Podziemne skarby Krymu
Mimo że wyszukiwanie najbardziej nawet absurdalnych kombinacji ludzi i rzeczy bardzo mnie bawi, to jednak skojarzenie ze sobą białego muskata, angielskiej gentry, projektanta Paco Rabanne’a i Józefa Stalina może stanowić poważne wyzwanie. O ile oczywiście nie było się w Massandrze.
więcejDawid Leszczak / 27.05.2011 11:40 / skomentuj
Miejsce z widokiem
Położona na stromej wiślanej skarpie Pańska Góra jest zaliczana do najlepszych winnic w Polsce, choć wytwarza się tam ledwie kilkaset butelek rocznie. Niesamowite siedlisko i bezkompromisowe metody uprawy oraz produkcji odciskają na pochodzących stamtąd winach wyjątkowe piętno.
więcejWojciech Bosak / 25.05.2011 12:36 / skomentuj
Wyprawa po sauvignon blanc
Koneserzy mogą się krzywić, ale żywe, cierpkie i owocowe sauvignon blanc to ulubieniec wszystkich. Paryskie bistra podające jego pochodzącą znad Loary wersję nie chwaliły się tym faktem. To Nowa Zelandia, a dokładniej Cloudy Bay i Marlborough wypchnęły sauvignon do wielkiego świata.
więcejJames Lawther MW / 16.05.2011 11:46 / skomentuj
Ibbotsonowie od świętej Klary
Patrząc dziś na Judy i Neala Ibbotsonów, można odnieść wrażenie, że to starsi państwo, którzy gdzieś tam na końcu świata, w ramach hobby na emeryturze robią sobie wina. Nic bardziej mylnego! To tytani pracy, ludzie, którzy mieli wpływ na rozwój winiarstwa w całym regionie Marlborough.
więcejWojciech Giebuta / 09.05.2011 13:20 / skomentuj
Kraj Długiej Białej Chmury
Różnica między czasem polskim z nowozelandzkim wynosi dokładnie 12 godzin. Gdy w Polsce północ – tam świeci południowe słońce. Gdy to sobie uświadomiłem, poczułem, że naprawdę znajduję się na końcu świata i dalej od domu już być nie można.
więcejWojciech Giebuta / 09.05.2011 12:41 / skomentuj
Wariaci i wizjonerzy
Marlborough to najbardziej słoneczny region w całej Nowej Zelandii. Wśród mglistych i deszczowych okolic to właśnie tutaj co roku odnotowuje się największą liczbę słonecznych godzin w roku. To ważne, że godzin – a nie dni.
więcejWojciech Giebuta / 05.05.2011 14:42 / skomentuj
Dziedzictwo Don Pascuala
Historia urugwajskiego winiarstwa – jako ważnej gałęzi rolniczej i handlowej – liczy około 150 lat. Wcześniej uprawiano winorośl jako owoce stołowe, produkcja wina zaś ograniczała się do wyrobu na własne potrzeby.
więcejWojciech Gogoliński / 02.05.2011 11:59 / skomentuj
Na początku było Ariano
Gdy zaczynałem swoją przygodę z enologią, pierwsze wina, które poznałem, pochodziły z Urugwaju. Wśród nich były także wina z bodegi Ariano. Przedstawiciele rodziny kilkakrotnie odwiedzali Polskę, dzięki temu poznałem nieżyjącego już Nelsona Ariano oraz jego córkę Elizabeth.
więcejWojciech Giebuta / 02.05.2011 11:41 / skomentuj
Kraj nad tannatem
Podczas studiowania historii Urugwaju zawsze nasuwa się pytanie – gdzie były cabernety, shirazy, tempranilla, merloty i odmiany włoskie, gdy w tym odległym kraju rodziło się winiarstwo?
więcejWojciech Gogoliński / 02.05.2011 10:53 / skomentuj
Nad brzegami Tagu
Tag toczy swój szeroki nurt leniwie, lecz jego wody nierzadko występują z brzegów, zalewając przylegające doń aluwialne równiny. Zieleń winnic i pastelowe barwy pól. Spokojny rytm życia. Ribatejo.
więcejMariusz Kapczyński / 29.04.2011 12:56 / skomentuj

