Cała naprzód!

Chile to przykład, że niemożliwe jest możliwe. Po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie to najbardziej stabilna demokracja w obu Amerykach. A przy tym szczycąca się od dziesięcioleci ogromnym wzrostem gospodarczym oraz rosnącym gwałtownie eksportem i liczbą zagranicznych inwestycji.

Wystarczy jednak cofnąć się trzydzieście lat, by łatwo sobie wyobrazić, że wszystko mogło się skończyć drugą Kubą. I brakiem win z Chile na światowej mapie w ogóle.

Kluczem do sukcesu chilijskiego winiarstwa jest prostota, dobra jakość i niewygórowana cena. Zdecydowana większość tutejszych win to produkty odmianowe, łatwo zdobywające kolejne rynki znanymi na całym świecie nazwami szczepów, świeżością i owocowością oraz stałą jakością, na którą z uwagi na stabilny klimat nie mają zbytniego wpływu roczniki. Jeśli zebrać te elementy w całość, otrzymamy wina, do których łatwo przyzwyczaić stałych klientów. Zwłaszcza że segmentem rynku, który podbiły te wina, to wyroby przeznaczone do supermarketów, łatwo komponujące się z różnymi potrawami, nadające się do codziennej konsumpcji. Zdobyły je szturmem, konkurując zawzięcie z innymi winami z Nowego Światapopularne, zbiorcze określenie pozaeuropejskich państw win... (Australią, RPA, innymi krajami Ameryki Południowej), a także z krajami Europy Wschodniej.

Dla świątobliwych i świeckich

Archiwum R. MondaviWina chilijskie uważa się za najlepsze w Ameryce Południowej. Charakteryzują się – oprócz owocowości – średnią ekstraktywnością, delikatnością i wyrafinowanym smakiem. Z reguły przeznaczone są konsumpcji, kiedy są młode. Większą estymą cieszą się wina czerwone. Choć w większości są to wina dla supermarketów, szybko pojawiają się produkty znacznie bardziej ambitne i ekskluzywne, których cena dochodzi już do 50 dolarów za butelkę i więcej.
Badania przeprowadzone przez naukowców z uniwersytetu w Glasgow dowiodły, że wina chilijskie zawierają przeciętnie 10 razy więcej przeciwutleniaczy niż wina z innych rejonów świata. Przypuszcza się, że jest to zasługą długiego, ciepłego i suchego lata, kiedy dojrzewają owoce. Jakkolwiek jest – walory zdrowotne bez wątpienia zwiększają jeszcze bardziej zainteresowanie tutejszymi winami.
Chile zostało zdobyte i opanowane przez hiszpańskich konkwistadorów w pierwszej połowie XVI wieku. Wśród nieznanych miejscowej społeczności produktów rolniczych, które wprowadzili zdobywcy, była – oprócz pszenicy i oliwek – winna latorośl. Import wina z Hiszpanii był wykluczony ze względu na długą, około 75-dniową podróż do Meksyku, a do Chile było drugie tyle drogą lądową. Uprawy w samym Meksyku, Peru czy na Karaibach z uwagi na klimat także spełzły na niczym.
Pierwszą winnicę na zachód od Andów posadził w pobliżu miasta La Serena hiszpański konkwistador Francisco de Aguirre. Z tamtych czasów przetrwał do dziś popularny wśród chilijskich Indian lekki napój alkoholowy ze sfermentowanego soku winogron – chicha. Winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) wprowadzano do nowej kolonii – jak wszędzie – zrazu w celach rytualno-sakralnych, stąd wiele winnic (i win) do dziś ma w nazwie określenie santa.
Także pierwsze sadzonki sprowadzali księża. Uważa się, że to brat Francisco de Carabantesa przywiózł winne łozy do portu Concepción w roku 1548. Była to odmiana paíshistoryczna odmiana południowoamerykańska, „koń” poci... (...), znana później w Kalifornii jako mission grape, a w sąsiedniej Argentynie – criolla. Odmiana była – rzecz oczywista – z gatunku Vitis vinifera(łac.) winorośl winorodna; nazwa botaniczna: Vitis vinifer... (...) – ale czy pochodziła z Hiszpanii? Tego do dziś nie rozstrzygnięto, choć wielu naukowców bada tę sprawę. Trudność polega na tym, że nie jest ona bezpośrednio spokrewniona z żadnym z dzisiejszych szczepów.

Embargo na własne wina

Wino stało się wkrótce również bardzo popularne wśród świeckich zdobywców, bo już w roku 1551 jeden z nich, Pedro de Valdivia, pisał w raporcie do króla Hiszpanii Carlosa V o jego masowej produkcji i konsumpcji w okolicach La Sereny i Santiago. Sto lat później wyrób wina i eksport do metropolii był tak wysoki, że król Filip III wprowadził embargo na wina z własnej kolonii, by chronić hiszpańskich producentów (głównie z Andaluzji). W tym okresie wina z Chile wysyłano także do innych hiszpańskich terytoriów zamorskich.
Inaczej niż w pozostałych koloniach Hiszpanie w połowie XVIII wieku – dostosowując się do warunków geograficznych, tzn. wąskiego i niezwykle długiego pasa lądu – zakładali osady, które dziś są miastami, w odległości nie większej niż dzień podróży końmi. Pomysłodawcą takiego rozmieszczenia miejscowości był gubernator Chile i wicekról Peru – Manso de Velasco. Układ ten bardzo ułatwiał komunikację również między winiarniami, wymianę informacji i doświadczeń oraz – co najważniejsze – szybkie rozprzestrzenianie się europejskich odmian winorośli.

