Victoria znaczy zwycięstwo

Dorota Romanowska04.08.2017 14:10

Jest rok 1837 i w Wielkiej Brytanii rządy obejmuje osiemnastoletnia Aleksandryna, która do historii przejdzie jako królowa Wiktoria, gdyż właśnie drugie imię postanawia przyjąć jako oficjalne podczas koronacji.

Jego wymowa nabiera szczególnego znaczenia z uwagi na to, że wczesne lata życia młodej księżniczki, wychowywanej z dala od dworskiego zgiełku i zupełnie nieprzygotowanej do rządzenia olbrzymim imperium, były ciągłą walką z nadopiekuńczą matką i jej żądnym władzy towarzyszem sir Johnem Conroyem. Zakończenie z nim nieprzyjemnych, wieloletnich potyczek Wiktoria może interpretować jako pierwsze, wieszczone przez wybrane imię, zwycięstwo. Za sprawą opatrzności zasiadający na tronie wuj – Jego Wysokość Wilhelm IV – postanowił zaczekać z przenoszeniem się do wieczności do jej osiemnastych urodzin, zatem regencja, o którą desperacko zabiegał i na którą tak liczył Conroy, okazała się być niepotrzebna. Z czasem, jak Wiktoria trochę okrzepła w nowej roli, udało się jej nawet pozbyć go na dobre za sprawą przyznania irlandzkiego tytułu i odpowiedniej pensji, by był w stanie spokojnie żyć w swej posiadłości w Irlandii.

Książka Daisy Goodwin to świetnie napisana, wciągająca od pierwszej strony i „samoczytająca się”, zbeletryzowana historia młodości i początkowego okresu nader długiego, bo trwającego aż 63 lata, panowania na brytyjskim tronie królowej Wiktorii Hanowerskiej. Obok głównej bohaterki pojawia się w niej cała galeria doskonale odmalowanych na tle ówczesnych wydarzeń postaci historycznych, co świetnie oddaje klimat tamtych czasów. Ze zrozumiałych względów, najwięcej uwagi autorka poświęca Wiktorii, której wczesne poczynania jako monarchini w szczególny sposób związane są z osobą premiera rządu i jednocześnie mentora – lorda Melbourne. Jego niekwestionowana umiejętność postępowania z młodą królową i okazywana na każdym kroku pomoc pozwalająca jej stawiać coraz pewniejsze kroki w świecie wielkiej polityki, z biegiem czasu umożliwią Wiktorii przeistoczenie się w świadomą monarchinię sprawnie władającą olbrzymim imperium. Ich wzajemna relacja, a w szczególności fascynacja młodej królowej lordem M. stanowi w książce wątek przewodni aż do momentu pojawienia się kuzyna Alberta Sachsen-Coburg-Gotha. Początkowo zdecydowanie wrogo nastawiona do młodego krewniaka Wiktoria zaczyna zmieniać zdanie… Czytelnikowi nie pozostaje nic innego, jak tylko nadzieja, że Daisy Goodwin pokusi się o napisanie w podobnym stylu kontynuacji losów Wiktorii tyle, że już z Albertem u boku. A wszystko wskazuje na to, że wystarczy tylko cierpliwie poczekać, gdyż jej praca nad kontynuacją scenariusza do serialu telewizyjnego Wiktoria już trwa. Zatem i kolejna książka wydaje się być tylko kwestią czasu.

Wiktoria
Daisy Goodwin
Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2017
Cena: 39,90 zł

Zdjęcia

Twój komentarz
FB