medytacyjne wino

Wojciech Gogoliński30.01.2012 12:35

Zwyczajowe, używane powszechnie w wielu językach określenie wina, które raczej nie towarzyszy jedzeniu, lecz jest podawane po zakończeniu posiłku lub przy innych okazjach sprzyjających kontemplacji jego walorów.

Fot. ArchiwumTermin ten narodził się Włoszech (vino da meditazione), gdzie – podobnie jak w innych krajach śródziemnomorskich – wino traktuje się przede wszystkim jako napój podawany do posiłków. W ten sposób wyróżniano trunki wyłamujące się z utylitarno-gastronomicznego schematu.

Często traktuje się tak wina, które trudno komponują się z potrawami – są zbyt ekstraktywne, nadmiernie aromatyczne, za mocne albo (najczęściej) za słodkie czy po prostu za drogie. Także wina, które z różnych powodów uznaje się za godne samodzielnej degustacji, na przykład stare, sławne roczniki, wina rzadkie lub w jakiś sposób ekstrawaganckie. Jednak wino może być uznane za „medytacyjne”, jeśli wyrasta ponad przeciętność i poza dostarczeniem przyjemności zmysłowych jest na tyle ciekawe, złożone i długie, aby mogło stać się przedmiotem przemyśleń i rozmowy. Tradycyjnie „wina medytacyjne” podaje się samotnie lub do prostych przekąsek, które nie zdominują ich bukietu i smaku (np. niektóre sery, orzechy, herbatniki).

Czas Wina nr 39

FB