Pokręć się po Sydney

Jagoda Panek06.12.2017 13:14

Niewiele jest miast tak spektakularnie położonych jak Sydney. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, począwszy od amatorów kosmopolitycznego, miejskiego stylu życia, melomanów ceniących najwyższych lotów spektakle operowe, wielbicieli wyrafinowanej kuchni, po miłośników aktywnego wypoczynku, w szczególności surfingu i sportów wodnych.

Ponadto Sydney ma renomę jednego z najbezpieczniejszych miast na świecie, oferuje wysoki standard życia, czyste powietrze i ponad trzysta słonecznych dni w roku. Nic więc dziwnego, że z roku na rok zarówno liczba jego mieszkańców, jak i turystów wzrasta, a miasto tętni życiem całą dobę.

A cup of cap
Każdy Australijczyk zaczyna dzień od „cap”, czyli cappuccino. Przesiadują nad filiżankami w tysiącach kawiarni rozsianych po całym mieście. Australijska kultura picia kawy wykształciła się w ostatnich latach, a gama możliwości w tym zakresie jest naprawdę imponująca. Bardzo ciekawą pozycją na mapie kawowego szlaku jest położone w Glebe Sappho Books & Cafe. Jest to księgarnia z książkami używanymi, kawiarnia oraz bar w jednym. Sappho Books zlokalizowane jest w wielopoziomowym, historycznym budynku z 1880 roku. W swojej ofercie ma ponad 30 tysięcy tytułów wszelakich kategorii. Na ostatnim piętrze mieści się secondhandowy sklep muzyczny. Wieczorami kawiarnia, ze stolikami rozstawionymi na dziedzińcu pod wielkimi bananowcami, przeistacza się w bar, w którym organizowane są koncerty live oraz wieczory poetyckie.
fot. shutterstock / siwawutNa najlepszą kawę w najbardziej hipsterskiej dzielnicy Newtown najlepiej pójść do Brewtown. Położona tuż przy głównej ulicy i mieszcząca się w magazynie z końca XIX wieku kawiarnia, palarnia kawy i cukierenka zarazem jest innowacyjnym punktem gastronomicznym i handlowym. Na parterze niemal cały dzień serwowane są śniadania w stylu bistro. Specjalnością zakładu jest Espresso Blend – Metropolis z wyczuwalną nutą truskawek, liczi i jaśminu, na którą składa się 65% Panama Gesha z wielokrotnie nagradzanego Finca Santa Teresa i 35% Sumatra Lintong. Fani kawy bezkofeinowej zadowolą się kolumbijską La Serrania z aromatami karmelu, daktyli i jabłek. Na pierwszym piętrze natomiast delektować się można słynnymi „cronutami”, czyli połączeniem pączków i croissantów oraz innymi artystycznymi wypiekami. Tutaj również nabyć można kawiarki i akcesoria do parzenia kawy.
Newtown – alternatywna część Sydney to także centrum street artu. Poszukiwanie lokalnych murali może zająć nawet pół dnia, gdyż są usytuowane w różnych częściach dzielnicy, ale warto podjąć ten wysiłek, nawet jeśli nie jest się fanem sztuki ulicznej. Newtown, podobnie jak reszta miasta żyje całą dobę. Po porannej kawie warto wejść do paru dizajnerskich sklepów, na które natkniemy się niemal na każdym kroku.

