Dzieje winnicy dworskiej w Szczepanowicach nad Dunajcem

Roman Darowski SJ23.01.2016 14:53

Przygotowując monografię moich rodzinnych Szczepanowic nie szukałem informacji o winnicach istniejących wieki temu na pobliskich wzgórzach. Wówczas jednak nikt nie produkował w Szczepanowicach wina i sprawa nie była tak aktualna jak dzisiaj.

W 2006 roku pojawiła się jednak – dzięki staraniom państwa Zofii i Stanisława Michałowskich – winnica Zadora. Nazwa nawiązuje do herbu rodu Chrząstowskich, długoletnich dziedziców Szczepanowic. Jest o niej coraz głośniej w mediach, jej nazwa pojawia się także na łamach „Czasu Wina”. Obecna winnica powstała wprawdzie w innym miejscu niż historyczne winogrady, bo trochę dalej na wschód, pozostaje jednak w tym samym ciągu wzgórz szczepanowickich i zachowuje podobną ekspozycję w stosunku do słońca. Także etykieta wina Bene, produkowanego przez winnicę Zadora, nawiązuje do przeszłości – zawiera bowiem następującą informację:
Dziś, gdy monografia pt. Szczepanowice nad Dunajcem. Dzieje wsi, parafii katolickiej i gminy kalwińskiej (Kraków 1993, 2004) oraz praca zbiorowa pod tym samym tytułem (Kraków 2005) od lat służą zainteresowanym, trudno byłoby mi wracać do archiwów w Szczepanowicach, Tarnowie, Krakowie i Warszawie w poszukiwaniu wzmianek o winiarstwie w Szczepanowicach. W źródłach jednak, do których dotarłem i które badałem, spotykałem wyraźne wzmianki o istnieniu winnicy w Szczepanowicach, i to o istnieniu sięgającym najdawniejszych czasów. Niestety, wówczas nie przywiązywałem należytej wagi do tego, by je szczegółowo udokumentować.

Droga pod winnicę

Fot. Jerzy Okoński, 2004Pośrednim dowodem na istnienie w tych okolicach historycznych winogradów jest funkcjonująca do dziś nazwa „droga pod winnicę”. Określenie to było popularne i powszechnie zrozumiałe w moich młodych latach, a więc po II wojnie światowej, i jeszcze znacznie później, choć samej winnicy już wtedy oczywiście nie było.
Jadąc od strony Dunajca – od przysiółka Nakle – drogą asfaltową w kierunku kościoła i szkoły, na końcu doliny zwanej Równią mamy rozwidlenie drogi: droga w prawo prowadzi do kościoła i szkoły, a droga w lewo – przez pobliski potok Lasowy pod górkę w kierunku terenu (lub przysiółka) zwanego Racek. Racek znajduje się na początku tej części Szczepanowic, która od dawna nosi nazwę Gliniki, a które rozciągają się w kierunku wschodnim. Ta właśnie droga – od potoku Lasowego do przysiółka Racek, licząca około 250 metrów – od dawna była nazywana i ciągle jeszcze jest nazywana „drogą pod winnicę”.
Na tym terenie (Racek i zachodnia część Gliników) od połowy XVII do XIX wieku stał dwór oraz zbór i cmentarz kalwiński, a w XVII i XVIII wieku było tam także gimnazjum kalwińskie. Jak do tego doszło?

