Sekrety ziemi

Dorota Romanowska29.12.2017 11:05

Chile to specyficzny kraj. Długi na ponad cztery tysiące kilometrów i bardzo wąski; w niektórych miejscach mający szerokość zaledwie 90 kilometrów, jakby na siłę wciśnięty między bezkresny Pacyfik a niebotyczne Andy, a do tego wręcz naszpikowany wulkanami, których liczba szacowana jest na około trzy tysiące. Trzeba przyznać – to sporo.

Właściwie tylko kwestią czasu było, by ktoś dostrzegł olbrzymi potencjał wulkanicznego podłoża i wykorzystał go w winiarstwie. Może tylko dziwić, że stało się to dopiero stosunkowo niedawno, bo w 2009 roku za sprawą Pilar Díaz – enolożki zatrudnionej w bodedze Viña Undurraga, której początki sięgają 1885 roku.
fot. Bodegas Volcanes de ChileNa przestrzeni lat, a konkretnie w pierwszej połowie XX wieku, gdy rządy w winiarni objął Don Pedro Undurraga Fernández, winiarnia dała się poznać jako pionier w zakresie eksportu – powstające w bodedze wina docierały do ponad sześćdziesięciu krajów na świecie. W roku 2006 miała miejsce nowa inicjatywa – narodził się projekt Grupo Vinos del Pacífico, dla realizacji którego zakupiono nowe tereny pod winnice w różnych siedliskach, w sumie 900 hektarów. Niedługo potem zatrudniona już od jakiegoś czasu w winiarni na stanowisku enologa Pilar spostrzegła, że niektóre z należących do bodegi winnic dają wina o wyjątkowej ekspresji i mineralności. Chcąc przyjrzeć się temu zjawisku dokładniej, zaprosiła do współpracy geologa Gonzalo Henríqueza i zarządcę winnic Agustina Aguerrea, którzy zbadali sprawę na miejscu, jednogłośnie stwierdzając, że wulkaniczne gleby stanowiące podłoże odwiedzanych winnic są szczególne predestynowane do dawania win wysokiej jakości.
Od tego momentu ściśle określone i przebadane działki zostały wydzielone na potrzeby realizacji kolejnego winiarskiego projektu o nazwie Bodega Volcanes de Chile, którego celem jest jak najwierniejsze odzwierciedlenie wulkanicznego siedliska za pośrednictwem naznaczonych mineralnością jakościowych win. Wszystkie powstające w ramach tego projektu wina są klasy premium, przeznaczone dla klienta łaknącego przygody i poszukującego raczej oryginalności niż produktu masowego.
W 2016 roku stworzono nowy, niezależny dział handlowy pod wodzą Bena Gordona na stanowisku dyrektora zarządzającego, wspieranego przez Ignacio Campo szefującego departamentom eksportu i marketingu.
Od strony enologicznej całość spina Pilar Díaz, która przed laty rozpętała tę całą „wulkaniczną burzę”. Stara się kreować wina odzwierciedlające charakter unikalnych gleb powstałych za sprawą wulkanicznej aktywności miliony lat temu; wina czyste, prawdziwe, a czasem może i trochę zadzierzyste, niemające wiele wspólnego ze standardowymi produktami o podobnych aromatach i smakach sprowadzonych do wspólnego mianownika przy pomocy dębowych beczek. „Wszystkie nasze »wulkaniczne« wina cechuje rześka kwasowość, czyniąca je łatwo przystępnymi, ale to element wulkaniczny daje im tę zachwycającą i wyjątkową ostrość” – wyjaśnia Pilar.
Winogrady, z których pozyskiwane są owoce do wyrobu win w ramach projektu, rosną na glebach o wysokiej zawartości komponentów pochodzenia wulkanicznego, a rośliny zmuszone są do zapuszczania korzeni nawet bardzo głęboko w poszukiwaniu wody i substancji odżywczych. A wiadomo, że im trudniej winoroślom jest pozyskać wszystkie potrzebne do życia składniki, tym lepsze są owoce tej martyrologii. Prawidłowość ta sprawdza się także i w tym konkretnym wypadku; wydajność jest niska, ale winogrona są wyśmienitej jakości, co znajduje odzwierciedlenie w niepowtarzalnych, naznaczonych wulkanicznym rysem winach.

Chile w skrócie
Powierzchnia winnic: 130 tys. ha
Produkcja wina: 1180 mln l
Konsumpcja wina per capita: 17 l
Klimat: przeważa ciepły śródziemnomorski, chłodniej w regionach południowych
Liczba winiarni: 8 tys.
Eksport: 850 mln l
Struktura upraw: odmiany białe 30%, odmiany czerwone 70%,
Główne odmiany białe: sauvignon blanc (14% upraw), chardonnay
Główne odmiany czerwone: cabernet sauvignon (36% upraw), merlot (12%), carmenere, syrah

Czas Wina nr 88

Zdjęcia

FB