczącej się w budynku Dwóch Granic, przy dębowych stołach nakrytych białymi obrusami emocji było aż nadto. Panowie degustując „w ciemno”, raz po raz komentowali kolejne próbki słowami „poprawne”, „jest moc”, by za chwilę wręcz symultanicznie orzec „brak zrywu” czy „ożywczości”. Profesjonalne kręcenie kieliszkiem, różne techniki wąchania wina i sprawdzania jego klarowności sprawiało, że obserwacja tej jakże ciężkiej i odpowiedzialnej pracy była niezwykle fascynująca.

W przerwach kawowych udało mi się porozmawiać z kilkoma członkami jury. Piotr Kamecki porównując wina białe z poprzednich edycji konkursu z tymi ocenianymi w tym roku, stwierdził, że winiarstwo w Polsce zrobiło „niebywały skok w przyszłość”.  Podkreślił, że czuć w winach „jak wielką pracę wykonali winiarze, by poznać i nauczyć się dbałości o hodowaną winorośl i jej odmiany”. Dodał, że „wiele win nareszcie jest robionych z pomysłem” i właśnie one sprawiają najwięcej niespodzianek oceniającym je jurorom. Podobne zdanie mieli członkowie komisji oceniających wina czerwone. Adam Pawłowski MS stwierdził, że „poprawił się poziom pijalności win czerwonych, mimo że są one młode”. Zdaniem sommeliera winiarze „zaczynają panować nad kwasowością, która nareszcie poparta jest materią”. Tomasz Kolecki podkreślał, że coraz mniej jest win przemacerowanych, warzywnych i mocno zredukowanych, a coraz więcej – przemyślanych i należycie wykonanych. Zapytany o wyróżnione wino słodkie z Winnicy Jaworek podkreślił, że pomysł wzmocnienia wina miodem było strzałem w dziesiątkę. Miodowe jest genialnie wyważone, czyste i harmonijne o złożonej intensywności. Mimo że to wino słodkie, jest niezwykle eleganckiego – podkreślał w rozmowie. Adam Pawłowski MS przekonywał, że „nie trzeba dużo o tym winie mówić, ani rozkładać go na czynniki pierwsze” tylko trzeba go spróbować, póki jest dostępne w sprzedaży.

Czy w polskim winie jest nadzieja, by stało się ono równie często wybieranym trunkiem do posiłków co zagraniczne etykiety? Piotr Kamecki zapewnił, że już tak się dzieje: „W już wielu restauracjach można znaleźć karty win z polskimi etykietami. Polacy chcą próbować rodzimych win i coraz chętniej szukają o nich informacji”. Dzięki nowej gałęzi turystyki – enoturystyce, ta wiedza jest w zasięgu ręki i coraz chętniej rodacy z niej korzystają. „Boom na polskie wina dopiero przed nami” – skwitował Kamecki.

Frekwencja dopisała

Coś w słowach prezydenta Stowarzyszenia musi być, bo faktycznie frekwencja podczas trwania Dni Wina była imponująca. Zarówno jaślanie, jak i goście przybyli z całej Polski m.in. z Warszawy, Poznania, Częstochowy czy Gdańska, mogli przez całą sobotę i niedzielę poznać, spróbować i zakupić wina od przeszło trzydziestu polskich winnic. Wśród nich większość stanowiły te wchodzące w skład Jasielskiego Szlaku Winnego, jednak wina prezentowała też m.in. nagrodzona winnica Płochockich z Sandomierza czy winiarze z Chorwacji, Rumunii, Serbii i Włoch. Na jasielskim rynku nie zabrakło też przedsiębiorstw związanych z winiarstwem (m.in. sprzęt do produkcji domowych win i nalewek, akcesoria dla winiarzy), rękodziełem oraz wystawców gastronomicznych kuszących odwiedzających serami, miodami, chlebami, oliwą, wędlinami czy wypiekami.