We Francję wpatrzeni

Archiwum R. MondaviW roku 1831, gdy Chile wyzwoliło się spod hiszpańskiej dominacji, plantacje w tym kraju oceniano na blisko 20 tys. krzewów. Winiarstwo chilijskie wraz z uzyskaniem niepodległości gwałtownie zaczęło się rozwijać. Dokonali tego bogaci chilijscy arystokraci, którzy chcieli przebudować swoje winnice na podobieństwo bordoskich. Francja była w modzie zarówno pod względem architektury, jak i zachowań społecznych.
Transport morski był już na tyle bezpieczny i rozwinięty, że arystokarci zwykle wysyłali swoje dzieci na studia właśnie do Francji. Do kraju zaś zaczęto sprowadzać najważniejsze odmiany europejskie, m.in. cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...), chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...), côt (malbecfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... (...)), merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...), pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...), sauvignon, sémillonfrancuska odmiana białych winogron.Uprawiana głównie w Bo... (...) i riesling, które wkrótce zdominowały winnice chilijskie. Szczególną zasługę na tym polu położył Don Silvestre Ochagavía Echezarreta, który w roku 1851 osobiście udał się w tym celu do Francji, początkując modę na unowocześnianie winnic.

O krok od tragedii

Był to ostatni moment, by jakiekolwiek odmiany sprowadzić z Europy, bo kilka lat później tamtejsze winnice zaatakowała filokseragatunek mszycy, niezwykle groźny szkodnik winorośli.Atak m... (...). Dzięki dziwnemu i niewytłumaczalnemu do końca splotowi różnych czynników chilijskie winnice nie zostały dotknięte zarazą i są do dzisiaj jedynym miejscem na świecie, gdzie te odmiany zachowały się w oryginalnej formie.
Niektóre winnice szczycą się ponadstuletnimi krzewami. Choć dziś, głównie ze względów fitosanitarnych, nowo zakładane winnice dla bezpieczeństwa w większości się szczepi.
Okres rządów socjalistycznego prezydenta Salvadore Allende (1970–73) omal nie skończył się tragedią – władze dążyły do nacjonalizacji winnic i zaczęły wprowadzać do firm winiarskich państwowych zarządców, którzy mieli przygotować ich „reformę” polegającą – a jakżeby inaczej – na parcelacji winogradu i „sprawiedliwym” ich podziale między pracowników, którzy później mieli zakładać „własne” spółdzielnie. Nałożono gigantyczne cła eksportowe, by zatrzymać wina i zniechęcić zewnętrznych inwestorów. Kres tym idiotyzmom przyniósł przewrót Pinocheta w 1973 roku.
Wielką rewolucję w winiarstwie chilijskim przyniósł rok 1979, kiedy wprowadzono nowe prawo winiarskie i zmieniono politykę celną. Zrezygnowano z protekcjonizmu i ochrony własnego rynku na rzecz polityki liberalnej, otwierając własny rynek na kapitał zewnętrzny. W ręce zagranicznych inwestorów wprowadzających nowoczesne technologie w uprawie i produkcji przechodziły najczęściej małe rodzinne winnice i winnice słabo zarządzane. Minęło niewiele czasu, a dziś już trudno wyobrazić sobie światowy rynek bez chilijskich win.

Gdzie ta filoksera

Ewenementem chilijskiego winiarstwa jest brak filoksery, która ani w ubiegłych wiekach, ani też dzisiaj nie atakuje winnic – nadal w dużym stopniu nieszczepionych. Sądzi się, że przyczyna tej wyjątkowości leży w naturalnych barierach geograficznych: od wschodu i zachodu chronią Chile morze i chłodny prąd Humboldta oraz Andy, a od północnej i południowej – tysiąckilometrowa pustynia i wieczna zmarzlina.

Narodziny „terroir”

Fot. W. GogolińskiPrzed chilijskim winiarstwem jawią się też pewne zagrożenia – masowe sadzenie nowych winnic bez odpowiednich badań klimatycznych i glebowych sprawia, że nie zwraca się dostatecznej uwagi na dobór odpowiednich odmian i ich klonów do konkretnych warunków środowiska w różnych okręgach winiarskich. Takie badania zaczyna się prowadzić dopiero teraz, co – jak można przypuszczać – w następnych kilkudziesięciu latach doprowadzi do zróżnicowania upraw w poszczególnych regionach i w naturalny sposób do skonkretyzowania się chilijskich apelacji. Już teraz w północnym, gorącym regionie Aconcagua sadzi się raczej czerwone odmiany przeznaczone do wyrobu ciężkich win czerwonych, a w chłodniejszej południowej części produkuje się więcej win białych.
Co najważniejsze – Chilijczycy nie boją się eksperymetów. Oprócz sprawdzonych „odmian wytrychów”, pojawiają się coraz to nowe. Wzrasta liczba upraw pinot noir, sadzi się także (i eksportuje) odmianę syrah.
Z 24. International Wine Challange w Londynie Chilijczycy wrócili z workiem medali. Tim Atkin, jeden z najbardziej cenionych dziennikarzy winiarskich na świecie i stały felietonista winiarski wpływowego dziennika „The Observer”, podsumowując cały rok 2006, uznał Chile za kraj czyniący największe postępy w winiarstwie na świecie. Zresztą to nie tylko jego opinia. Niewielu jest w tej branży żurnalistów, którzy w ostatnich latach nie napisaliby o Chile podobnych słów.

 

O Enoturystyce w Chile czytaj na: Odpoczynek z winem w tle