Tam, gdzie zaczyna się Afryka

W całym Nowym Świecie chyba tylko Południowa Ameryka poszczycić się może dłuższą tradycją winiarską od Kraju Przylądkowego. Winne krzewy upowszechnili tam bowiem wraz z chrześcijańską wiarą misjonarze już w XVI stuleciu.

Jednak najstarsze, wciąż działające winiarnie Chile czy Argentyny sięgają zaledwie początków XIX wieku – w Afryce tymczasem wciąż jeszcze istnieje garstka posiadłości o ponadtrzystuletniej tradycji.

Fot. ArchiwumChoć za odkrywcę Przylądka uważa się powszechnie portugalskiego konkwistadora Bartolomeu Diaza, wiele wskazuje na to, że do najdalszego południowego krańca afrykańskiego kontynentu dotarła już dwa tysiące lat przed Diazem ekspedycja fenicka wysłana przez władcę Egiptu faraona Necho II. O tym, że Fenicjanie opłynęli kontynent, powracając na Morze Śródziemne przez Gibraltar, świadczyć ma zachowana u Herodota opowieść o tym, jakoby żeglarze zaklinali się, że widzieli Słońce przemieszczające się z prawa na lewo, nie zaś, do czego byli nawykli, z lewa na prawo.

1488 Pierwszy Europejczykna Górze Stołowej

Górę Stołową widać z morza z odległości 100 mil morskich, od niepamiętnych czasów służyła zatem żeglarzom jako ważny punkt orientacyjny. Diaz zobaczył ją jako pierwszy chrześcijanin w historii w 1488 roku, ale z daleka. Najpewniej w ogóle nie przybił do wybrzeża, które ochrzcił mianem Przylądka Burz (Cabo Tormentoso) z uwagi na piekielne sztormy, jakich tam doświadczył, i ruszył w powrotną drogę, albowiem załoga jego statku podniosła była bunt i nie wyraziła zgody na podróż do Indii, w drodze do których sam Diaz jedenaście lat później utonął, nomen omen w pobliżu odkrytego przez siebie Przylądka Burz (z czasem zmieniono jego nazwę na bardziej zachęcającą dla marynarzy, czyli na Przylądek Dobrej Nadziei).
Fot. ArchiwumPierwszym żeglarzem, który rzucił kotwicę w Zatoce Stołowej, był António de Saldanha. On też jako pierwszy wdrapał się na Górę Stołową (nazwę także sam wymyślił), nie tyle jednak w celach odkrywczo-osiedleńczych, ile po to, by się rozejrzeć, gdzie Afryka się kończy. W drodze do Przylądka zgubił był bowiem dwa z trzech statków, którymi dowodził (jeden z nich skorzystał zresztą z chwilowej wolności celem przeprowadzenia kilku udanych ataków pirackich na wybrzeżu wschodniej Afryki) i przybiwszy do brzegu, nie potrafił określić swojego położenia.

1659 Pierwsze winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) na Przylądku

Trzy kolejne słynne statki wyruszyły w kierunku Góry Stołowej w 1652 roku, tym razem z jasno postawionym celem zbudowania na Przylądku fortyfikacji obronnych, szpitala, niewielkiej stoczni, założenia na miejscu ogrodów warzywnych, pól i sadów, a także nawiązania handlu wymiennego z tubylcami z plemienia Hottentotów, hodującymi bydło, którzy mieli także ułatwić wymianę towarową z bardziej odległymi plemionami Bantu i Khosa (bydło, marihuana etc.). Flotą dowodził trzydziestotrzyletni Johan Anthoniszoon van Riebeeck, pełniący zarazem obowiązki lekarza okrętowego.
Eksperymentalne uprawy pszenicy, owsa i jęczmienia w dolinie rzeki Liesbeek udały się nadzwyczajnie, by zwiększyć zatem potencjał miejscowego rolnictwa żeglarze i pracownicy Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej, najbogatszej firmy w ówczesnej Europie, otrzymali na własność ziemię pod uprawę i zaczęli masowo osiedlać się w cieniu Góry Stołowej. Osiedlił się także sam van Riebeeck, co więcej, posadził w swojej posiadłości Bosheuvel pierwsze winne krzewy z bliżej nieokreślonych francuskich sadzonek, wiedziony przekonaniem, że wino posiada potężne właściwości lecznicze, zapobiegając między innymi dręczącemu marynarzy szkorbutowi. Był rok 1655. Drugiego lutego 1659 roku zapisał w swoim dzienniku: „Dziś, niech Bogu będą dzięki, otrzymaliśmy wino z pierwszych przylądkowych winogron”.