Wśród wystawców znalazło się też stoisko magazynu „Czas Wina”, które przez cały czas trwania imprezy oferowała najnowsze i archiwalne numery pisma oraz wydawnictwa książkowe i broszurowe. Najchętniej kupowane były pojedyncze tomy z 2 serii Vademecum „Czas Wina” oraz książka Jak zostać znawcą wina w 24h Jancis Robinson.

Poznać bliżej wino

Równolegle z prezentacją winiarską (Winne Ogrody) na rynku w Jaśle goście 12. Międzynarodowych Dni Wina mogli wziąć udział w warsztatach degustacyjnych zorganizowanych przez Urząd Miasta oraz  Stowarzyszenie „Vinum Pro Cultura”. Dużym zainteresowaniem cieszyło się sobotnie spotkanie z Adamem Pawłowskim, jedynym w Polsce Master Sommelier, który poprowadził warsztat pt. „Wina kontrowersyjne i niekonwencjonalne”. Degustując m.in.: libańskie wino Chateau Muscari (2006), włoskie Bressan Schioppettino (2011) czy portugalskie Colares (2008), uczestnicy mogli przekonać się jak duży wpływ na smak wina ma gleba, zmienność klimatu, ale i wierzenia religijne czy zmieniające się fazy księżyca. W tym samym dniu odbył się też warsztat „Polska vs reszta świata”, który poprowadził Piotr Kamecki, prezydent Stowarzyszenia Sommelierów Polskich.

W niedzielę organizatorzy zapraszali na „Polsko-węgierski pojedynek na kieliszki”, podczas którego degustowano „w ciemno” trzy etykiety polskie i węgierskie. Był to bój, który jednak okazał się szczęśliwy dla Polski. Zorganizowanie warsztatów w jednej z sal wystawienniczych w Muzeum Regionalnym dało możliwość uczestnikom obejrzeć uroczą wystawę zdjęć prezentujących winnice Podkarpacia w różnych porach roku. Nietuzinkowe portrety winnic czy pracujących przy winoroślach winogrodników wzmacniało przekaz, że Polska nie tylko jest pięknym krajem, ale i że tli się w niej jeszcze wiele nie do końca docenionych twarzy.

W odwiedzinach u winiarzy

Ci, którzy zostali w Jaśle na dłużej, mogli od 28 do 30 sierpnia 2017 roku odwiedzić dziesięć wybranych winnic, decydując się na jedną z trzech enoturystycznych tras. Wycieczka trwająca około pięciu godzin pozwała miłośnikom polskiego winiarstwa bliżej poznać winiarzy, porozmawiać o ich codziennej pracy oraz jeszcze raz zdegustować i zakupić wybrane butelki wina.

tekst i zdjęcia: Justyna Abdank-Kozubska

WIĘCEJ O DNIACH OTWARTYCH PIWNIC TUTAJ

Zdjęcia

Komentarze

Avaliação / 11.10.2017 13:10

Nice post - Thanks for sharing this kind of post with us. really very great stuff, keep posting...

UCbrowser / 14.10.2017 09:07

UC Browser continues downloading from the breakpoint

sbobet / 15.10.2017 12:24

Going to graduate school was a positive decision for me. I enjoyed the coursework, the presentations, the fellow students, and the professors. And since my company reimbursed 100% of the tuition, the only cost that I had to pay on my own was for books and supplies. Otherwise, I received a free master’s degree. All that I had to invest was my time.

Diane / 16.10.2017 11:47

If you are diagnosed as a diabetic it may be in your best interests to carry around a glucose gel. You simply never know when your blood sugars will jump, and consequently, when you might need a quick rush of sugar to your body. Keeping it handy can and will save your life.

Hoverwatch / 18.10.2017 12:41

Had you put your cell phone into a bowl full of rice, you might not have had to buy a new one. This and all of the other tips in this article will change how you think about cell phones from now on. Thanks to this change, your cell phone will become your new best friend.

Twój komentarz
FB