Przyjemne odchudzanie

Justyna Abdank-Kozubska29.01.2018 19:47

Walka z nadwagą to bardzo ciężkie zadanie. Wymaga konsekwencji, determinacji i optymizmu. Tom Kerridge, popularny w Wielkiej Brytanii mistrz kulinarny przekonuje, że istnieje dieta, która daje szczęście. Wie co mówi, bo sam ją stworzył. Rezultat: -70 kg w trzy lata. Jak to możliwe?

Dopamina to kluczowa substancja chemiczna, towarzysząca sygnałom nerwowym w ośrodku przyjemności naszego mózgu. Kiedy doświadczamy przyjemności – czy to z powodu jedzenia, śmiechu, pożądania, w mózgu wytwarza się dopamina. Jej niski poziom prowadzi do obniżenia motywacji, letargu, a nawet depresji. Płynie z tego prosty wniosek: bez dopaminy odchudzanie jest baaardzo trudne. Jak zatem sprawić, by dopamina zawładnęła naszymi ciałami? Kerriidge przekonuje, by sięgać po produkty silnie „dopaminowe” jak nabiał (biały ser, jogurty, śmietana), jaja, tłuste ryby (pstrąg, tuńczyk, łosoś, makrele), owoce (arbuzy, truskawki, winogrona, pomarańcze, jabłka), mięso (wołowina, jagniecina, drób), warzywa (ciemnozielone liście, brokuły, buraki ćwikłowe) czy pikantne przyprawy. Na liście dopaminowych bohaterów znalazła się też czekolada (o zawartości min. 70% kakao), zielona herbata, sezam, lawenda oraz wanilia. Teraz wystarczy zgrabnie je ze sobą połączyć, odstawić alkohol, włączyć aktywność fizyczną i możemy chudnąć.

W Diecie szczęścia znajdziemy ponad sto autorskich pomysłów na dania, które uwalniają dopaminę i pozwalają zmienić nawyki żywieniowe, aby zredukować masę ciała. Niestety jak w każdej diecie podstawą, by była ona skuteczna jest ta nieszczęsna zmiana nawyków żywienia. Kerridge namawia by porzucić produkty wysoko węglowodanowe i oprzeć się na tych białkowych i z dużą ilością tłuszczy nasyconych. Jest to zatem dieta podobna do zaproponowanej kiedyś przez Dukana czy Atkinsa, a zatem nie wskazana dla osób mających problemy z nerkami czy chorobami układu krążenia. Jeśli jednak zdrowie nam służy, a kilka kilogramów ciąży warto skorzystać z kilku naprawdę fajnych przepisów.

Mnie najbardziej spodobały się warzywne dodatki do mięs oraz propozycje omletopizz. Marynowane karczochy z fetą i miętą, jarmuż z musztardą, makaron z selera czy kuskus z kalafiora to przepisy, które wkrótce przygotują w swojej kuchni. Dietę szczęścia polecam osobom lubiącym ryby i grzyby pod różnymi postaciami. Ja za tymi produktami nie przepadam, jednak sałatka cezar z makrelą, gotowany łosoś z koprem włoskim czy zapiekanka pasterska zapowiadają się bardzo smacznie. Zaproponowane dania najlepiej przygotować od wiosny do późnej jesieni, gdyż wiele przepisów bazuje na produktach nie dostępnych obecnie (tzn. zimą) w sklepach. Tom Kerridge jest Brytyjczykiem i niestety to przebija się przez wiele przepisów. Niektóre produkty, które używa na co dzień nie są tak dostępne w polskich sklepach, niemniej kto powiedział, że trzeba wykorzystać wszystkie przepisy z książki?

Może nie jest to książka odkrywcza, ale pozwala spojrzeć na dietę nieco łaskawszym okiem. Jeśli można chudnąc z przyjemnością to czemu nie spróbować? Może akurat Tobie ona się spodfoba i przyniesie wyczekiwane rezultaty! Za co trzymam kciuki!

Tom Kerridge

Dieta szczęścia

Wydawnictwo Zwierciadło

cena: 49,90 zł

Zdjęcia

FB