Rok w Burgundii

Justyna Korn-Suchocka02.10.2017 15:57

Od lat nie gościła na naszych ekranach fabuła tak bardzo winiarska. Cedric Klapisch, twórca filmu Nasz najlepszy rok, zabiera nas w podroż do Burgundii, by w swoim niespiesznym stylu opowiedzieć historię trójki młodych ludzi...

którzy, choć od dzieciństwa przygotowywani do prowadzenia winnicy (cudowna scena degustacji wina przez kilkulatków!), po śmierci rodziców mają mnóstwo wątpliwości co do swojej przyszłości. Odziedziczenie winnicy w tym regionie wydaje się niczym wygrana na loterii – najlepsze działki wycenia się tu przecież na, bagatela, 3–4 miliony euro za hektar. Szybko się jednak okazuje, że utrzymanie fortuny (kilka hektarów winnic rożnej klasy, piwniczka warta 300 tys. euro i nadgryziony zębem czasu dom) nie jest łatwe.

Ale uwaga – jeśli oczekujecie łatwej i przyjemnej komedyjki o perypetiach młodych winiarzy, wybierzcie inny seans. Tytułowy najlepszy rok to z jednej strony czas pożegnań i żałoby, z drugiej odbudowywania rodzinnych relacji i podejmowania niełatwych decyzji. Zbuntowany trzydziestolatek Jean, przed laty skonfliktowany z ojcem, uciekł w świat i założył własną winnicę w Australii; zdolna, ale niepewna swoich umiejętności winiarskich Juliette, oraz najmłodszy Jeremie terroryzowany przez bogatego teścia-winiarza muszą uporać się nie tyle z trudami pracy w winnicy, ile przede wszystkim z własnymi demonami.

O ile filmów o dorastaniu powstają krocie, to Nasz najlepszy rok należy do tych nielicznych obrazów, w których winnica nie stanowi jedynie romantycznej dekoracji. Winorośl, beczki, tanki i kieliszki królują na ekranie, a bohaterowie uwijają się przy krzewach, pocą podczas winobrania, podejmują trudne decyzje technologiczne, a także walczą z sąsiadem o każde zebrane grono, co w Burgundii, gdzie najlepsze siedliska należą do kilku właścicieli, nie dziwi. Dla zainteresowanych tematem pozycja obowiązkowa – śledząc losy rodzeństwa, poruszamy się po Cote de Beaune, a wśród 17 działek należących do rodziny znajdują się trzy premier cru (Perrieres, Rugiens, Sous le Dos d’Ane).

Dla rozpoczynających przygodę z winem niezły kurs winnego rzemiosła – porządnie przetłumaczone dialogi (choć kwaśne wino zamiast kwasowe nie zabrzmiało najlepiej) i ładne zdjęcia odkrywają sporo tajemnic winiarskiej alkowy. À propos scen łóżkowych – jest tu jedna, całkiem przyjemna w odbiorze, choć i tak wąchanie oraz smakowanie pinota wydaje się w tym filmie najbardziej sexy.

 

Nasz najlepszy rok (Ce qui nous lie)

Francja 2017

reż. Cédric Klapisch

Premiera w Polsce: 13 października 2017

Czas Wina nr 89

Zdjęcia

Twój komentarz
FB