koszerne wino

Wojciech Gogoliński11.12.2014 16:31

koszerność to jedna z bardziej skomplikowanych rzeczy w judaizmie, z uwagi na to, że istnieje bardzo wiele odłamów tej religii.

Fot. W. GogolińskiPodstawowe zasady kaszrutu wobec wina ująć można w kilku punktach: owoce muszą pochodzić przynajmniej z czteroletnich krzewów, winnica musi odpocząć co siedem lat, mogą w niej rosnąć wyłącznie krzewy winorośli (nie można sadzić tam np. drzewek oliwnych), a od momentu zwózki do winiarni owoce mogą być dotykane i przerabiane wyłącznie przez religijnych Żydów. W czasie produkcji nie wolno używać żadnych składników pochodzenia zwierzęcego (np. żelatyny i białka kurzego do klarowania), jeden procent wina należy też wylać, jako symboliczne nawiązanie do 10-procentowej daniny płaconej przed wiekami na cele świątynne.
Większość winemakerów izraelskich to osoby świeckie, więc nie wolno im zbliżać się do tanków i beczek – pracują bezdotykowo, próbki wina podają im Żydzi celebrujący szabas.

Obostrzenia przy wyrobie wina dla wielu bardzo religijnych Żydów nie są jednak dość wystarczające. Przez całe wieki najlepszym gwarantem koszerności – także wśród tej społeczności mieszkającej w Polsce – była pasteryzacja, tak aby wino stało się mewuszal (zagotowane). Chodziło tu o to, by pozbawić trunek podejrzenia, że może zawierać resztki drożdży, a więc zakwasu, co jest dla nich nie do przyjęcia. Istnieje też grupa najbardziej ortodoksyjnych Żydów, dla których żadne świadectwa koszerności czy też ukoszerniania nie wystarczają. Sami kupują winogrona, zanoszą je do domu, tłoczą i fermentują w gąsiorkach, a dodatkowo otrzymane wino pasteryzują.

Czas Wina nr 70

FB