Czego nie da się zmierzyć

Czy jest coś takiego jak obiektywna wartość wina? Stawiam na stół butelkę – i wiem, że każdy będzie zadowolony. Wiem, bo wybrałam ją według wszelkich kryteriów uznawanych tu za wartości niezbędne, by jakość i klasa zatriumfowały.

więcej

Marta Śmietana / 29.04.2010 09:22 / skomentuj

Bratankowie w winie?

Węgier, Polak, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki!

więcej

Witold Bobiński / 22.04.2010 13:11 / skomentuj

Lęk przed otwarciem butelki

Najgorszą rzeczą w życiu człowieka jest strach. A co najbardziej tu przerażające – im większa fantazja jednostki, tym większa umiejętność odkrywania różnych poziomów grozy.

 

więcej

Marta Śmietana / 09.04.2010 08:32 / skomentuj

Korek czy zakrętka – oto jest pytanie!

W ciągu roku na całym świecie odkorkowuje się szesnaście miliardów butelek. Trudno sobie wyobrazić taką liczbę! Ale wojna o winiarski rząd dusz pomiędzy naturalnymi korkami a ich przemysłowymi zamiennikami trwa...

więcej

Paweł Gąsiorek / 26.03.2010 15:35 / skomentuj

Ewolucja stylu

Niewielu winiarzy zdecydowałoby się wyjawić grupie Masters of Wine, jakie błędy popełnili, tworząc swoje wina. Tym bardziej, gdyby była to grupa studentów dopiero ubiegających się o ten zaszczytny tytuł, którzy są jeszcze mniej skłonni do wybaczania.

więcej

Jancis Robinson / 26.03.2010 15:08 / skomentuj

Trudy edukacji

Pozytywiści wierzyli, że metodyczna praca przyniesie wyniki. I zmieni jednostkę, na której koncentrują się wysiłki bohatera. Prawda to?

więcej

Marta Śmietana / 24.03.2010 05:51 / skomentuj

Logiczne wnioskowanie?

„Kto rano wstaje – ten może wypić znacznie więcej wina niż ten, który wstaje później”. Wniosek z cyklu: przysłowia jako żywe, a nieprzemijające mądrości narodów. Podlegające przeróbkom w zależności od potrzeb użytkownika.

więcej

Marta Śmietana / 10.03.2010 06:32 / skomentuj

Nauka na służbie

Wydaje się, że minęły dekady, odkąd francuscy winiarze, a bordoscy w szczególności, opłakiwali fakt, że tak trudno się im komunikować z mediami i klientami.

więcej

Jancis Robinson / 08.03.2010 13:44 / skomentuj

Winne wtajemniczenie

Jak na pierwszy felieton przystało, zacznę ab ovo. Otóż owo winne wtajemniczenie dokonało się w mym życiu dość późno, gdym już dawno mleko spod nosa starł, a usta swe moczył w – o zgrozo! – czym popadło.

więcej

Witold Bobiński / 08.03.2010 13:39 / skomentuj

O dopuszczaniu wina do głosu

Moja żona, choć wino darzy niejakim szacunkiem, nie ma zrozumienia dla uczonych rozmów, które zwykliśmy w gronie przyjaciół toczyć nad kieliszkami.

więcej

Michał Bardel / 08.03.2010 13:31 / skomentuj

FB