Polak wśród gruzińskich naturalistów

Piotr Apostolidis31.12.2016 11:25

W sercu Kachetii, w miejscowości Gurdżaani, swoją winnicę prowadzi Marcin Zaręba, Polak z Dolnego Śląska. Ponieważ sam zajmuje się uprawą winorośli i produkcją wina, śmiało można nazwać go pierwszym polskim winiarzem w Gruzji, a nawet pierwszym polskim naturalistą w tym kraju, szanującym jak żaden inny tradycyjne winiarstwo.

Marcin przyjechał na Kaukaz Południowy w 2010 roku i raczej nie przypuszczał, że kilka lat później zostanie pierwszym polskim winiarzem w Gruzji. Prawdę mówiąc, w ogóle nie myślał wtedy o produkcji wina. Kachetyjska winnica trafiła mu się trochę z przypadku, kiedy w 2014 roku ze swoim gruzińskim wspólnikiem Mamuką kupili duży dom w Kachetii z przeznaczeniem na agroturystykę. Dom, wraz z przyległą winiarnią, nadawał się do generalnego remontu, podobnie zresztą jak sąsiadująca z nim winnica, z której rozciągał się przepiękny widok na szeroką w tym miejscu dolinę rzeki Alazani. Kiedyś był tu sad brzoskwiniowy. Poprzedni właściciel zdecydował się go wyciąć i posadził winorośl. Dwudziestoletnie krzewy białej odmiany rkaciteli nie były jednak przez lata regularnie przycinane, a owoce zbierano tylko wtedy, kiedy nie starczało surowca na wino pochodzącego z innych źródeł. Ale skoro Marcin i Mamuka wzięli się za remont prawie stuletniego domu, lepsze czasy nadeszły też dla ich winnicy.

Fot. Piotr Apostolidis„Trzeba ją było odchwaścić i zupełnie na nowo zrobić wiązania – wspomina Marcin. – Na początku radą służyli kachetyjscy sąsiedzi, bez ich pomocy nie byłoby dzisiejszego efektu. W Gruzji prace rolne wykonuje się zbiorowo. Dziś kilku gospodarzy pracuje u ciebie, jutro to ty będziesz pomagał pozostałym. Oczywiście po zakończeniu prac gospodarz obowiązkowo organizuje gruzińską suprę (ucztę z tradycyjnymi dla regionu potrawami, dużą ilością wina i śpiewu). I głównie z tego powodu tak chętnie sobie wszyscy pomagają”.

Remontując dom, Marcin i Mamuka powiększyli i zmodernizowali piwnice (po gruzińsku: marani). Wymienili zbiorniki fermentacyjne i kupili kadzie ze stali nierdzewnej. Mają też nowoczesną maszynę do oddzielania szypułek od gron i wyciskania soku. Nie jest ona czymś w Kachetii powszechnym, ponieważ wielu tutejszych winiarzy-naturalistów fermentuje rkaciteli nie tylko na skórkach, ale i razem z szypułkami. Zdania co do stosowności tego ostatniego są bardzo podzielone, a niektórzy wręcz zwracają uwagę na szkodliwość wieloletniej konsumpcji polifenoli pochodzących z szypułek. W domu Marcina, obok marani, urządzono salę degustacyjną na kilkanaście osób i pokoje gościnne z pięknymi widokami na samą winnicę, a w dalszej perspektywie na główny grzbiet Wielkiego Kaukazu i rozciągającą się u jego podnóża Dolinę Alazańską.

Pierwsze wina powstały już w pierwszym roku od kupna winnicy – 2014. Jak większość lokalnych winiarzy Marcin produkuje wytrawne rkaciteli robione tradycyjną metodą kachetyjską – fermentacja na skórkach z użyciem wyłącznie naturalnych drożdży. Używa do tego kadzi fermentacyjnych. Wbrew pozorom nie wszyscy kachetyjczycy przeprowadzają fermentację w legendarnych kwewri (tradycyjne gliniane naczynia zakopane w ziemi, w których odbywa się fermentacja i dojrzewanie wina). Dzięki fermentacji winogron na skórkach powstaje wino o dużej zawartości polifenoli, które je w naturalny sposób stabilizują. Nie ma więc potrzeby dodawania dwutlenku siarki, a niewielka jego ilość w butelce powstaje wyłącznie w efekcie spontanicznej fermentacji.

„Chcemy robić wino jak najbardziej naturalne. Wiosną mocno pracujemy na krzakach. W tym roku jako pierwsi chyba w historii Kachetii (śmiech) planujemy zielone zbiory. Nasi kachetyjscy przyjaciele skwitowali to krótkim »Wot, ewropejcy pridumali!«”. W Dolinie Alazańskiej nie ma tradycji zmniejszania ilości owoców na krzakach. Może ze względu na optymalny klimat do uprawy, a może by choć częściowo zrekompensować sobie spadające co roku ceny skupu winogron. „Krzewy opryskujemy tylko preparatami biologicznymi – kontynuuje Marcin – I to znacznie rzadziej niż większość naszych sąsiadów”. Zbiór odbywa się wyłącznie ręcznie, a ziemia ze względu na małe odległości między rzędami musi być uprawiana ręcznie bądź w najlepszym wypadku przy użyciu konia. „Mamy też trochę szczęścia, bo kilka kilometrów od Gurdżaani, w apelacji Akhasheni, są potężne winnice Winery Khareba”. To największy producent gruzińskiego wina, którego właściciel nie szczędzi pieniędzy na nowoczesne technologie. W Kachetii problemem są powtarzające się z dużą częstotliwością majowo-czerwcowe gradobicia. I choć dotyczy to nieco bardziej lewego brzegu niż okolic Gurdżaani, jednak tu też zagrożenie jest realne. Na szczęście Khareba ma zainstalowane rakiety, które rozbijają chmury gradowe również nad naszą winnicą. „Kolejny raz sprawdza się gruzińskie porzekadło, że najważniejszy jest dobry sąsiad” – uśmiecha się Marcin.

Gruzini, często winiarze z dziada pradziada, próbując rkaciteli od Marcina, kiwają z uznaniem głowami. Polacy od stuleci mają w Gruzji opinię, że potrafią zrobić coś z niczego i wyjątkowo szybko adaptują się do nowych warunków, często radząc sobie lepiej niż miejscowi. Co prawda taka opinia ukuła się w czasach przyjazdów polskich zesłańców na Kaukaz Południowy w carskiej Rosji, a Marcina do Gruzji bynajmniej nikt nie zesłał, jednak pozostaje aktualna do dziś. Mamy w Gruzji, którą z powodzeniem można nazwać stolicą światowego winiarstwa naturalnego, polskiego naturalistę, który w dodatku radzi sobie zaskakująco dobrze. Należy mieć tylko nadzieję, że wina Marcina będą dostępne także w Polsce. Na razie wszyscy, którzy chcą się napić dobrego naturalnego rkaciteli zrobionego polskimi rękoma tradycyjną metodą kachetyjską, muszą przyjechać do Gurdżaani.

Czas Wina nr 83

Zdjęcia

Komentarze

shawn / 05.01.2017 12:59

Download lucky patcher apk latest version and now make in app purchases for free and also disconnect games with google play store account.

RRBHallTicket2017 / 09.02.2017 10:52

This blog is a great source of information which is very useful for me.

UpcomingEnglishMovies / 09.02.2017 10:54

Hi ! This is my first visit to your blog! Your blog provided us beneficial information to work on.

writemyessay / 16.02.2017 10:30

I am very happy with the content of your article it is very beneficial and I wait for the next article to update the information again.

Twój komentarz
FB