Uchodźcy z Cigacic

Justyna Korn-Suchocka22.09.2017 08:02

8 czerwca 1838 roku z portu na Odrze w miejscowości Tschicherzig wyruszył w stronę Berlina i dalej Hamburga statek wypełniony ludźmi oraz ich nadzieją na lepsze życie w nowym świecie.

I choć współczesne migracje obierają zgoła inny kierunek, grupa pod przywództwem pastora Kavela chciała dotrzeć możliwie daleko na południe. Australia pod tym względem nie ma sobie równych.

Za desperacką decyzją porzucenia ojczyzny stał Kirchenstreit – spór religijny, który dzięki reformatorskim zapędom Króla Fryderyka Wilhelma III podzielił u progu XIX wieku protestanckie Prusy. Wprowadzenie m.in. nowego porządku liturgii spotkało się z oporem części wiernych i pastorów, a ich niesubordynację przykładnie karano więzieniem i grzywnami. Te prześladowania były najważniejszą, ale nie jedyną przyczyną emigracji. Chęć poprawienia swego losu i zwykła ciekawość świata uzupełniały listę powodów, dla których mieszkańcy z pogranicza Śląska, Marchii i Wielkopolski ruszyli za morze.

Na początku był Klamzig
Fot. Justyna Korn-SuchockaPrzejeżdżając przez położony około 20 kilometrów na północ od Zielonej Góry Klępsk, łatwo dostrzec zgrabny, drewniany kościółek, który we wnętrzu kryje doskonale zachowane renesansowe polichromie i inne zabytkowe elementy wystroju. To tu zaczęła się rebelia. Pastor Kavel spośród swojej trzódki zwerbował ponad 200 osób, które dotarły do Hamburga, skąd po miesięcznym oczekiwaniu na oficjalną zgodę i paszporty wypłynęły dwoma żaglowcami (Prince George i Bengalee) w morderczą podróż na drugą półkulę. Ponad czteromiesięcznej przeprawy nie przeżyło 14 osób – pozostali 18 listopada szczęśliwie zacumowali w porcie w Adelajdzie. Na przełomie 1838 i 1839 roku przybyło do Południowej Australii prawie pół tysiąca Niemców (i Polaków – obywateli Prus) z rejonu Nadodrza, a był to dopiero początek gorączki emigracyjnej. Warto też wspomnieć, że założona dwa lata wcześniej Adelajda stała się centrum tzw. wolnego osadnictwa – odmiennie od pozostałych rejonów, które zasiedlano więźniami.
Osierocona parafia w Klępsku zyskała szybko nowego pastora – wielebnego Kaufmanna, który w swoich pamiętnikach nie zostawił suchej nitki na uciekinierach: „Myliłby się jednak ten, kto uważałby, że wszystkie emigrujące dorosłe osoby były świetlanymi przykładami chrześcijan (…). Większość dorosłych była duchowo martwa lub nie posiadała rozeznania, by dać świadectwo wiary. Niektórzy z nich szukali ziemskiej fortuny, doczesnej wolności i doczesnego dobrobytu (…). Bez jakichkolwiek zasług byli służący Schultz, kołodziej Petras, pijak i hazardzista, cieśla Bothe, również pijak i hazardzista, robotnik Schubert, próżniak, żona robotnika Hönkego, złodziejka i kłamczyni, żona robotnika Christiana Rau, kobieta nieopanowana, oraz parę innych osób, które łatwo dało się zastąpić”.

Nowa ojczyzna
Założona nieopodal Adelajdy osada zyskała swojsko brzmiącą nazwę Klemzig, a Kavel mógł już niebawem odprawiać nabożeństwa w niedużej, drewnianej świątyni, podobnej do tej porzuconej nad Odrą. Osadnicy szybko odnaleźli się w nowej rzeczywistości i wkrótce zostali głównymi dostarczycielami żywności dla miasta. Swoją pracowitością budzili podziw – już w maju 1839 roku lokalna prasa donosiła: „Przedsiębiorczość i spokojna wytrwałość niemieckiego charakteru zostały w Klemzig rozwinięte w całej pełni. Minęło zaledwie cztery do pięciu miesięcy, odkąd ludzka ręka poczęła tutaj usuwać znamiona dzikości, a już zbudowano niemal trzydzieści domów”. Bystry obserwator dostrzegł też w nowo przybyłych cechy, których próżno szukać we wspomnieniach Kaufmanna: „Sami mieszkańcy są nie mniej interesującymi obiektami kontemplacji. Przybysz zastanie ich, wszystkich co do jednego, zajętych oraz pogodnych niczym angielskie pszczoły na wiosnę. Poza domem pielą lub podlewają albo budują, albo łowią, doją, myją, ścinają drzewa lub niosą wodę (…)”.
Prócz zamiłowania do porządku i pracy nowi osadnicy przywieźli do Australii swoje tradycje rolnicze – wśród nich winogrodnictwo. Historia uprawy winorośli sięga na Śląsku XII wieku, a w czasie emigracyjnej gorączki w Grünbergu (dzisiejszej Zielonej Górze) i jego okolicy uprawiano 3000 winnic na obszarze 1400 hektarów. Również w pobliżu Sulechowa i Klępska produkowano wina, a Cigacice, ze swoim nadodrzańskim południowym stokiem, uchodziły za jedną z lepszych lokalizacji winiarskich w regionie. Nic więc dziwnego, że wzgórza Doliny Barossa zwane wówczas New Silesia, porosły wkrótce winoroślą.

