Gwiazda wszystkich regionów

Redakcja27.02.2017 08:16

Dałbym wiele, by zobaczyć twarze najznamienitszych producentów z regionu Rioja, kiedy dowiedzieli się, że ich tempranillo nie jest wcale ich. Mało tego, że tę odmianę pod różnymi nazwami uprawia się niemal w całej Hiszpanii, a nawet w sąsiedniej Portugalii.

Stała się jednak rzecz znacznie ważniejsza – okazało się, że za jakością wina nie stoi tylko odmiana, ale cały bagaż doświadczeń pokoleń winiarzy, którzy z jakiegoś szczepu potrafią zrobić wielkie wino, a tego wytwórcom z Riojy nikt nie odbierze. Bo tempranillo, podobnie jak caberneta, można posadzić gdziekolwiek, ale nie wszędzie uzyska się takie same efekty.
Tempranillo jest dziś światową gwiazdą, może jeszcze nie internacjonałem, ale sadzi się je wszędzie, od Australii po Kalifornię, o Ameryce Południowej nie wspominając. Postanowiliśmy zatem przyjrzeć się, jak sprawy stoją z tempranillo w samej Hiszpanii. Nie byliśmy drobiazgowi, nie sięgaliśmy po same „setki”, przyjrzeliśmy się też winom lekko podkupażowanym, ważne, by tempranillo w nich dominowało. Oto wnioski.

Paweł Gąsiorek
Abadía Retuerta Selección Especial

Abadía Retuerta
VdT Castilla-León, Hiszpania

Fot. ArchiwumTym razem moje zadanie jest niezwykle proste. Miesiąc temu bowiem amerykański magazyn „Wine Spectator” na swojej liście 100 najlepszych win 2016 roku zamieścił właśnie to wino na miejscu 12. W dodatku jest to najwyżej notowane wino hiszpańskie w rankingu. Zresztą Selección Especial od lat zdobywa najwyższe trofea. W 2001 roku jeden z najbardziej prestiżowych konkursów winiarskich świata, londyński International Wine Challenge uznał Abadía Retuerta Selección Especial za najlepsze czerwone wino świata. Cóż zatem może powiedzieć skromny polski krytyk winiarski? Zgadzam się z moimi słynnymi kolegami krytykami w całej rozciągłości.
Wino powstaje w Sardon de Duero, na granicy apelacji Ribera del Duero. Poza nią, gdyż autorzy tego wina chcieli używać oprócz tempranillo również syrah i cabernet sauvignon, a to jest niedopuszczalne w granicach DO Ribera del Duero. Wino stanowi jeden z najciekawszych kupaży kiedykolwiek zrobionych w Hiszpanii. Do obfitej owocowości tempranillo syrah dodał nutę pieprzną, a cabernet dobre taniny i strukturę. Wino dojrzewało około 20 miesięcy w beczkach z dębu francuskiego i amerykańskiego, ale proszę się nie martwić: beczkowość jest ledwo wyczuwalna, absolutnie nie przykrywa buchającej owocowości tego wina.
Krótko – jedna z najlepszych relacji jakości do ceny w znanych mi winach.

Justyna Korn-Suchocka
Ramón Bilbao Crianza

Bodegas Ramón Bilbao
DOC Rioja, Hiszpania

Fot. ArchiwumMiasteczko Haro, serce winiarskiej Rioja Alta, raz w roku staje się sceną na wskroś przesiąkniętego winem teatru. W dniu św. Piotra, czyli 29 czerwca, mieszkańcy i turyści podczas wielkiej „bitwy” oblewają się czerwonym winem od głów do stóp. Fioletowiejący z minuty na minutę tłum nie gardzi również konwencjonalnymi metodami zalewania się – aż strach pomyśleć, ile riojańskiego wina kończy w ten sposób swój zacny żywot.
A w Haro mamy do czynienia z prawdziwą kumulacją najlepszych winiarni. I mimo że konkurencja ostra, wśród nich zasiedziała tu od przedwojnia Bodegas Ramón Bilbao wciąż ma się świetnie. Nie sądzę, by podczas bitwy polewano się ich Mirto czy „granrezerwami”, nie sądzę, by sięgano nawet po wina bardziej utylitarne. Nie ujmując nic fantazyjnej tradycji, dużo roztropniej będzie wlać crianzę, czyli 100% tempranillo, od Ramóna Bilbao do kieliszka, by (koniecznie w sąsiedztwie treściwie wyposażonego talerza), poczuć fenomen pięknego Haro i porośniętych winoroślą okolic. Fenomen związku tej jedynej w swoim rodzaju kwasowości i owocu nieco cierpkiej wiśni, chropowatej jeżyny, dymnej śliwki, której jednak nie spodziewajmy się zbyt wiele. Odrobina czarnego pieprzu ubarwia mocno owocowy finisz, niezakłócony przez nadmiar czy zieloność taniny. Wino do hojnego polewania, niekoniecznie głów, ale dobrej kolacji, przyzwoitego obiadu lub choćby drobnej przekąski.

