Alain z Émilion

Ilekroć wracam do Saint-Émilion, odczuwam niezwykłą radość z samej możliwości przebywania w tym miejscu. Miasteczko posiada wiele osobliwości trudnych do opisania w kilku słowach. Cudownie zalane strugami słońca emanuje spokojem, czas płynie tu leniwie.

Atmosfera niemal zmusza do refleksji, oderwania się od pośpiechu i codzienności. Obcowanie z setkami lat historii zamkniętych w urbanistycznym układzie sprzed tysiąca lat, w mieście rozpiętym na dwóch wapiennych wzgórzach, w połączeniu z lampką wina w ogródku restauracji Amelia Canta w jego sercu, wywołuje swoiste katharsis, gdzie spektakl odgrywają żyjący tam w swoim rytmie autochtoni pośród inscenizacji stworzonej z autentycznej romańskiej i gotyckiej architektury.
Cudownie jest schronić się w chłód katedry Romanesque, gdy południowe słońce daje się we znaki. Dech w piersiach zapiera widok z tarasu Bistrot le Clocher z pięknie rozciągającym się pejzażem Akwitanii. I zaledwie kilkaset metrów od północno-zachodniej granicy miasta znajduje się 22-hektarowa winnica Château Fonroque.

Alain – obserwator

Fot. Artur BorutaPostać Alaina Moueix pasuje do obrazu Saint-Émilion jak ulał. Elegancki, kulturalny, świetnie wykształcony mężczyzna w średnim wieku, zakochany w winie, z szacunkiem odnoszący się do tradycyjnych metod uprawy winorośli, jednocześnie pozostaje otwarty na cały świat winiarski, czerpiąc z doświadczeń innych winiarzy.
Jest to typ enologa starannie wykorzystującego zdobytą wiedzę na temat współczesnego winiarstwa w codziennej pracy. Alain nie bagatelizuje żadnej nowinki czy naukowych zdobyczy dotyczących uprawy winorośli, głęboko analizując ich przydatność do własnego sposobu tworzenia wina.
Nie jest typem rewolucjonisty. Jego wizja tworzenia wina i ewolucji winiarni opiera się na dwóch podstawowych zasadach. Pierwsza z nich mówi o reagowaniu na symptomy, które pojawiają się w winnicach, głębokiej ich analizie i próbie rozwiązania problemu dopiero w momencie jego pojawienia się. Druga zasada ma bardziej ogólny charakter – zrobić wszystko, co możliwe, aby winnica zachowywała swój naturalny porządek rzeczy i w jak najmniejszym stopniu ingerować z zewnątrz w istniejący biosystem.
– Głęboko wierzę, że wszystko, co damy ziemi, wróci do nas w jakiejś postaci. Gdy winnica zachowuje właściwą sobie równowagę w aspekcie przyrodniczym, zaczyna prawdziwie żyć własnym życiem – mówi Alain. – Gdy więc winogrodnik decyduje się na głęboką ingerencję w rozwój winnicy (poprzez ingerencję rozumie się choćby użycie pestycydów), w konsekwencji pociąga to za sobą konieczność ciągłego reagowania na wywołane tym zmiany. Jeśli więc pozwoli się żyć winnicy własnym życiem, umiejętnie sterując naturalnymi procesami zachodzącymi w tym wielkim ekosystemie, to winnica – podobnie jak człowiek – prawidłowo dojrzewa w naturalny sposób i staje się źródłem satysfakcji.

Biodynamiczne Fonroque

Fot. Artur BorutaChâteau Fonroque (w języku francuskim fonroque oznacza źródło pośród skał) znajdujące się w obrębie Appellation Saint-Émilion Grand Cru(fr.) zbiór, obszar uprawy, parcela, działka.Przeważnie n... Classé, należy de facto do Jeanne Andrérzadka odmiana czerwonych winogron uprawianych tylko w Czech... (...) Curat i Jean-Jacques’a Moueix. Alain pełni rolę zarządcy i enologa. Jest jednak najważniejszą postacią w château, które kiedyś stanie się przecież schedą jego dzieci. To dzięki wyznawanej przez niego filozofii winnica uzyskała w 2005 roku – po dwóch latach starań – certyfikat  Biological Agriculture.
Równocześnie w 2002 roku wystartował projekt uprawy biodynamicznej, początkowo na sześciu hektarach, rok później na dwunastu, aby ostatecznie w 2004 roku objąć całą winnicę. Tym samym Fonroque otrzymał certyfikat Biodynamic Winegrowers Syndicat, nazywany „biodywin”.
Alain tłumaczy, na czym polega uzyskanie takiego certyfikatu: – Najważniejszą zasadą upraw organicznych jest rozwój życia w glebie – gleba nie jest zbudowana tylko z elementów mineralnych, ale składa się również z olbrzymiej ilości mikroorganizmów i owadów, których zegar biologiczny tyka zarówno według wschodów i zachodów słońca, jak i faz księżyca. Chcąc zatem zachować i chronić autentyczny oraz naturalny charakter winnic, ten aspekt także należy brać pod uwagę. Biodynamiczna winnica potrafi sama ochronić się przed chorobami, pasożytami i zachowywać równowagę, jeśli się jej z tej równowagi sztucznie nie wytrąci….