Dolina Barossa po niemiecku
Choć sprowadzenie pierwszych sadzonek w latach 40. XIX wieku przypisuje się Anglikom, to bez wątpienia rozwój winiarstwa w Adelaide Hills czy oddalonych nieco od stolicy regionu dolinach Clare i Barossa to także zasługa emigrantów ze Śląska, którzy wykorzystali naturalne warunki sprzyjające produkcji wina.
Wśród cigaczańskich uchodźców z 1838 roku w historii Barossa Valley zapisało się znacząco kilka osób – jednym z pierwszych był gajowy z Klępska, Fiedler. Wpierw uprawiał ziemię w australijskim Klemzig, by w latach czterdziestych ruszyć z produkcją wina w pobliskim Bethaniem. Winnica nadal wytwarza wina pod historyczną nazwą „Turkey Flat”.
Fot. ArchiwumInnym emigrantem, który w listopadzie 1838 roku opuścił pokład statku Prince George, był pochodzący z dzisiejszego Trzciela (Tirschtiegel) młynarz Johann Kalleske. Założone przez niego winnice wciąż pozostają w rękach rodziny Kalleske – najstarsze krzewy pochodzą tu z roku 1875!
Warto przywołać jeszcze jeden casus – kołodzieja Petrasa, pijaka i hazardzisty ze wspomnień wielebnego Kaufmanna. Okazuje się, że Petras wsiadł na pokład statku z całą rodziną, a jego syn Wilhelm zdobył już w Australii zawód kamieniarza. Mimo to zgodnie z grünbergowym obyczajem (winiarstwo opierało się tu w dużej mierze na czeladnikach łączących pracę np. przy krosnach z uprawą winorośli „po godzinach”) uprawiał niewielką winnicę, a przy okazji wybudował w Langmeil* kamienną piwnicę, z której korzystali później różni wytwórcy.
Nitschke, Materne, Wuttke, Paech, Linke, Jeschke, Hemmerling, Koch – to tylko kilka wybranych nazwisk emigrantów spod Zielonej Góry, które odnaleźć można w drzewach genealogicznych współczesnych australijskich winiarzy. Trzeba pamiętać, że uprawa winorośli nie od razu stała się pierwszorzędną aktywnością przybyszów – większość z nich zakładała małe, przydomowe winniczki, z których rozwijały się później nierzadko intratne biznesy winiarskie, tworzące podwaliny wielkiego sukcesu win z Barossy.

Clare Valley po polsku
O ile takie miasteczka jak Hahndorf Bethaniem, Langmeil wciąż rozbrzmiewają językiem niemieckim, to w nieodległej Clare Valley znaleźć można sporo polskich akcentów. Podobne powody jak emigrantów staroluterańskich ze Śląska i Wielkopolski pchnęły niejakiego Franza Weiherta, zaniepokojonego losem katolików w Prusach, do organizacji wyjazdu do Australii. Wraz z kilkoma jezuitami wyrzuconymi dopiero co z Austrii przez Cesarza Ferdynanda I niewielka grupa katolików dotarła w 1848 roku do Adelajdy. Wśród nich znalazły się m.in. rodziny o polskobrzmiących nazwiskach Samulewsky i Semlitzky. Na brzegu okazało się, że połowa przybyłych jedynie symulowała przywiązanie do papieża, by ułatwić sobie dotarcie na antypody.
Rodzina Weiherta oraz grupka jezuitów osiadła niedaleko Clare w Sevenhill (nazwa nieprzypadkowo nawiązuje do świętego miasta Rzym). Księża nie tylko otoczyli opieką duszpasterską katolików przybywających z Irlandii, Włoch czy licznej diaspory z Polski, ale również założyli pierwszą winnicę w Clare Valley, wciąż działającą i handlującą winem mszalnym.
Wsiadając dziś na statek spacerowy w Cigacicach, możemy podczas rejsu po Odrze dostrzec na brzegu winnice – widomy znak, że winiarski duch powrócił w te strony, skąd prawie dwieście lat temu wyruszyli w poszukiwaniu wolności i lepszego życia mieszkańcy okolic Grünberga, by w Australii zapisać się w historii tamtejszego winiarstwa.

* Nazwa pochodzi oczywiście od wsi w Prusach, dziś to Okunin koło Sulechowa. Osadnicy chcieli czuć się na Nowym Śląsku jak w domu, stąd wiele miejscowości nosiło nazwy wsi pozostawionych w starej ojczyźnie – tak powstał australijski Grünberg, czyli Zielona Góra, dziś Karalta.

Czas Wina nr 88

Zdjęcia

Komentarze

shandeleyji / 01.10.2017 17:42

<a href="http://astrologershandeleyji.com/astrologer-in-delhi.php">astrologer in delhi</a> <a href="http://astrologershandeleyji.com/love-marriage-specialist-astrologer.php">love marriage specialist astrologer</a> <a href="http://astrologershandeleyji.com/astrologer-in-hyderabad.php">astrologer in hyderabad</a> <a href="http://www.astrologershandeleyji.com">top astrologer in gurgaon</a> <a href="http://astrologershandeleyji.com/vashikaran.php">vashikaran specialist</a> http://www.astrologershandeleyji.com/janam-kundli.php http://astrologershandeleyji.com/love-back-astrologer.php

pictaram / 12.10.2017 13:13

Thank you for sharing! It's so interesting to learn about these things

varunbharat / 17.10.2017 08:56

http://www.discountoken.com/coupon-categories/

Twój komentarz
FB