Dookoła kangura
Typowy Australijczyk oprócz kawy kocha także dobre jedzenie. Z racji wielokulturowego charakteru miasta gama możliwości przyprawia o ból głowy. Należy jednak mieć świadomość, że o taki sam zawrót głowy przyprawią nas ceny posiłków. Z racji swojego geograficznego położenia nowoczesna kuchnia australijska jest nierozerwalnie związana z oceanem. Oferuje cały wachlarz doskonałej jakości owoców morza przyrządzanych i podawanych w najróżniejszy sposób.
Wśród mieszkańców Sydney, zwanych potocznie „sydneysidersami”, szczególną popularnością cieszy się zlokalizowana w najwyższym budynku – słynnej wieży Sydney Tower – na wysokości 305 metrów restauracja 360 Bar and Dining. Na uwagę zasługuje fakt, że jest to restauracja obrotowa, a zatem delektując się specjalnościami australijskiej i francuckiej kuchni fusion oraz winami z najlepszych winnic z całego globu, podziwiać można panoramę rozświetlonego miasta. Oprócz wspomnianych wyżej owoców morza skosztować tu także można wyszukane dania z przepiórki, jagnięciny czy kaczki.
Jednym z przysmaków australijskiej kuchni jest mięso z kangura. Usytuowany w samym centrum miasta, w słynnej dzielnicy The Rocks, The Australian Heritage Hotel jest najdłużej działającym (od 1914 roku) hotelem w Sydney. Budynek jest wyjątkowym, atrakcyjnym i dobrze zakonserwowanym przykładem architektury edwardiańskiej. Zachowały się m.in. metalowe markizy i oryginalne drzwi. Obiekt wpisany jest do Rejestru Dziedzictwa Narodowego. Jednak wśród Aussies cieszy się niezmierną popularnością, ponieważ w oferowanym menu znajdziemy „Herb Australii”, czyli pizzę z mięsem kangura i emu. Dostępna jest także wariacja z mięsem krokodyla. A – jak wiadomo – pizza najlepiej smakuje z piwem. Jestem pewna, że wśród 130 rodzajów australijskiego piwa rzemieślniczego nawet najbardziej wybredny piwosz znajdzie coś dla siebie.
Doskonałym miejscem na posiłek w przerwie podczas zwiedzania bądź po prostu na orzeźwiającego drinka w upalny dzień jest malowniczo położony tuż nad brzegiem wody u stóp słynnej Opera House – Opera Bar. Jest on uważany za najlepszy ogródek piwny na świecie. Słynie także z najlepszych w mieście koktajli. Na uwagę zasługuje fakt, że miejsce to jest prowadzone przez jednego z najbardziej rozpoznawalnych w Australii, między innymi za sprawą programu Master Chef, szefa kuchni Matta Morana. Wśród oferowanego menu znajdują się pozycje, które zaspokoją każde podniebienie. W Opera Bar codziennie odbywają się występy rozrywkowe na żywo. Tutaj więc tubylcy tłumnie przychodzą na tak zwane „before party”.

Nie jesteśmy już w Kansas
Najpopularniejszym koktajlem wśród mieszkańców Antypodów, z racji zamiłowania do kawy, jest Martini Espresso. Każdy zapytany o najlepsze w mieście Martini Espresso odeśle nas do Tuxedo Espresso Martini Bar. Mieszczący się w byłej fabryce czekolady Cadbury przyciąga oryginalnym wnętrzem, na które składają się ceglaste ściany, nagie żarówki, ogromne stalowe dźwigary oraz neonowy znak informujący, że „nie jesteśmy już w Kansas”. W jednym z rogów dominuje stół bilardowy. Rzuca się także w oczy znaczna liczba akcesoriów golfowych.
Tuxedo Bar oferuje sześć wariacji Martini Espresso. W skład podstawowego Martini Espresso wchodzą: kawa Single Origin, wódka i Mr Black, czyli lokalny likier kawowy. W ofercie są także Dirty Espresso Martini na bazie kawy mrożonej, Espresso Martini na bazie rumu z Frangelico i czekoladowym likierem lub słodsza wersja z amaretto. Nawiązując do przeszłości budynku, bariści stworzyli Cadbury Chocolate Martini zawierające mleko, likier czekoladowy, syrop czekoladowy i wódkę. Dla miłośników napojów bezkofeinowych dostępne są wersje „decaf”, zaś dla piwiarzy – Black Mamba, czyli piwo na bazie espresso autorstwa Young Henrys. W menu znajdują się retro przekąski typu hummus, tacos z wędzonym wołowym mostkiem, parfait z kurzej wątroby oraz specjalności zakładu: łosoś wędzony z quinoa i szparagami, koktajl z krewetek oraz Mr Black espresso martini tiramisu. Zaś w karcie win dominują australijskie, francuskie oraz włoskie.

