Wykorzystać małe przewagi
Niektóre poglądy trzeba czasem weryfikować. A nawet jeśli nie, to rozmowa z kimś, kto siedzi głęboko w jakimś temacie, podważa czasem niektóre nasze przekonania. Takie dyskusje są niezwykle cenne, bo rzeczowe, i mogą wiele nauczyć. Ja przez przypadek stoczyłem taki bój o Amerykę Południową.
więcejWojciech Gogoliński / 12.03.2012 10:27 / skomentuj
Prosto, ale z przeszkodami
Postęp winiarski zdaje się biec liniowo. Najpierw mamy bałagan, z którego zaczynają się wyłaniać nieśmiałe zarysy uporządkowania.
więcejWojciech Gogoliński / 12.03.2012 10:15 / skomentuj
Mustangi, Pacyfik i Młody Las
Dziś nadmorskie miasteczka Chile wyglądają inaczej niż jeszcze parę lat temu. Ostatnie trzęsienie ziemi znów dokonało okrutnej weryfikacji linii brzegowej środkowego wybrzeża. Malutkie Pichilemu zmieniło się w zmącony tygiel z piaskiem i resztkami zabudowań.
więcejArtur Boruta / 03.02.2012 10:48 / skomentuj
Cała naprzód!
Chile to przykład, że niemożliwe jest możliwe. Po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie to najbardziej stabilna demokracja w obu Amerykach. A przy tym szczycąca się od dziesięcioleci ogromnym wzrostem gospodarczym oraz rosnącym gwałtownie eksportem i liczbą zagranicznych inwestycji.
więcejWojciech Gogoliński / 12.12.2011 10:27 / skomentuj
Rzeka czerwona
Było ciemno. Trzecia nad ranem, piątek, 27 lutego 2010 roku. Ziemia wydała potworny skowyt. W Dolinie Centralnej w tym samym czasie zawyły wszystkie alarmy. Ale było już za późno. W przerażającym huku miasta i wioski znikały z powierzchni ziemi. Waliły się domy i winiarnie.
więcejWojciech Gogoliński / 12.04.2011 10:49 / skomentuj
Koń w indiańskim gnieździe
Posiadłość Viña Anakena leży w ślicznej dolinie Cachapoal. Ma raptem dziesięć lat, nową architekturę, której szczęściem nie ugryzło ostatnie trzęsienie ziemi. Pięćset hektarów winnic, świetnego winemakera i… konia. Właściwie tylko o nim można coś napisać, ale też niewiele.
więcejWojciech Gogoliński / 07.04.2011 15:10 / skomentuj
Na gór styku
Odwiedzić jakieś miejsce jeden tylko raz to za mało, by móc wyciągnąć poważne wnioski. Słyszałem kiedyś taką sentencję. Ale odwiedzić go i trzy razy – też nie starczy. Zwłaszcza jeśli chodzi o kraj tak dynamiczny jak Chile.
więcejWojciech Gogoliński / 07.04.2011 14:02 / skomentuj
Tam, gdzie pieprz rośnie różowy
Czyli gdzie? Gdzieś daleko w egzotycznym świecie. Pewnie tam, dokąd mało ludzi, a z pewnością mało Polaków, dociera. My dotarliśmy – w poszukiwaniu szczególnego wina – do doliny Limarí w Chile. Tam oprócz winnic rośnie pieprz, i to pieprz różowy.
więcejPaweł Gąsiorek / 15.02.2011 10:20 / skomentuj
Górzysta, płaska kraina
Chile jest tak długie i tak wąskie, że – nie pamiętam już, kto mi o tym powiedział dawno temu – łóżka w domach należy stawiać wzdłuż kraju. Inaczej zahaczają o Andy lub wpadają do oceanu.
więcejWojciech Gogoliński / 20.08.2010 14:06 / skomentuj