Początki zboru kalwińskiego

W 1568 roku niektórzy członkowie rodziny Chrząstowskich, właścicieli Szczepanowic i Jodłówki, przyjęli kalwinizm. Trzeba dodać, że Jodłówka była wtedy odrębną wsią, ale od początku XX wieku stanowiła południowo-wschodnią część Szczepanowic. Otóż Chrząstowscy – jako kolatorowie (patroni) kościoła w Jodłówce zamienili go w 1573 roku na zbór kalwiński. Stan taki trwał 20 lat, a tymczasem budynek uległ zniszczeniu. Wówczas katolicy i kalwini zbudo­wali sobie oddzielne świątynie. Wkrótce też zaczęła działać szkoła zboro­wa.
Fot. Krzysztof BartoszewskiW 1651 roku zbór i szkołę w Jodłówce zamknięto i przeniesiono je do sąsiednich Szczepanowic, gdzie ich właściciel Stanisław Chrząstowski (†1658), działacz polityczny i przywódca protestantów małopolskich, ufun­dował nowy zbór, „który wkrótce stał się głównym ośrodkiem życia zbo­rów krakowskich i sandomierskich” (Polski słownik biograficzny, t. 3, s. 475). W tym też czasie założono istniejący do dzisiaj cmentarz kalwiński. Synem Stanisława był Piotr Chrząstowski (†1684), działacz protestancki. „Siedziba jego – odziedziczone po ojcu Szczepanowice – rozrosła się w małe miasteczko jako zborowa stolica Małopolski zachodniej i ostatni ośrodek polskiego szkolnictwa kalwińskiego o międzynarodowym znaczeniu, ścią­gający młodzież protestancką z Węgier” (s. 474).
W latach sześćdzie­siątych XVII wieku placówka ta była szkołą dystryktu (okręgu) krakowskiego i osiągnęła poziom gimnazjum. Oprócz synów szlachty polskiej kształcili się w niej synowie kupców szkockich z Tarnowa, a w latach siedemdziesiątych – tak­że pewna liczba młodzieży z Węgier. W 1713 roku zbór został spalony. Nowy zbór wybudowano dopiero w roku 1786. Stał na wzgórzu po prawej stronie drogi Nakle–Równia–Gliniki, między dworem (obecnie dom Józefa Słowika, zwany „kamienicą”) a cmentarzem kalwińskim; zbór przetrwał do 1852 roku, kiedy to Chrząstowscy sprzedali swe dobra Serwatowskim i opuścili Szczepanowice; po nich było jeszcze kilku właścicieli dworu i należących do niego gruntów.
Jodłówka i Szczepanowice odgrywały znaczącą rolę w dziejach kalwinizmu w Polsce południowej. W Jodłówce odbyła się w 1636 roku konwokacja prowincjalna Małopolski oraz synody dystryktu krakow­skiego w 1645 i 1648 roku. W Szczepanowicach odbyło się 8 synodów dystryktu krakowskiego, 3 synody prowincjalne Małopolski (w latach 1680, 1683 i 1808), 3 konwokacje dystryktowe i 2 konferencje prowincjalne. W pierwszej po­łowie XVII wieku ministrami w Jodłówce byli dwaj pisarze-polemiści kal­wińscy: Jan Petrycy († ok. 1626) i Daniel Clementinus (†1644); wśród ministrów w Szczepanowicach wyróżnili się teolog Daniel Kałaj (†1691) i Jan Petrozelin, senior dystryktu krakowskiego, a potem senior prowincji małopolskiej († ok. 1707). Z tej dawnej świetności pozostały tylko teren cmentarza i resztki nagrobków.

Szczepanowickie wzgórza dzisiaj

To właśnie ten odcinek drogi od potoku Lasowego do przysiółka Racek nazywano dawniej drogą „pod winnicę”. Na tym bowiem terenie – jak już wspomniałem – przez długi okres aż do początków XX wieku istniała winnica dworska. Winnicę założyła rodzina Chrząstowskich, która włodarzyła w Szczepanowicach od XV do połowy XIX wieku.
Teren to dla winnicy bardzo korzystny: spory stok o ekspozycji południowo-zachodniej. Winnica obejmowała część stoku poniżej dworu, być może po obu stronach drogi. Na szczycie stoku stał dwór, który dotrwał do początków XX wieku. Przed I wojną światową pożar zniszczył dużą część zabudowań gospodarczych. Reszta – wraz z budynkiem dworskim – została zniszczona podczas I wojny światowej, gdy na tych terenach przez pół roku – od grudnia 1914 do maja 1915 roku – utrzymywał się front austriacko-rosyjski i toczyły się walki. Z tego okresu w okolicy pozostało kilka cmen­tarzy wojennych. W samych Szczepanowicach są trzy takie cmentarze, w tym jeden w południowo-wschodnim narożniku cmentarza kalwińskiego.
6 marca 1915 roku poci­ski artylerii austriackiej zniszczyły kościół. Większość zabudowań na­leżących do mieszkańców również uległa zniszczeniu. To, co zostało z dworu i zabudowań gospodarczych oraz część gruntów dworskich nabyli miejscowi gospodarze, zwłaszcza rodzina Słowików, która wkrótce po wojnie na miejscu dawnego dworu zbudowała dom murowany, zwany powszechnie „kamienicą”: w roku 1921 zakończono główne prace budowlane, a w 1945 rok dom otynkowano. Winnicy jednak nie przywrócono – były inne, pilniejsze potrzeby.
Dodam jeszcze, że w przysiółku Racek można skręcić w lewo i przez Błonie jechać w kierunku Tarnowa. Tę trasę wybierano dawniej jako krótszą, gdy jeździło się furmankami „do miasta”. Dlatego i nazwa „drogi pod winnicę” była często wymieniana.
Starsi ludzie w Szczepanowicach do dziś tę nazwę pamiętają, zwłaszcza mieszkańcy przysiółka Równia, gdzie moja rodzina i ja wtedy mieszkaliśmy. Osobiście mogłem się o tym przekonać, rozmawiając niedawno z kilkoma znajomymi mieszkańcami tamtych stron.

Roman Darowski

ksiądz jezuita, profesor filozofii w Akademii Ignatianum w Krakowie, autor wielu publikacji, głównie z zakresu filozofii człowieka i filozofii jezuitów w Polsce, a także na temat Szczepanowic.

Czas Wina nr 76

Zdjęcia

Twój komentarz
FB