Co z tą cavą?

Paweł Gąsiorek17.11.2016 17:32

„Cztery lata walczyłem z biurokratami z Consejo Regulador Cava, ale wreszcie się udało.

Stworzyliśmy nową apelację Classic de Penedès” – opowiada znad kieliszka Agustí Torelló Mata. Kieliszek jest do białego wina, ale w środku buzują bąbelki jego AT Roca Classic Rosat. „Dobre wino musujące powinno się pić z dużych tulipanowych kieliszków, a nie z tzw. »flute« jak to się przed laty przyjęło. Wszak aromaty w »musiaku« są równie ważne jak w białym czy czerwonym winie” – argumentuje.

Rodzina Torelló Mata jest ważnym producentem cavy. Ojciec Agustiego, też Agustí, stworzył przed laty winiarnię, której jedynym celem była produkcja wysokiej klasy wina musującego. Do dziś zresztą, chyba jako jedyna winiarnia w Hiszpanii produkują wyłącznie cavę. Zero wina cichego, tylko cava. Kiedy wydawało się, że naturalną koleją rzeczy Agustí junior przejmie winiarnię – wszak od dziecka się do tego przygotowywał – doszło do brzemiennego w skutki rodzinnego sporu. W jego efekcie Agustí wraz z siostrą i swoim dorosłym już synem (wszyscy się domyślają, ale trzeba to powiedzieć: Agustim) postanowili stworzyć nowy winiarski projekt. Pójść na swoje.

Zdecydowali, że główną ich produkcję stanowić będzie wino musujące. Nic w tym dziwnego. Jak ktoś urodzi się i wychowa w Sant Sadurní d’Anoia lub w Vilafranca del Penedès, trudno by myślał o czymś innym. W tych dwóch niewielkich katalońskich miasteczkach powstaje dziewięćdziesiąt procent całej produkcji musującej Hiszpanii. Tutaj siedziby swoje mają dwaj giganci, dwie największe na świecie winiarnie produkujące wino musujące: Freixenet i Codorniu.

Ale ambicją naszej trójki jest tworzenie najlepszych, siedliskowych win musujących. No i nie chcieli ich nazywać „cava”.

„Cava to taka dziwna apelacja – mówi Agustí. – Można ją produkować w bardzo wielu miejscach Hiszpanii, nawet w odległej, gorącej Extremadurze. Jaki sens ma apelacja, która w swojej idei ma reprezentować konkretny większy czy mniejszy region, dopuszczająca produkcję wina w całej niemalże Hiszpanii?” – kontynuuje swoją myśl.

Jakkolwiek dziwnie to wygląda, taka jest prawda. To tak jakby szampana produkować w Bordeaux czy Langwedocji. I tym sposobem narodziła się życiowa idée fixe Agustiego, by doprowadzić do stworzenia i zalegalizowania nowej apelacji win musujących, których produkcja ograniczona będzie do ich kolebki w Hiszpanii , czyli okręgu Penedès. Po wielu dyskusjach z urzędnikami Ministerstwa Rolnictwa Hiszpanii i lokalnego odpowiednika w Katalonii, w zeszłym roku wreszcie się to udało i powstała nowa apelacja Classic de Penedès. Zasada jest prosta: owoce muszą pochodzić z regionu Penedès i muszą być odmianami lokalnymi.
Obecnie poza AT Roca jest tylko trzynaście winiarni, w większości bardzo małych, które podjęły nowe wyzwanie i zmieniły na swoich etykietach nazwy z „cava” na „classic”. Ale wkrótce dołączą inni. Nie mam żadnych wątpliwości. A co będzie, jak Katalonia odłączy się od Hiszpanii? Wokół powiewa mnóstwo żółto-czerwonych pasiastych flag z białą niepodległościową gwiazdą.

Czas Wina nr 83

Zdjęcia

Komentarze

insta99 / 12.12.2016 18:19

Here the website which have unlimited number of free instagram followers online. You can get these followers within minute.

showbox / 08.01.2017 18:52

Showbox app is one of the immense applications for watching any of your favorite movies

Twój komentarz
FB