Nowoczesny region

Myli się ten, kto sądzi, że współczesne winiarstwo Bordeaux jest skostniałe i konserwatywne. Właśnie Alain Moueix jest zaprzeczeniem wygłaszanych stereotypowych sformułowań o tym regionie. Jest przecież wielu innych producentów, którzy idą jego śladem. Ale nie brak konserwatystów, którzy bronią się przed zmianami, wierząc tylko we własne doświadczenia i wiedzę czerpaną z rodzinnych przekazów.
Postać Alaina to najdoskonalszy przykład, w jaki sposób można się uczyć winiarstwa i doskonalić własny warsztat. Sam Alain Moueix ma zresztą skąd czerpać doświadczenie. Pod jego zarządem znajdują się, oprócz Fonroque, także dwa inne przedsięwzięcia winiarskie. Jednym z nich jest 40-hektarowa winnica Ingwe w Somerset West w Republice Południowej Afryki – cóż za spotkanie winiarskiego Starego Świata z Nowym Światempopularne, zbiorcze określenie pozaeuropejskich państw win...! Drugim przedsięwzięciem jest inny bordoski projekt – Château Mazeyres, należące do Société Générale, które zleciło Moueix zarząd nad winnicą już w 1992 roku.

Unikalne siedlisko

Fot. Artur BorutaChâteau Mazeyres znajduje się w Pomerol, malutkiej prawobrzeżnej apelacji Bordeaux, zachowującej niepowtarzalny i stały charakter jakości produkowanych win. Nie posiada i nie wchodzi w skład żadnej z klasyfikacji. Wytwarza się tutaj jednak wina niezwykle nobliwe, których charakter i smak wyznacza unikalne terroir. Aksamitne i głębokie, mogą być przechowywane latami, utrzymując niezmienną osobowość.
W dniu, gdy Alain Moueix przejął zarząd nad winnicami, rozpoczął się powolny proces restrukturyzacji tego miejsca. – Chciałem nadać winom z Mazeyres nową jakość. Odświeżyć nieco ich image. Kolejne roczniki mogą dziś cieszyć podniebienia winomanów, zanim osiągną 10 lat starzenia, więc stosunkowo wcześnie jak na standardy Bordeaux, a wina produkowane w obrębie drugiej etykiety nawet wcześniej. Winnice Mazeyres zajmują około 4% całego obszaru tej niewielkiej apelacji, a wapienno-kamieniste i wapienno-piaskowe gleby odzwierciedlają swój charakter w szlachetnym i finezyjnym smaku wina, nadając mu charakterystyczne mineralno-owocowe nuty. Moszcznieklarowany, świeżo wyciśnięty mętny sok winogronowy..... (...) z poszczególnych działek fermentuje osobno w małych tankach, co daje Alainowi komfort zestawiania poszczególnych win bazowych w najciekawsze kupaże. Tworzeniu wina w château przyświecają obecnie dwie żelazne zasady: grawitacyjna metoda przemieszczania wina w czasie poszczególnych faz jego wytwarzania i całkowity brak filtrowania. Pozwala to winom na zachowanie ich naturalnej szlachetności i niepowtarzalnej finezji.
– Ciężko pracujemy, by nadać winom w ich młodym wieku cechy wina zrównoważonego, pozostawiającego mocne wrażenia po degustacji, ale posiadającego długi potencjał przechowywania, jednocześnie utrzymującego mineralny, mocno owocowy charakter. Myślę, że w tym sensie produkujemy naprawdę nowoczesne wina – mówi Alain, który od momentu naszego spotkania w Bordeaux stał się moim idolem w zakresie współczesnego winiarstwa tego regionu.