Arcyksiążę od winorośli

tekst ukazał się w „CW” nr 94, sierpień – wrzesień 2018 | kup ten numer | prenumerata | e-wydanie

Jan Habsburg sportretowany krótko przed swoją śmiercią, 1859 r. | il. Peter Geymayer na podstawie Josefa Kriehubera / Wikipedia Commons
Jan Habsburg sportretowany krótko przed swoją śmiercią, 1859 r. | il. Peter Geymayer na podstawie Josefa Kriehubera / Wikipedia Commons

O Janie Habsburgu chyba nikt nie napisał złego słowa. Choć mógł zostać cesarzem całej Rzeszy Niemieckiej, wolał zająć się sprawami bardziej przyziemnymi. Był kochany przez lud, zaś zarówno mieszkańcy Štajerskiej, jak i Steiermarku, czyli Styrii, a już szczególnie tamtejsi winiarze cenią go do dziś bardzo wysoko i odwołują się do jego osiągnięć.

Był człowiekiem zarówno bardzo prawym, jak i dzielnym. Dopóki mógł, starał się łoić skórę Francuzom ile wlezie, do czasu, kiedy Austria pozostawała jeszcze członkiem II koalicji antyfrancuskiej, a właściwie – antynapoleońskiej. Został marszałkiem polnym i mógł pozostać w armii, gdy w 1848 roku został wybrany we Frankfurcie na regenta całej Rzeszy Niemieckiej. Czasy Wiosny Ludów oraz tarć między jednoczącymi się księstwami niemieckimi nie sprzyjały dalekosiężnej polityce, zostawił więc to wkrótce i wrócił do ukochanej Styrii.

W 1829 roku arcyksiążę Jan ożenił się z Anną Marią Plöchl, córką poczmistrza z uzdrowiskowego miasteczka Bad Aussee. Taki związek wywołałby skandal, więc od początku było oczywiste, że będzie to małżeństwo morganatyczne, co oznaczało, że wybranka nie otrzyma tytułu męża, nie będzie go też dziedziczyło potomstwo. Jednak dla obojga było to niczym wobec ich głębokiej miłości. Dziś na takie związki nie zwraca się uwagi – śluby tego typu zawierała np. Grace Kelly z księciem Monako Rainierem III oraz Letizia Ortiz, była dziennikarka, żona obecnego króla Hiszpanii Filipa Burbona. A nieco wcześniej także Czyngis-Chan.

Nawiasem mówiąc, w tym samym miasteczku, Bad Aussee, urodził się Klaus Maria Brandauer, a wiadomo, że największą jego rolą była postać pułkownika Redla, podleca, który podstępnie jak Judasz wydał tajemnice Austro-Węgier Rosjanom.

Szczęśliwe małżeństwo sprawiło, że arcyksiążę zajął się sprawami bardzo przyziemnymi i to w sposób dosłowny. Interesowała go zarówno przyroda, jak i hodowla koni, ale także rozwój mechanizacji i rozbudowa kolei. Bardzo bliska mu była kwestia upraw, zwłaszcza prowadzonych w sposób najnowocześniejszy z możliwych.

Jan von Habsburg był bratem cesarza Franciszka I, który władał również niepodzielnie Toskanią. Już samo jego imię było dziwne – takiego nie nosił wcześniej żaden z Habsburgów – ale otrzymał je na cześć patrona Florencji (Jana Chrzciciela), w której przyszedł na świat. Jego pierwszymi językami były włoski i hiszpański – niemieckiego biegle nauczył się później. Po kampaniach wojskowych osiadł na ziemi i w roku 1822 kupił posiadłość niedaleko miasta Pekre, leżącego dwa kilometry od Mariboru. Po jego śmierci posiadłość nazwano Meranovo, od nazwy miasta Meran w Styrii, gdzie pochowano arcyksięcia.

Arcyksiążę m.in. sprowadził do Słowenii najbardziej znane europejskie odmiany, założył istniejącą do dziś szkołę winiarską, wprowadził nowoczesne techniki winiarskie. Winnica Meranovo istnieje do dziś.