Dorota Romanowska
Dehesa La Granja

Grupo Pesquera        
VdT Castilla-León, Hiszpania   

Fot. ArchiwumJak sięgać po wina ze szczepu tempranillo, to najlepiej po takie, które wyszły spod ręki człowieka obwołanego swego czasu „królem” tej odmiany. Warto spróbować ich nawet wówczas, gdy powstały za sprawą nie tyle samego Alejandra Fernándeza, co jednej z jego córek – Evy Maríi, jako że guru hiszpańskiego winiarstwa, choć wciąż nader żwawy i w pełni sił, stopniowo oddaje stery młodszemu pokoleniu. Eva María w swych winach zachowuje styl ojca – mają równie fantastyczną strukturę, są dopracowane w najmniejszym szczególe, długo dojrzewane, szczere i potężne. Także długowieczne. I takie też jest wino sygnowane jako Vino de la Tierra Castilla y León powstałe w posiadłości Dehesa La Granja w prowincji Zamora. Przyznaję, że tutejsze wina od momentu pierwszej z nimi styczności zajmują w mym prywatnym rankingu miejsce szczególne. Zachwyca mnie ich cudownie wyrazisty, złożony nos, w którym moc aromatów czerwonych i czarnych owoców przeplata się z pełnymi elegancji nutami cedrowymi i tostowymi. Po chwili przebijają się delikatne przyprawy i trochę mineralności. Tym zaś, co uwodzi w winach z Zamory w sposób szczególny, jest – oprócz soczystości i fantastycznej struktury – cudowna miękkość otulająca usta. Genialny, dojrzały, bliski eksplozji owoc w smaku i rasowe, wspaniale dojrzałe i doskonale zintegrowane taniny. Nic dodać, nic ująć, tylko degustować, gdyż w tym przypadku naprawdę jest co.

Wojciech Giebuta
Ramón Bilbao Single Vineyard

Bodegas Ramón Bilbao        
DOCa Rioja, Hiszpania   

Fot. ArchiwumJedną z pierwszych hiszpańskich winnic, które odwiedziłem, dziecięciem będąc, była położona w regionie Rioja bodega Ramón Bilbao. Stąd też moje niesłabnące przywiązanie dla tych właśnie win. Podczas enologicznej peregrynacji w tamte strony po raz pierwszy spotkałem się z określeniem finca, cru czy z angielska single vineyard – wino stworzone z owoców pochodzących z konkretnej działki, parceli, na której z jakichś powodów rodzą się lepsze winogrona. Winem, które wówczas mnie zachwyciło, była Rioja Turzaballa powstająca z owoców pochodzących z dwóch szczególnych parceli należących do bodegi – były to La Turza i La Zaballa. Na tych dwóch niewielkich działkach winogrona tempranillo rodziły się i dojrzewały na krzewach liczących już wtedy ponad siedemdziesiąt pięć lat.
Wino, które wybrałem do dzisiejszego zestawu, także powstaje z owoców z jednej konkretnej winnicy. Położona niemal 600 metrów nad poziomem morza Finca Valpierre to jeden najlepszych, ale i najtrudniejszych obszarów uprawy winorośli w regionie Rioja Alta. Tylko kilka razy na dekadę warunki pogodowe przez cały okres wegetacji są tak dobre, że pozwalają na odpowiedni rozwój i dojrzałość owoców. Tylko w tych najlepszych latach z tutejszych gron powstaje Ramón Bilbao Single Vineyard.
Wino leżakowało w beczce z amerykańskiego dębu przez 6 miesięcy. Wystarczająco długo, by nabrać krągłości i harmonii, a jednocześnie wystarczająco krótko, by nie stracić tak typowego dla odmiany owocowego, wiśniowo-jeżynowego bukietu. Jest ono niezwykle uniwersalnie przy łączeniu z potrawami. Szczególnie doceniam je podczas spotkań z przyjaciółmi, przy stole zastawionym wszelkiej przekąskami wszelkiego autoramentu: oliwkami, serami, tostami, wędlinami, pasztetami i mięsami na zimno. Czy to będzie jamón ibérico czy też krakowska podsuszana – wino będzie smakowało doskonale.

