Z widokiem na Ararat

Dorota Romanowska08.12.2016 10:10

Armenia bez trudu uwodzi każdego swą nieokiełznaną urodą, na którą składają się w równym stopniu wspaniałe zabytki, dzikie górzyste krajobrazy, smakowita kuchnia oraz otwarci i gościnni ludzie.

Tym łatwiej jest jej oczarować przybyszów, gdyż działa z zaskoczenia – większość odwiedzających jej niewielkie terytorium nie spodziewa się aż takiego nagromadzenia atrakcji.

Fot. Dorota RomanowskaDzisiejsza Armenia – po siedemdziesięcioletniej przynależności do Związku Radzieckiego, a od 1991 roku funkcjonująca jako niezależna republika – to niewielki, śródlądowy kraj położony na styku Europy i Azji. Choć zajmuje terytorium niespełna 30 tys. km2, urzeka mnogością krajobrazów, począwszy od pokrytych śniegiem szczytów, przez urodzajne równiny, turkusowe jeziora, półpustynie, górskie łąki, a na terenach stepowych, gdzie z fantazją hula wiatr, skończywszy. Już sama tylko nieskażona przyroda wprawia tutaj w zachwyt. A przecież są jeszcze rozrzucone po całym kraju, niejako zagubione w górach średniowieczne klasztory, zarówno pod względem architektonicznym, jak i niesamowitej lokalizacji stanowiące unikat w skali światowej. Są spotykane nawet w najodleglejszych zakątkach kraju bogato zdobione chaczkary – kamienne, najczęściej wolno stojące płyty wznoszone w celach wotywnych lub dla upamiętnienia zmarłych. Jest nieprawdopodobne muzeum manuskryptów Matenadaran w stolicy Armenii zawierające najbogatsze tego typu zbiory na świecie. I wreszcie sam buzujący życiem, kosmopolityczny Erywań zamieszkiwany przez połowę ormiańskiej populacji. W Armenii naprawdę pod wieloma względami można się rozsmakować!

Obfitość stołu
Wyjątkowa jest ormiańska kuchnia stanowiąca fuzję smaków i zapachów wschodu i zachodu, a powstała w wyniku wzbogacenia świeżych warzyw, mięs, ryb i wyrobów mlecznych o lokalne górskie zioła. Choć tutejsze sztandarowe danie – dolma – do złudzenia przypomina nasze gołąbki, to jednak ryżowo-mięsne nadzienie zawinięte jest w liście winogron, a nie kapusty, tym samym i gabaryty z lekka odróżniają te dwie potrawy. Fantastycznie smakuje ormiańskie wydanie dań z grilla – chorawac – czyli kawałki marynowanej, soczystej wołowiny, jagnięciny, wieprzowiny, ryby czy kurczaka grillowane wespół z bakłażanami, pomidorami i papryką. Wielkim powodzeniem zarówno wśród tubylców, jak i przybyszów cieszy się cienki, lokalny chleb – lawasz. Fot. Dorota RomanowskaOprócz tego, że jest przepyszny, prawdziwą frajdę sprawia obserwowanie samego procesu jego wypiekania w tradycyjnych podziemnych glinianych piecach. Takiej rozrywki najlepiej sobie dostarczyć w Garni, gdzie po przeżyciach duchowych i wysłuchaniu koncertu polifonicznego w świątyni, a przed spożyciem posiłku składającego się z lokalnych przysmaków w jednym z tutejszych gospodarstw, można do woli śledzić niecodzienny proces powstawania chrupiących chlebków. Doskonałe są tutejsze suszone na słońcu owoce – morele, brzoskwinie, śliwki, wiśnie, czereśnie czy jabłka nanizane na nitkę zalegają na straganach w pobliżu niektórych atrakcji turystycznych i naprawdę warto sobie stosowny zapasik przywieźć jako pamiątkę z podróży, bo smakują o niebo lepiej niż te kupowane u nas w foliowych woreczkach. Zasłużoną sławą od lat cieszą się ormiańskie brandy, których klasę docenił swego czasu m. in. Winston Churchill oraz destylaty na bazie rozmaitych owoców – morwy, moreli czy wiśni. Winomanów zaś wyraźnie raduje, że obecnie coraz więcej mówi się też o ormiańskich winach. Szczególnie, że by odwiedzić niektórych producentów wcale nie trzeba nadkładać drogi, gdyż ich posiadłości znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie Erywania, do którego i tak każdy podróżny wcześniej czy później zawita.
Jeszcze kilka lat temu wizyty w ormiańskich winiarniach stanowiły nie lada wyzwanie, a i powstające w nich wina wzbudzały pewne kontrowersje. Co prawda i dziś wciąż jeszcze można natknąć się na lokalne wyroby o dość specyficznym charakterze, zdecydowanie odbiegające od tych powstających w innych częściach świata, a przestępując próg winiarni, przybysz doświadcza przeniesienia w czasie, gdyż cofa się do epoki, zdawało się, dawno minionej. Ale o tego typu odczuciach nie może być mowy, odwiedzając posiadłość jednego z najlepszych ormiańskich producentów – ArmAs.  

Ze światowym rozmachem
Ogarniając dziś wzrokiem rozległe winogrady z biblijnym, pokrytym śniegiem Araratem w tle, trudno jest uwierzyć, że jeszcze w 2007 roku były tu zaniedbane pola pszenicy, sowicie okraszone jedynie kamieniami. Licząca 180 hektarów i otoczona 15 kilometrowym ceglanym murem posiadłość obsadzona jest winoroślą oraz drzewami owocowymi. Winiarnia, w całości zaprojektowana i zbudowana przez włoskich architektów, wyposażona jest w specjalistyczny sprzęt najnowszej generacji, a wina dojrzewają w barriques z dębu francuskiego i kaukaskiego. Na terenie malowniczej posesji znajduje się także hotel i restauracja, w której podawane są powstające z ekologicznych produktów dania zestawione z tutejszymi winami. Stanowią one niezbity dowód, że dzisiejsza Armenia, wykorzystując bogactwo swego siedliska i bazując na endemicznych szczepach winorośli, mości sobie coraz pewniejszą pozycję na współczesnej winiarskiej mapie świata.

Czas Wina nr 82

Zdjęcia

Komentarze

hotstar / 20.01.2017 12:33

The developer of this Hotstar app is star India so all contents of this application are mainly based on the broadcasting rights of Star India.

dolph / 01.03.2017 04:49

dfdzv

iOS11beta / 09.05.2017 12:47

There were quite a few aspects that Apple missed out when they launched iOS 10, so people are quite naturally expecting a lot from Apple this time arond when the launch date of iOS 11 is fast approaching. So if you are an Apple fan and love the flagship devices of Apple, then you must be interested to know more about iOS 11

iOS / 23.05.2017 10:24

You will able to download the iOS 11 beta update for your iPhone and iPad devices. We will update our download page, once the links are available for everyone.

Twój komentarz
FB