Historia przez mnichów pisana

Przybywają tu zarówno pasjonaci przeszłości, jak i miłośnicy wina. I trzeba przyznać, że jednym i drugim towarzyszy poczucie wyjątkowości tego miejsca.

Nic dziwnego, skoro opactwo Klosterneuburg, o którym mowa, odegrało istotną rolę nie tylko w historii Austrii, ale również odcisnęło wyraźne piętno na kształcie tutejszego winiarstwa. I to w wielu jego aspektach.

Przejeżdżając przez Klosterneuburg, niewielkie, zaledwie 30-tysięczne, urokliwe miasteczko, położone niespełna siedem kilometrów na północny-zachód od Wiednia, nie sposób nie zauważyć masywnych murów zabudowań klasztornych oraz dwóch strzelistych kościelnych wież. Austriacy nie bez dumy usytuowane na wysokim wzgórzu opactwo nazywają „sakralnym pałacem”. Bowiem tu – w wysmakowanej architekturze – sacrum styka się z profanum, a królestwo boskie współistnieje z ziemskim. To niezwykłe miejsce jest zarazem skarbnicą średniowiecznych zabytków i dowodem minionej potęgi Habsburgów.

Królestwo st. laurenta

Fot. Stift KlosterneuburgPołożony nad Dunajem klasztor powstał w XII wieku z inicjatywy margrabiego Leopolda III. On też ufundował, zasadzoną tuż za klasztornymi murami, pierwszą winnicę. Zrodzone z niej owoce okazały się na tyle dobre, że miejscowymi winami raczono się już podczas uroczystej inauguracji bazyliki w 1136 roku.
Za sprawą 900-letniej tradycji Stift Klosterneuburg zyskał miano najstarszej winiarni w Austrii. Dodatkowo, ze 108 hektarami upraw, rozrzuconymi na terenie kilku okręgów, uznawany jest za największą winiarnię w tym kraju.
Mozaika gleb i lokalnych mikroklimatów stwarza dogodne warunki do uprawy kilkunastu odmian winorośli. Z klasztornego dziedzińca rozpościera się widok na okoliczne wzgórza, które – niczym misterną tkaniną – pokryte są rzędami winnych krzewów. Łagodne stoki o podłożu z piaskowca i lessów w szczególności upodobały sobie grünera veltlinera, rieslinga i sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...).
Kilkanaście kilometrów dalej, w położonym w północno-zachodniej części Wiednia wzgórzu Kahlenberg, uprawiane są m.in. pinot blanc, chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...), gewürztraminertraminer.. i pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...), zaś na południe od stolicy Austrii, w Gumpoldskirchen, na wapieniach – zierfandler i rotgipfler. Owoce pochodzące z tych winogradów przeznaczone są głównie do produkcji win białych. Po najlepsze wina czerwone należy udać się do Tattendorf. To właśnie tam znajdują się między innymi uprawy st. laurenta.

Klasztorny styl

W Stift Klosterneuburg historia zdaje się wręcz zaglądać do kadzi fermentacyjnych i beczek. Nic dziwnego, skoro cały proces produkcyjny odbywa się w starych barokowych piwnicach, które „wgryzają się” w leżącą pod klasztorem skałę na głębokość 36 m. O tym, że niedawno wkroczyliśmy w XXI wiek przypominają nowoczesne prasy pneumatyczne, kadzie fermentacyjne i olbrzymie tanki.
Powstające tu wina utrzymane są w dwóch stylach. Młodzieńcza fantazja, świeżość i typowa dla austriackich win owocowość to znak rozpoznawczy pierwszego z nich. Efekt ten jest przede wszystkim zasługą winifikacji w stalowych zbiornikach. W praktyce wina, choć zwane potocznie klasztornymi, bardziej niż kontemplacji służą nieskrępowanej radości.
Znacznie bardziej złożone są wina typu single vineyard. Czuć w nich rękę winiarza, który – mając w ręku narzędzia w postaci choćby ścisłej selekcji owoców, zredukowanych zbiorów i starzenia w dębie – stara się w jak największym stopniu oddać istotę każdego siedliska.
W Stift Klosterneuburg historia spotyka się z nowoczesnością, a praktyka z teorią. W cieniu klasztornych murów w 1860 roku powstała jedna z pierwszych na świecie szkół winiarskich. Mało kto wie, że właśnie w Klosterneuburgu w 1922 roku narodził się zweigelt, najchętniej uprawiany czerwony szczep w Austrii, będący udaną krzyżówką st. laurenta i blaufränkischa. Ale to już zupełnie inna historia.