Lepsze, malutkie Bordeaux

Jeśli weźmiemy mniej dokładną mapę, okaże się, że miasteczko Duras leży w granicach winiarskich regionu Bordeaux, czyli w departamencie Żyrondy. I nikt nam dziś nie powie, dlaczego tak właśnie nie jest. Ale podobny problem ma sporo innych gmin w departamencie Lot-et-Garonne.

Przy mniejszych, ale niekiedy i większych apelacjach w Regionie Południowo-zachodnim bez mapy się nie obejdzie. Obszar jest ogromny, apelacji mnóstwo, ale przy dojrzeniu niektórych trzeba niemal spojrzeć na mapy katastralne. Zwłaszcza że wina z okolic Duras przez co najmniej kilkaset lat zaliczano do bordoskich – były częścią tzw. Górnego Bordeaux (Haut Pays Bordelais). Przez owe stulecia miasto kwitło, słynęło z najprzedniejszych win bordoskich, które chętnie widziano na stołach poza granicami Francji. Dopiero w latach trzydziestych ubiegłego wieku przyszła katastrofa – zaczęto tworzyć idiotyczne apelacje, granicę regionu Bordeaux poprowadzono niemal przez przedmieścia Duras. Na osłodę winnice z okolic miasteczka, jako le prolongement des vignobles de Bordeaux (przedłużenie winnic bordoskich), otrzymały od razu własną apelację (1937 rok), co było ewenementem dla tak malutkiego obszaru – w pierwszych latach działalności INAO bardzo niewiele mikrorejonów dostawało taki przywilej. Były to główne najcenniejsze crus bądź winnice z kieszonkowych regionów, jak choćby Juraregion winiarski we wschodniej Francji, w departamencie Fran... (...) czy Sabaudia.
fot. shutterstock / Pierre-OlivierSytuacja była (i trochę jest nadal) zupełnie absurdalna, bowiem winnice AOC Côtes-de-Duras zostały przyklejone do wielkoobszarowej bordoskiej już apelacji Entre-Deux-Mers, która w tamtym czasie słynęła z białych win lokowanych w dolnych rejestrach win masowo-nijakich. Jeszcze do lat 80. XX wieku dla win białych z tej apelacji największą konkurencją były niemieckie liebfraumilche. Tymczasem wina côtes-de-duras (białe, różowe i czerwone) w momencie rozdzielania apelacji były lokowane przynajmniej dwie klasy wyżej! Tylko kto o tym jeszcze pamięta? Ale zapominać nie powinniśmy!
Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku w okręgu Entre-Deux-Mers zaszły wielkie zmiany – przede wszystkim na masową skalę zaczęto tam sadzić odmiany czerwone, które zamieniano na supermarketowe bordeaux i bordeaux-supérieur w tym samym kolorze. Wielką przemianę jakościową przeszły zaś same entre-deux-mers, zwłaszcza kiedy w ich kupażach zaczęła dominować kreowana na światową gwiazdę odmiana sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...).
Gdyby Côtes-de-Duras zniknęło z mapy winiarskiej, nikt by pewnie tego przez dłuższy czas nie zauważył. Ale nie zniknęło. Mimo że z perspektywy dzisiejszego enobiznesu pozbawiono go także innego ważnego atutu – wyrzucono poza nawias turystyki winiarskiej, choć nie turystyki w ogóle – Duras z ogromnym starym zamkiem ciągle przyciąga. Enoturystom pędzącym do Bordeaux oczy błyszczą jak złote dziesięciodolarówki, gdy zwiedzają tamtejsze zamki i piwnice – wątpliwe jest, by ktoś z nich jeszcze chciał trafić do Duras.
Jednak Côtes-de-Duras przetrwało, a zrobiło to podobnie jak inne graniczne „przyklejki” do Bordeaux – walcząc niższą ceną i z reguły wyższą jakością od podstawowych bordeaux. Stąd wybór wina z Côtes-de-Duras (podobnie jak choćby z Bergerac) jest zwykle znacznie lepszy niż sięgnięcie po podstawowe supermarketowe bordeaux.
Jak podsumowała to Jancis Robinson w książce Wine Course: „To raczej historia, a nie geografia sprawiła, że te winnice nie wchodzą w skład apelacji Bordeaux i ukłonię się nisko przed każdym degustatorem, który na ślepo potrafi odróżnić apelacje Bordeaux, Bergerac, Côtes-de-Duras i Côtes-du-Marmandais”.