Można też na wino
Sydney kocha wino i na szczęście pochwalić się może mnóstwem miejsc oferujących najlepsze wina z całego kraju i świata.
Przemierzając Oxford Street, nie sposób przeoczyć pomarańczowego neonu w stylu lat 50. Wnętrze przyciąga. Bar jest długi i wysoki. Specyficznego klimatu dodają nisko wiszące lampy przemysłowe oraz butelki wina wyścielające ścianę. Jednak koneserów wina przyciąga przede wszystkim bogata oferta. Nazwa mówi sama za siebie. W ofercie The Wine Library dostępnych jest ponad 500 win. Znany i ceniony sommelier John Giuffre starannie wybrał wina z całego świata ze szczególnym naciskiem na włoskie i francuskie. Głównie są to unikatowe, ekologiczne wina z małych winnic.
fot. shutterstock / CoolRGusta Australijczyków mogą czasem zaszokować Europejczyka. Zdecydowanie numerem jeden jest tu The Channing Daughters Meditazione – wino będące kupażem nie mniej niż ośmiu odmian winorośli (muscat ottonel, chardonnay, sauvignon blanc, pinot gris, tocai friulano, sémillon, aligoté i viognier). Oczywiście w karcie win odnaleźć można również pozycje z wszystkich popularnych regionów Australii. The Wine Library jest także idealnym miejscem na relaksujący i kameralny posiłek z oferowanego śródziemnomorskiego menu.
Kolejną mekką amatorów wina jest 121 BC Cantina & Enoteca. Nazwa baru nawiązuje do rocznika faleriańskiego wina uważanego przez wiele starożytnych źródeł za rocznik życia.
121 BC to oryginalna, prosta koncepcja, znakomicie wykonana i warta stałego miejsca na liście najlepszych barów winnych w mieście. Głównym elementem wystroju wnętrza jest pojedynczy wspólny stół, który może pomieścić dwadzieścia cztery osoby. 121 BC koncentruje się na małych producentach i lokalnych odmianach winorośli. Lista win jest regularnie zmieniana. W karcie dostępnych jest zawsze dwadzieścia pozycji, po jednej z każdego regionu Włoch, których można spróbować na kieliszki. W sąsiadującej enotece  dostępnych jest ponad 250 butelek wina, które można zakupić i spożywać w barze. Często zmieniane jest także opierające się na sezonowych produktach menu. Szczególną sławę zyskały glazurowane miodem balsamicznym wieprzowe żeberka, wołowe carpaccio Wagyu oprószone sezamem, grana padano, cykorią i rabarbarem oraz pierożki z ricottą, cukinią, groszkiem i białą fasolą cannellini.

Nocne Australijczyków zabawy
Gdzie bawić się w Sydeny? Życie nocne koncentruje się w okolicach Oxford Street, Kings Cross oraz Circular Quay. Każdy z tych imprezowych zakątków czymś się wyróżnia, ma swoją unikatową osobowość. Jeśli jednak chcecie uniknąć tłumów turystów i poobcować z oryginalnymi sydnejczykami, należy zaglądnąć do Frankie’s Pizza. Na pierwszy rzut oka miejsce wygląda jak kiepska włoska podziemna restauracja. Drewniane kabiny, odrapane blaty stołów, obrusy w biało-czerwoną szachownicę, świece w butelkach. Za podwójnymi drzwiami kolejne pomieszczenie: ciemny salon z rzędem maszyn do gry w pintball, na którego końcu ustawiona jest scena. Po prawej stronie ogromny bar, z którego serwowane są napoje w plastikowych kieliszkach i kubkach. Vis-à-vis baru znajdują się kabiny z pluszowymi i skórzanymi sofami. Ściany ozdobione są plakatami koncertowymi. Lokal otwarty jest codziennie do trzeciej nad ranem. We wtorki odbywa się karaoke, w piątki i soboty najlepsze imprezy w mieście przy dźwiękach rocka, rock’n’rolla i heavy metalu. W pozostałe dni tygodnia koncerty na żywo.
Menu kulinarne jest ubogie. Jedyną pozycją jest pizza, ale za to w wielu wariantach i sprzedawana w całości lub na kawałki. Imponująca jest za to oferta piw. Ponad czterdzieści rodzajów z całego świata, począwszy od standardowych, lokalnych Young Henry’s, Brewing Co., Lord Nelson, a na osobliwych jak Moylans Kilt Lifter Scotch Ale, Birra Del Borgo IPA, Mate Veza Black Lager skończywszy. W karcie win dominują wina włoskie i australijskie. Lista koktajli zaczyna się i kończy mrożoną Margaritą i Piña Coladą.

Zobacz w internecie
sapphobooks.com.au/sapphocafe
brewtownnewtown.com/pages/about-us
360dining.com.au
australianheritagehotel.com/about-us
operabar.com.au/menu-index
wine-library.com.au
121bc.com.au/about
frankiespizzabytheslice.com/menu

 

Pokręć się po Sydney razem z nami

Czas Wina nr 88

Zdjęcia

Komentarze

assignmentinc / 13.12.2017 11:46

Really i appreciate the effort you made to share the knowledge. 

auditinghelp / 13.12.2017 11:47

This is really a great stuff for sharing. Keep it up. Thanks for sharing.

Twój komentarz
FB