Rioja dwóch pokoleń

Miłośników hiszpańskiego wina do odwiedzenia Rioja z całą pewnością nie trzeba zachęcać, podobnie jak nie potrzebują reklamy tamtejsze wina. Mityczne Viña Tondonia czy Pomal zadomowiły się w winiarskich salonach na dobre.

więcej

Dorota Romanowska / 12.12.2011 09:20 / skomentuj

W poszukiwaniu straconego czasu

Prawie połowa win z apelacją DOCa sprzedawanych w Hiszpanii pochodzi z regionu Rioja. Znajdziemy je z pewnością w karcie win niemal każdej restauracji galicyjskiej, podobnie na Costa Brava i w Maladze. Zasada jest prosta – im więcej turystów, tym więcej win z Rioja.

więcej

Wojciech Gogoliński / 02.12.2011 11:45 / skomentuj

Oponą i butem

Dla wielu z nas Rioja to nazwa, która jako pierwsza kojarzyła się z winem. Może nawet wymawialiśmy ją niepoprawnie. Nie zmienia to jednak faktu, że „Rioja” jest niemal synonimem słowa „wino”.

więcej

Marta Śmietana / 10.02.2011 13:02 / skomentuj

Kompromis i tempranillo

Rozmowa z Rodolfo Bastidą, głównym winemakerem w winiarni Ramón Bilbao

więcej

Wojciech Gogoliński / 10.02.2011 12:43 / skomentuj

Trzy razy Alavesa

Co zrobić, gdy jesteś winogrodnikiem należącym do rygorystycznej spółdzielni i zbiory ci się nie udały? Drżeć z lęku, że to ostatni rok zrzeszenia, czy zdać się na sięgające pięciu lat wstecz statystyki, które dowiodą twej niewinności i dobrej woli w uprawie?

więcej

Marta Śmietana / 10.02.2011 12:13 / skomentuj

Kompleks historyczny

Wprawdzie rzeczywiste początki uprawy winnej latorośli na obszarze Riojy nie są wiadome, miejscowi bardzo chętnie podkreślają, że winiarstwo było znane na tym terenie, zanim pierwsze krzewy pojawiły się w Bordeaux.

więcej

Wojciech Gogoliński / 10.02.2011 11:33 / skomentuj

Przemiany jeszcze się nie skończyły

Lwia część win sprzedawanych w Hiszpanii, posiadających apelację, pochodzi z regionu Rioja. Jest to ciągle najbardziej prestiżowy i najsłynniejszy czerwony region winiarski tego kraju.

więcej

Wojciech Gogoliński / 10.02.2011 10:35 / skomentuj

Wino jest tutaj najważniejsze?

Jest nas prawie tyle samo. 40 milionów. Jemy – za wyjątkiem ryb i owoców morza – bardzo podobnie. Lubimy jeść. Tylko że u nas jakoś z winem słabiej.

więcej

Marta Śmietana / 10.02.2011 09:59 / skomentuj