Być kobietą, być winiarką

W świecie wina można wylądować na bardzo wiele sposobów. Czasami wystarczy po prostu być kobietą. Ale to nie wszystko, bo pijący winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) często nie wiedzą, kto stoi za konkretną butelką. Trzeba zatem być kobietą i wybitną specjalistką.

Oprócz płci, kraju zamieszkania i zajęcia – w zasadzie niewiele je łączy. Każda trafiła do świata wina w inny sposób – zakładając winnicę, promując wino, wychodząc za mąż czy dziedzicząc rodzinną winiarnię z powodu braku męskich następców. Różni je wiele: od pochodzenia po wykształcenie, od wieku po życiorysy i plany na przyszłość. Spotykały się przypadkowo na wspólnych, najczęściej targowych wyjazdach w kraju i zagranicą. I dopiero wtedy zauważyły, że są po prostu austriackimi kobietami, które same robią wino.fot. 11 Frauenundihre Weine
Postanowiły założyć nieformalne stowarzyszenie, by wymieniać się doświadczeniami, wspólnie promować swoje wina i organizować ich degustacje. Zaczynały we trzy, dziś jest ich jedenastka i występują pod szyldem „11 Frauen und ihre Weine” (11 Kobiet i ich Wina). Wielokrotnie odwiedzałem te winiarki, a ich życiorysy zawsze mnie fascynowały.
Stanowczo odżegnują się od feminizmu, wszystkie zaprzeczają, że istnieje coś takiego jak wino „kobiece”. Zresztą trudno podtrzymać ten sąd, gdy skosztuje się ich win: pochodzą z różnych regionów Austrii, są białe i czerwone, wytrawneokreślenie wina, w którym, teoretycznie, cały cukier na d... i słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego... Łączy je świetna jakość. Ale jednocześnie zaprzeczają temu, że miała na to wpływ kobieca ręka.

Rola męża i ojca
Petrę Unger poznałem w drugiej połowie lat 90. Kiedy czternaście lat temu po raz pierwszy odwiedzałem jej winiarnię, szefem był tu słynny i podziwiany dr Wolfgang Unger. Petra była na studiach rolniczych i rzadko zaglądała do wytwórni, częściej można ją było zastać w Kalifornii, gdzie praktykowała.
Spotkałem ją kilka lat później na jakichś targach, gdzie wystawiała swoje wina. Ojciec już nie żył. Winiarnia była duża, rozrzucona na wzgórzach Dolnej Austrii, na granicy Wachauokręg winiarski w Dolnej Austrii (Niederösterreich), leż... (...) i Kremstal, najlepszych obszarach przede wszystkim dla win białych. W dodatku, oprócz własnych dziesięciu hektarów, firma dzierżawiła jeszcze kilkadziesiąt należących do potężnego klasztoru Stift Göttweig (kilka lat temu z nich zrezygnowała).
Do walki – drobna, młoda kobieta – stanąć musiała sama. Biorąc pod uwagę optykę winiarską, za mąż wyszła fatalnie (co zawsze jej wytykam) – za architekta, który nie miał pojęcia o robieniu wina. Pojawiły się dzieci, było jej trudno. Może nie materialnie, ale ogrom pracy i potrzeba dorównania ojcu były ciężkim wyzwaniem.
Inaczej było z Sylvią Heinrich, choć są w ich historiach wątki wspólne. Też musiała się zmierzyć ze sławą ojca, który żyje i razem z żoną mocno trzyma sprawy wytwórni. A jest co, bo Heinrichowie gospodarują w burgenlandzkim Deutschkreutz tuż przy granicy z Węgrami od 300 lat! I Sylvia już jako panienka wiedziała, co będzie robić w przyszłości. Jeszcze podczas studiów zdobywała doświadczenie, pracując w austriackim Weinmarketingu, i tam właśnie ją poznałem.

Fot. 11 Frauenundihre WeineNiedostępne Cupido
Gdy widziałem ją w rodzinnej winnicy czy spotykałem na targach winiarskich, zawsze stała u boku ojca, jakby w cieniu. Ale to było tylko wrażenie, jej uśmiech skrywał całą furę nowych pomysłów. Z czasem zaczęła pojawiać się sama, a potem z mężem i dzieckiem. A trafiła jej się przednia partia – Wolfgang Kanyak, wszechstronnie wykształcony specjalista od wina, i to jeszcze z poważnym doświadczeniem.
Ich pierwszym „dzieckiem” było Cupido 2002 – razem zrobili je na własny ślub. Wino uznano za jedno z najlepszych w Austrii z tego rocznika! Ale próżno go szukać gdziekolwiek, bo zrobili ledwie dwa tysiące flaszek. Nie ma go nawet na aukcjach. Ja dostałem naparstek z uwagi na wieloletnią znajomość.
Ciągle nagabywani o to wino w końcu postanowili kontynuować tradycję. Kilka lat później pojawiły się Cupido Juwel, Cupido Coup de Foudre oraz Cupido Amour Fou – i tak co roku, wszystkie z odmiany blaufränkischaustriacka odmiana czerwonych winogron, uprawiana głównie ... (...). Uzupełniła je cała gama genialnych, coraz to nowych win. Jednak temperament młodych małżonków okazał się zbyt wielki – Wolfgang postanowił dwa lata temu opuścić wytwórnię (ale nie żonę!). Chce się sprawdzić w innej winiarni, nie korzystając ze sławy teścia.

Kobiecy paradoks
Panią Christinę Saachs spotkałem na przyjęciu 11 Kobiet przypadkowo (zawsze ją tam spotykam). Też znamy się od „wieków”, ale ona nie należy do stowarzyszenia. I to pewien problem – przecież nikt bardziej niż ona nie kojarzy się ze słynną winiarnią Nikolaihoffirma winiarska z siedzibą w Mautern, producent wina z okr... (...). To ona jeździ na targi, organizuje degustacje, wreszcie przyjmuje gości w malutkim Mautern u stóp wspomnianego Stift Göttweig.
W jej piwnicy zawsze można wygrzebać jakiś stary rocznik, który chętnie otworzy. Jej dom stoi na fundamentach z 985 roku, na starych beczkach są ślady po seriach pepesz rosyjskich żołnierzy starających się je otworzyć, na przyjęciach bywają tu premierzy Austrii i Niemiec, a od kilkunastu lat gotuje im kucharz z Tarnowa. Chętnie opowiada, jak do tłoczenia winogron używają niekiedy 300-letniej prasy.
Gdy pytam o ten paradoks, zawsze odpowiada ze śmiechem: „Winami zajmuje się wyłącznie mój mąż, ja jestem tylko ich twarzą, z wytwarzaniem nie mam nic wspólnego. Nie znam się na tym. Na tych spotkaniach odwiedzam siostrę – Ilse Maier-Gayerhof”. Ilse jest także winiarką i działa w stowarzyszeniu. Każda reguła musi mieć zatem wyjątki.
Win 11 Kobiet na razie nie można kupić w Polsce, ale są blisko. Jeśli jedziemy na zachód, łatwo je odszukamy na stoiskach i w sklepach winiarskich Niemiec. Jeśli na południe – wystarczy wstąpić, choćby w Wiedniu, do któregoś ze sklepów winiarskich, najlepiej sieci Wein(niem.) wino.. & Co, lub lepszych restauracji.

Więcej informacji o członkiniach grupy i ich winach na stronie: www.11frauenundihreweine.at