W pogoni za marzeniami

Korzenie biznesu rodziny Budeguer związane są z produkcją cukru z trzciny cukrowej w Tucumán – najgęściej zaludnionej i najmniejszej z argentyńskich prowincji, położonej w północno-zachodniej części kraju. Tyle że sukcesy w cukrowym biznesie najwyraźniej z czasem przestały zadowalać ambitnych przedstawicieli rodu.

Wszystko zaczęło się w 2005 roku, kiedy José Budeguer postanowił zrealizować obsesyjnie towarzyszące mu od jakiegoś czasu marzenie i kupił sto hektarów ziemi w Maipú nieopodal Mendozy – stolicy prowincji o tej samej nazwie. Z realizacją dalszej części projektu też bynajmniej długo nie zwlekał – w Agrelo w departamencie Luján de Cuyo wybudował nowoczesną winiarnię. Tak naprawdę to winiarskim projektem od samego początku zajmował się syn José, Sebastian, który od zawsze uważał, że w rodzinie brakuje „prawdziwego wina”, szczególnie że brzmienie rodowego nazwiska ewidentnie do niego nawiązuje.
Fot. ArchiwumObecnie w posiadaniu rodziny są winogrady w dwóch lokalizacjach – w Agrelo i Maipú – a owoce z obydwu siedlisk przydają niepowtarzalnego charakteru powstającym z nich winom. W Agrelo znajdują się stare winnice, z których winogrona wnoszą do produktu finalnego głębię koloru i złożoność, podczas gdy młode – z Maipú – dostarczają owoców emanujących świeżością i mnogością rześkich aromatów. Budeguerowie podzielają przekonanie winiarzy jak świat długi i szeroki, że prawdziwe wina rodzą się w winnicy, zatem bardzo skrupulatnie wybierali klony, odmiany winorośli i sposoby jej prowadzenia, tak by wydobyć z poszczególnych szczepów to, co najlepsze. Dla potrzeb winnicy zbudowano zbiornik wodny o pojemności sześciu milionów litrów, którą to wodę wykorzystuje się do nawadniania kropelkowego.
Ale wszystkie te zabiegi na nic by się zdały, gdyby nie osoba zatrudnionego przez rodzinę winemakera. To Juan Manuel Mallea począwszy od 2008 roku, czyli pierwszego winobrania, czuwa nad powstającymi tu winami. Zanim osiadł w Mendozie, zbierał doświadczenia zawodowe w różnych winiarskich zakątkach świata takich jak choćby Ribera del Duero i Riojahiszp. czer. DOCa z regionu Rioja, prod. z wszystkich czerw.... (...) w Hiszpanii czy Napa Valley w Kalifornii. Teraz z powodzeniem robi z nich użytek, tworząc swe nietuzinkowe argentyńskie wina. A te już na pierwszy rzut oka przykuwają uwagę za sprawą niebanalnych i naprawdę wpadających w oko etykiet, które mogą się podobać lub nie, ale na pewno nie pozostają niezauważone. Są dziełem argentyńskiego projektanta Guillo Milia i nawiązują do obydwóch, związanych z biznesami rodziny Budeguer regionów – Tucumán, gdzie tkwią jej korzenie i Mendozy, gdzie zrealizowało się jej marzenie. Stanowią rodzaj kolażu, w którym przenikają się wzajemnie kultury, style, kolory i charaktery obydwóch krain, co podkreśla błyskotliwą, pełną ekspresji naturę win. Już pierwszym powstającym w winiarni winom przyznano prestiżowy tytuł Najlepszych Nowych Etykiet Argentyny. Różnoraka struktura win Tucumen w doskonały sposób odzwierciedla zarówno style panujące we współczesnym argentyńskim winiarstwie, jak i specyficzną kulturę i koloryt, które wciąż można dostrzec, przemierzając uliczki w dzielnicy La Boca w Buenos Aires.