Côtes-de-Duras w skrócie

Położenie: w Regionie Południowo-zachodnim, na południowy zachód od AOP Bergerac i na północ od AOP Côtes-du-Marmandais, w departamencie Lot-et-Garonne; na granicy bordoskiego okręgu Entre-Deux-Mers i na południe od także bordoskiej apelacji Sainte-Foy-Bordeaux; na prawym brzegu rzeki Dropt, prawym dopływie Garonny
Klimat: nadmorski, ale cieplejszy niż Bordeaux, z wyższą amplitudą temperatur z uwagi na oddalenie od Oceanu Atlantyckiego, z moderującym wpływem rzecznym
Gleby: niezwykle zróżnicowane, wielowarstwowe, głównie łupkowe, gliniaste i aluwialne
Główne odmiany białe: sauvignon blanc, sémillonfrancuska odmiana białych winogron.Uprawiana głównie w Bo... (...), muscadellefrancuska odmiana białych winogron uprawianych głównie w ... (...), mauzac, rouchelein (chenin blancfrancuska odmiana białych winogron, obecnie jedna z najbard... (...)), ondenc i ugni blanc
Główne odmiany czerwone: cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...), cabernet francczerwona odmiana winogron, jedna z bardziej rozpowszechniony... (...), merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...) i côt (malbecfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... (...))
Wina: wytrawne białe, różowe i czerwone oraz półwytrawne (moelleux) białe
Powierzchnia winnic: ok 2 tys. ha
Produkcja roczna: ok. 130 tys. hektolitrów
Liczba producentów: 90, w tym 3 spółdzielnie

Nietoperze nad Cave de Berticot
Fot. Archiwum2500 hektarów winnic, 60 tysięcy hektolitrów łącznej produkcji, stu dwudziestu winogrodników, 700 beczek i około 8 nietoperzy – oto stan posiadania jednej z większych i zacniejszych kooperatyw w Côtes de Duras, Cave de Berticot.
Nietoperzy jest „około”, bo podobno trudno je policzyć. W dzień śpią w kolonii na drzewie stojącym samotnie pośród spółdzielnianych winnic, w nocy są zaś zbyt ruchliwe, by dało się dokonać skutecznej rachuby. „Poza tym w nocy jest ciemno” – uśmiecha się Blandine Comte, która nadzoruje winogrady.
Nietoperze pełnią swoją nocną służbę nie przypadkiem. Już około 180 hektarów winnic należących do Berticot zostało przekształconych w uprawy organiczne, tj. takie, na których nie wolno zwalczać robaków syntetyczną chemią. Zamiast więc oprysków „zainstalowano” w pobliżu małe paskudne latające ssaki, które dzieło pestycydalne wykonują cicho, bez zbędnego rozgłosu, w stu procentach ekologicznie i w dodatku w ramach bezpłatnych praktyk.
Pierwsze działki uekologiczniono już w 2009 roku. Jednocześnie rozpoczęto – wraz z INRA, czyli Institut National de la Recherche Agronomique – prace nad eksperymentalnym wysadem (ok. 2 hektarów) krzyżówek odmian w zamyśle wyjątkowo odpornych na choroby, a więc niewymagających oprysków. Szwajcarska grzyboodporna odmiana divico daje tu już pierwsze obiecujące rezultaty. Ale Berticot eksperymentuje nie tylko w winnicy. Wraz z Damienem Audrin, tutejszym maître de chai i winemakerem kosztujemy niezwykle owocowego wina z tanku oklejonego naklejkami „No sulfites”. Na razie bez siarkowania obywa się jeden jedyny INOX, ale wkrótce ma być ich o wiele więcej.
Spodobały nam się tutaj przede wszystkim dwa czerwone wina: flagowe Grande Reserve de Berticot, o pięknie wkomponowanej w owoce beczce, oraz Château Roc Pellegrine, stuprocentowy merlot wprost doskonale pasujący do tutejszej wersji sałatki perigordzkiej (z gęsich żołądków).

Michał Bardel