1685 Pierwsza winiarnia RPA
Fot. ArchiwumPierwsza winnica i winiarnia z prawdziwego zdarzenia musiała jednak poczekać na kolejnego z gubernatorów Przylądka. W przeciwieństwo do poprzednika Simon van der Stel, przybywszy do kolonii w 1679 roku, miał dobrze ugruntowaną wiedzę na temat winogrodnictwa i wytwarzania wina – w Danii, dokładnie w Muiderbergu, zarządzał przez lata niewielką winnicą. W sześć lat po objęciu stanowiska na Przylądku na otrzymanych do zagospodarowania 750 ha ziemi stworzył posiadłość nazwaną Constantia – na cześć córki darczyńcy, czyli Hendrika Adriaana van Rheede tot Drakenstein, skądinąd znanego i cenionego botanika. Po śmierci Van der Stela (1712) posiadłość podzielono na kilka mniejszych, z których większość – Groot Constantia, Klein ConstantiaPołudniowoafrykańska firma winiarska, producent wina z p... (...), Constantia Uitsig,  Buitenverwachting itd. – istnieje do dziś (po wina z Constantia Uitsig warto sięgnąć do naszych zestawów). To tutaj powstawało słynne constantia wyn – deserowe wino na bazie muskatu, podbijające Europę w XVII i XVIII wieku, kiedy Château Margaux i Romanée-Conti dopiero pracowały na swoją renomę. Człowiekiem, który właściwie stworzył to słynne wino, był Hendrik Cloete – w jego rękach w II połowie XVIII wieku znalazła się spora część rozparcelowanej Constantii.
Wino to miało swoich wielkich mecenasów. Przywiązanie do tamtejszych słodkich win deklarowali między innymi król Jerzy IV, król Fryderyk II, Charles Dickens, Balzac, Rudyard Kipling. Przez ostatnie sześć lat swego życia na Wyspie Świętej Heleny Napoleon Bonaparte sprowadził z Afryki 1126 litrów wina z Constantii – jeśli wierzyć, że przyczyną jego śmierci był arszenik, nie jest wykluczone, że przyjął go właśnie z kubkiem przylądkowego muskata, w ostatnich dniach życia nie pijał już ponoć nic innego.

1699 Pierwsza winiarnia rodziny Fourie
Jeśli będziecie odwiedzać codziennie pięć do sześciu winiarni na Przylądku i zdarzy wam się niedosłyszeć nazwiska właściciela lub głównego enologa, nic nie szkodzi. Prawdopodobnie będzie się nazywał lub nazywała Fourie. Podobnie zresztą będzie z tamtejszymi sportowcami, modelkami i politykami. Ta hugenocka rodzina rozpoczęła swoją wielką przygodę z winem od dekretu z 1699, nadającego Luisowi Fourie, praszczurowi rodu, władanie nad posiadłością De Slange Rivier. Pod aktem podpisał się kolejny z gubernatorów, Willem Adriaan van der Stel, syn Simona. Była to pierwsza winnica w dystrykcie Wellington – istnieje do dzisiaj pod nazwą Linton Park, a akt nadania ziemi rodzinie Fourie wciąż wisi za szybą w głównym budynku winiarni.

1918 Pierwsza kooperatywa na Przylądku
Fot. ArchiwumKoniec XIX wieku oznaczał dla winiarstwa przylądkowego nieomal katastrofę. Zniesienie przez rząd angielski w 1861 roku preferencyjnych ceł dla towarów importowanych z kolonii otworzyło Londyn na wina francuskie (których transport nie wymagał tyle zachodu co w wypadku Południowej Afryki) i zakończyło erę lukratywnej wymiany handlowej między Przylądkiem a rynkiem angielskim. Dwadzieścia pięć lat później ze statku przybijającego do portu w Kapsztadzie wysiadają pierwsi przedstawiciele rodziny Phylloxeridae. Walka z mszycą oraz replantacja winnic przeciągnie się do pierwszych lat XX wieku.
Zrujnowanemu przez filokserę i premiera Glandstona winiarstwu afrykańskiemu z pomocą przychodzi w 1918 roku doktor Charles W.H. Kohler. Z jego inicjatywy powstanie wkrótce potężna Koöperatieve Wijnbouwers Vereniging van Zuid-Afrika, znana do dziś jako KWV, przyciągająca na wpół zbankrutowanych winogrodników z Paarl, Wellington i nie tylko. Wkrótce 70% winiarstwa południowoafrykańskiego znajdzie się w rękach monstrualnej spółdzielni. Jej szeregi, w roli doradców i nadzorców, zasilą takie sławy miejscowego winiarstwa jak prof. Abraham Perold, a nieco później jego słynny asystent Charles Niehaus.

1961 Pierwsza butelka pinotagepołudniowoafrykańska odmiana czerwonych winogron, krzyżó... (...)
Profesor Perold będzie także pierwszym dziekanem nowo­powstałego Wydziału Uprawy Winnej Latorośli i Enologii (Department of Viticulture and Oenology) w Stellenboschmiasto w południowo-zachodniej części Kraju Przylądkoweg... (...). To w ramach eksperymentów prowadzonych w uniwersyteckiej winnicy światło dzienne ujrzy pinotage – słynna krzyżowka cinsault i pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...), którą stworzył Perold, a od zapomnienia uratował Niehaus. Po latach prób i błędów świat będzie miał okazję skosztować pierwszego odmianowego pinotage zabutelkowanego w 1961 przez Stellenbosch Farmers’ Winerypołudniowoafrykański spółdzielczy koncern winiarski, pro... (...) pod marką Lanzerac Pinotage. Lanzerac to kolejna posiadłość z wielkimi tradycjami sięgającymi 1692 roku, od kilku lat wybudzająca się z drzemki i powracająca do dawnej świetności.