Płynne złoto, czyli kobiety w Tokaju

Monika Bielka-Vescovi30.05.2017 10:41

Słodkie wina wydają się dziś nieco zapomniane, traktowane niczym relikt dawnych czasów, kiedy nikt nie liczył kalorii, a dobrze zjeść i wypić oznaczało osiągnąć wyższy status społeczny.

W ostatnim roku dwukrotnie udało mi się znaleźć w słodkiej krainie płynnego złota – Tokaju – a dokładniej w Mádzie, uśpionej, leniwej, niezniszczonej jeszcze przez luksus dzisiejszego świata wiosce, zaskakująco rozwiniętej kulinarnie, a przede wszystkim winiarsko.

Po raz pierwszy odkryłam Mád z grupą studentów WSET Diploma z Weinakademie Österreich w Rust. W winiarni Disznókő zdegustowaliśmy piętnaście roczników 5- i 6-putonowych aszú oraz esencji, porównując wpływ warunków pogodowych w danym roku na jakość wina. Degustacja opatrzona komentarzem wybitnego winemakera László Mészárosa była tak wyjątkowym przeżyciem, że nawet towarzyszący nam masters of wine nie mogli wyjść z zachwytu, a wydawałoby się, że oni wiele już w życiu doświadczyli.

fot. archiwum Monika Bielka-VescoviDrugi wyjazd zorganizowałam jesienią w trakcie zbiorów gron aszú dla członkiń stowarzyszenia Kobiety i Wino i uczniów Szkoły Sommelierów. Koniecznie chciałam zobaczyć, jak wygląda ta najszlachetniejsza z pleśni wprost na krzewach. Jednocześnie planowałam spełnić marzenie, by wstać o poranku i sfotografować słynną tokajską mgłę znad Cisy i Bodrogu, odpowiedzialną za formowanie się Botrytis cinerea, czyli szlachetnej pleśni.

Dotarliśmy do Tokaju w dniu (jedyny taki w roku), kiedy w Disznókő sześciu najlepszych specjalistów pracuje nad wyborem esencji z pojedynczych parceli do kupażu specjalnego aszú, porównując jednocześnie jakość i smak gron zainfekowanych szlachetną pleśnią. Mogłyśmy się przekonać, jak różnią się grona z pojedynczych parceli i odkryć te najlepsze pod czujnym okiem László Mészárosa. Zapamiętam ten dzień z pewnością jako jeden z najbardziej fascynujących momentów mojego winiarskiego życia. Jednak to był dopiero początek naszych przygód. Tego samego wieczoru spotkaliśmy się z Gabriellą Hazslinszky, która brawurowo poprowadziła degustację, dzieląc się z nami swoją wszechstronną wiedzą. Wieczorna kolacja w Sárga Borház, z foie gras z aszú na początek, to jedna z tych rzeczy, których nie da się zapomnieć.

Kolejny dzień zaczęliśmy bardzo intensywnie – od spotkania z mistrzem Istvánem Szepsym i jego córkami Gabriellą i Kingą oraz moją przyjaciółką ze studiów Orsolyą Kovacs, pracującą razem z Istvánem. Gabriella zajmuje się sprzedażą wina, natomiast Kinga prowadzi jedną z najlepszych restauracji w Mádzie – Perce. Orsolya jest odpowiedzialna za komunikację z klientami. István Szepsy to człowiek legenda. To jego wizjonerskie podejście do wina, szacunek dla ziemi, winnic i ludzi spowodowały daleko idące zmiany w Tokaju. István, Gabriella i Orslya zabrali nas do najlepszych parceli Úrágya, Király i Betsek, by pokazać niezwykłe wulkaniczne terroir, które jest odpowiedzialne za wyjątkowy charakter win w Mádzie.  Podejście Istvána do winnicy jest niemal religijne. Jest wybitnym obserwatorem przyrody, który wsłuchuje się w jej rytm, by potem wina odzwierciedlały to, co w ziemi najlepsze. Do zbioru gron aszú zatrudnia wyłącznie kobiety, ponieważ delikatniej obchodzą się z gronami oraz są bardziej uważne podczas pracy.

Popołudnie przeznaczyliśmy na spotkanie z tokajskim stowarzyszeniem Kobiety i Wino oraz degustację wybranych win od członkiń stowarzyszenia, która odbyła się w winiarni Demetervin, należącej do szefowej stowarzyszenia Tokaji Borbarátnők Társasága, Edit Kulscar. Świetna baza noclegowa, wygodne pokoje i bardzo miła atmosfera, a wszystko to w przystępnych cenach. Jedne z najciekawszych win tej degustacji należały do winnicy Pendits, jedynej biodynamicznej winnicy w Tokaju. W świecie pleśni biodynamika to prawie szaleństwo. Márta Wille Baumkauff to kobieta o wielkiej pasji, która idąc pod prąd, tworzy wyjątkowe wina w zgodzie z naturą.

Ostatniego dnia postawiliśmy na nowoczesność, odwiedzając Holdvölgy – jedną z najlepiej wyposażonych w nowinki techniczne winiarni. Przyjęła nas Natália Demko. Zaskoczeniem dla mnie były tutejsze piwnice, a tak naprawdę kilometry piwnic. Jedne z największych w Tokaju, a w nich nie tylko wina, ale również dzieła sztuki. Modernistyczny design etykiet i linia z gumowymi etykietami w wyrazistych kolorach zieleni i różu zwracają uwagę na półce.

Mád pokazało nam wiele obliczy. Tradycja i nowoczesność przeplatają się tutaj na każdym kroku. Jeżeli chcecie jednak dotrzeć do tych małych, nienaruszonych przez historię uliczek i poczuć klimat dawnego Mádu, to trzeba się spieszyć. Za kilka lat będzie tam pięknie, można rzec nowoświatowo, ale to niesie niebezpieczeństwo zatracenia ducha tego cudnego miejsca, w którym powstaje płynne złoto.

Czas Wina nr 85

Zdjęcia

Komentarze

cartoonhd / 28.06.2017 18:40

Thank you so much for this awesome post.

anupkr5005 / 24.07.2017 12:45

http://www.bodymassageparlor.com/ http://www.delhiescortservices.ind.in/ http://www.escortsservicegurgaon.in/ http://www.femaleescortsinjaipur.com/ http://wwww.callgirlsinindia.com http://www.independentescortservice.in/ http://www.malikescorts.com/ http://www.no1escorts.in/ http://www.callgirlsserviceinpune.com/ http://www.callgirlsinbengaluru.com/ http://www.mai75.com http://www.russianescorts.in

Gamingguide / 26.07.2017 17:41

Thank you for your information. I love to read it much.

KamisamaKissSeason3 / 04.08.2017 22:05

GREAT WEBSITE KEEP IT UP..!!

FateGrandOrderAPK / 07.09.2017 15:13

amazingly well written keep it up..!!

Twój komentarz
FB