Dożynki pod Aconcaguą
Wieczór jak zawsze spędziliśmy w Azafránie. Kolacja w tej klimatycznej restauracji położonej w samym środku miasta jest obowiązkowym punktem programu w czasie każdej wizyty w Mendozie.
więcejArtur Boruta / 30.07.2010 16:51 / skomentuj
Wywieszając flagę
Robert Mondavi, oceniając w 1990 roku Malbec 1974 z Bodegas Norton, wypowiedział słynne zdanie: „To musi być argentyński szczep!”. Takie oświadczenie pomogło wynieść na wyżyny argentyńskie wina.
więcejPeter McCombie, MW / 30.07.2010 16:42 / skomentuj
Droga przez góry
Dawno zapomniałem, co to znaczy chodzić po górach. Na cudach też się nie znam. A jednak te dwie rzeczy mają sporo wspólnego. W Ameryce Południowej. W północnej części Argentyny. Będzie też o palmach i śniegu.
więcejWojciech Gogoliński / 02.02.2010 10:12 / skomentuj
Kulinarne pomieszanie
Na pierwszy rzut oka kuchnia północnego zakątka Argentyny nie wyróżnia się niczym specjalnym. Tak jak w pozostałych regionach kraju króluje tu wołowina, a ze słodyczy prym wiedzie dulce de leche.
więcejDorota Romanowska / 02.02.2010 10:06 / skomentuj
Pięć rzeczy...
...które koniecznie trzeba zrobić w Salcie i Cafayate
Wojciech Gogoliński / 02.02.2010 09:01 / skomentuj
Klucz do Cafayate
Chociaż w Cafayate jest kilka winiarni z tradycjami sięgającymi połowy XIX wieku, bodega Etchart zajmuje wśród nich szczególne miejsce. I to nie tylko dlatego, że powstały w niej wina proponowane przez nas jako zestaw miesiąca. Swą wyjątkową pozycję zawdzięcza co najmniej kilku czynnikom.
więcejDorota Romanowska / 02.02.2010 08:51 / skomentuj
Inkaska filozofia życia
„Dla tego, kto patrzy, nie widząc – ziemia jest ziemią. Niczym więcej”. To kwintesencja filozofii życia rdzennych mieszkańców Salty. Życia w zgodzie z naturą i ludźmi.
więcejArtur Boruta / 01.02.2010 18:01 / skomentuj
Enolog w podróży
W jaki sposób status bycia częścią światowego giganta wpływa na pracę winiarni? Czy nie stwarza zagrożenia sytuacja, że właściciel znajduje się w innym kraju, ba, na innym kontynencie, enolog w innym mieście, a wielkie połacie winnic i bodega stoją na odludziu, niejako samopas?
więcejArtur Boruta / 01.02.2010 17:57 / skomentuj
Inne oblicze Argentyny
Gdy po kilku dniach pobytu w Buenos Aires przyleciałem do Salty, Argentyna zmieniła swoje oblicze. Był 5 listopada. W Buenos było ciepło – wiosna w pełni, ponad dwadzieścia stopni, świeciło słońce. Sądziłem, że cieplej o tej porze roku w tym kraju nie będzie. A w Salcie słupek rtęci dotknął 38°C!
Artur Boruta / 01.02.2010 17:05 / skomentuj
Co skrywa daleka północ
Rześki, cudownie aromatyczny torrontés – chciałoby się rzec bez zastanowienia, bo to pierwsze winiarskie skojarzenie w kontekście północno-zachodniego skrawka Argentyny. Oprócz niego nieprawdopodobny, księżycowy krajobraz Dolin Calchaquí oraz, a może przede wszystkim, spokój.
więcejDorota Romanowska / 01.02.2010 16:46 / skomentuj

