Ewolucja stylu
Niewielu winiarzy zdecydowałoby się wyjawić grupie Masters of Wine, jakie błędy popełnili, tworząc swoje wina. Tym bardziej, gdyby była to grupa studentów dopiero ubiegających się o ten zaszczytny tytuł, którzy są jeszcze mniej skłonni do wybaczania.
Jancis Robinson / 26.03.2010 15:08 / skomentuj
Trudy edukacji
Pozytywiści wierzyli, że metodyczna praca przyniesie wyniki. I zmieni jednostkę, na której koncentrują się wysiłki bohatera. Prawda to?
więcejMarta Śmietana / 24.03.2010 05:51 / skomentuj
Logiczne wnioskowanie?
„Kto rano wstaje – ten może wypić znacznie więcej wina niż ten, który wstaje później”. Wniosek z cyklu: przysłowia jako żywe, a nieprzemijające mądrości narodów. Podlegające przeróbkom w zależności od potrzeb użytkownika.
więcejMarta Śmietana / 10.03.2010 06:32 / skomentuj
Nauka na służbie
Wydaje się, że minęły dekady, odkąd francuscy winiarze, a bordoscy w szczególności, opłakiwali fakt, że tak trudno się im komunikować z mediami i klientami.
Jancis Robinson / 08.03.2010 13:44 / skomentuj
Winne wtajemniczenie
Jak na pierwszy felieton przystało, zacznę ab ovo. Otóż owo winne wtajemniczenie dokonało się w mym życiu dość późno, gdym już dawno mleko spod nosa starł, a usta swe moczył w – o zgrozo! – czym popadło.
więcejWitold Bobiński / 08.03.2010 13:39 / skomentuj
O dopuszczaniu wina do głosu
Moja żona, choć wino darzy niejakim szacunkiem, nie ma zrozumienia dla uczonych rozmów, które zwykliśmy w gronie przyjaciół toczyć nad kieliszkami.
więcejMichał Bardel / 08.03.2010 13:31 / skomentuj
Kuracja domowa
Co dolega człowiekowi w chorobie? Przede wszystkim ogólny smutek i osowiałość. W naszych trudnych socjalnie czasach wywołane głównie niepewnym serwisem medycznym. Bo, niby źle się czuję – ale co pomyśli lekarz? A o pracowniku pogotowia ratunkowego nawet strach wzmiankować.
więcejMarta Śmietana / 11.02.2010 08:00 / skomentuj
Jabłkowy smak zawieruchy
Proszę Państwa, czy Państwo wiedzą, co to Armagedon? Lub też, być może, mają Państwo jakieś wyobrażenie, jak on może wyglądać? Jeśli tak, to skłonna jestem iść o zakład, że wiąże się to z potężnym dźwiękiem trąb, pękaniem rozstępującej się ziemi, straszliwym wyciem potępionych oraz (co również możliwe) z pełnym satysfakcji chichotem ocalonych.
więcejMarta Śmietana / 27.01.2010 06:22 / skomentuj
Wsłuchując się przez łzy
Kto śpiewa, tego coś nurtuje. Ewentualnie ma coś na sumieniu. Z czym sam sobie poradzić nie może i próbując nie zadusić się od środka tajemnicą – wylewa ją na zewnątrz.
więcejMarta Śmietana / 16.11.2009 15:26 / skomentuj
Kontrowersyjny romans wina i wody
Co pomyślałbyś o winiarzach, którzy dolewają wody do swego (twego) wina? Sądzę, że raczej nic dobrego.
więcejJancis Robinson / 16.11.2009 15:16 / skomentuj