Wojciech Gogoliński
El Vínculo Crianza

Grupo Pesquera
DO La Mancha, Hiszpania

Fot. ArchiwumO Alejandro Fernándezie można powiedzieć wiele, a na pewno zaś, że jest „temprano” – wczesny. Wczesny, bo urodził się już jakiś czas temu, jest więc winiarzem dojrzałym, wiekowym, i bardzo doświadczonym. Jeszcze bardziej na miejscu jest hiszpańskie określenie „un pionero”, bo to on zapoczątkował nową, współczesną erę hiszpańskich win. Bodega El Vínculo to jego ostatnie przedsięwzięcie, choć jej początków trzeba szukać ze dwie dekady wstecz. Po dwóch wytwórniach w Ribera del Duero (Pesquera i Condado de Haza) i kolejnej, także w Kastylii i Leónie (Dehesa la Granja), ta powstała na pustkowiach spalonej słońcem Kastylii-La Manchy. W przeciwieństwie do trzech pierwszych akurat tu nic do oglądania nie ma, a mimo to chętnych do odwiedzin jest bardzo wielu. Żeby tak jeszcze zastać gospodarza! Ale to w zasadzie niemożliwe. To człowiek ciągle zajęty, stale w ruchu i podróży.
Wszak jedno jest tu niezmienne, jedno, co łączy wszystkie wytwórnie – odmiana tempranillo, której Alejandro Fernández poświęcił większość życia. I nawet jeśli gospodarza zastaniemy, nie radzę z nim z dyskutować o zaletach tego szczepu – dla niego po prostu inne nie istnieją, nie ma mowy o jakichś kupażach, drogach na skróty. Drugą rzeczą jest amerykańska beczka, wielokrotnie używana. A mimo to, niemal każde jego tempranillo jest nieco inne, choć podobne. Tutaj czuć słodycz i złożoną owocowość, ale taka zdecydowana wiśniowość pojawia się dopiero w ustach. Razem – co oczywiste – z elegancją.

Artur Boruta
Mosen Cleto Crianza

Bodegas Aragonesas
DO Campo de Borja, Hiszpania

Fot. ArchiwumW Hiszpanii spotkałem wiele świetnych win autorskich. Miałem też okazję skosztować mnóstwo win jednoszczepowych, wśród których królują bez wątpienia te z tempranillo. Jednak świetne warunki naturalne, a przede wszystkim wielkie zróżnicowanie terenu pozwalają hiszpańskim winogrodnikom uprawiać niemal każdy znany w świecie szczep winogron i swobodnie żonglować recepturami. Hiszpania jest bowiem krajem, w którym tego samego dnia można jeździć na nartach i wygrzewać w słońcu na plaży, zażywając śródziemnomorskiej kąpieli – w dodatku pozostając w obrębie jednego regionu.
Każdy region i winiarska denominacja posiada, rzecz jasna, charakterystyczne dla siebie wina. Dzisiaj wybrałem wino z mało znanej, północnej denominacji, do której winiarstwo dotarło dzięki włoskiej rodzinie Borgiów. Stąd jej nazwa – Campo de Borja – ziemie Borgiów. Mosen Cleto jest kupażem dwóch najpopularniejszych szczepów w regionie: tempranillo i garnachy. Regionie ciągnącym się od Nawarry aż do podnóży Pirenejów.
Jest to wino mocno ekstraktywne i owocowe. Wysoko położone winnice z dużą amplitudą temperatur pozwalają gronom wytworzyć grubą skórkę, która nadaje winom głęboki smak i ciemną barwę. Jednak istotą win z Campo de Borja jest podłoże. Wapienne gleby, z głębokimi wodami gruntowymi zasilającymi rzeki Ebro (która później dociera aż do Riojy) i La Huecha, niosą ze sobą dużą ilość związków żelaza, nadając winom wyjątkową, charakterystyczną subtelność. Świetne wino za rozsądną cenę. Polecam.

Czas Wina nr 85

Zdjęcia

Twój komentarz
FB