Całkiem inny Mayer

„Der andere Mayer” – tak zatytułowała wiedeńska „Die Presse” artykuł o Franzu-Michaelu Mayerze. Bo Franz-Michael rzeczywiście jest inny – co zresztą natychmiast rzuca się w oczy. Inny niż przedstawiciele  Mayer am Pfarrplatz, słynnej winiarni kiedyś należącej do jego rodziny. Inny niż wszyscy pozostali producenci w regionie Wiedeń. W ogóle bardzo inny.

Mayer am Pfarrplatz – pisaliśmy o niej na tych łamach nie raz i nie dwa – to jedna z najstarszych i najzacniejszych wiedeńskich winiarni, obowiązkowy przystanek dla enoturystów, choćby już z tego powodu, że na pięterku tutejszego heurigera Ludwig van Beethoven komponował fragmenty IX Symfonii. Od 1683 roku, przez 324 lata, pozostawała w rękach rodziny Franza-Michaela, zaś w 2007 roku wykupił ją Hans Szmid. Franz-Michael, choć winiarską edukację i praktykę zakończył w 1999 roku, już wówczas postanowił pójść własną drogą. Stworzył FM Mayer Vitikultur – najbardziej chyba ekscentryczny projekt winiarski regionu Wiedeń.

Fot. FM MayerWina austriackie, przy całej swojej doskonałości, bywają tak uporządkowane, tak precyzyjne, tak wypieszczone, że aż nudne. Tym bardziej, kiedy je kosztować od 9 rano do 4 po południu, ograniczając się do jednego tylko regionu. Nic zatem dziwnego, że rozmowa z takim oryginałem jak Franz-Michael wyrywa natychmiast z dogmatycznej drzemki i potężnie miesza w głowie. Ten nadzwyczajnie sympatyczny chłop z ego większym niż pałac Hofburg, w którym pochylałem się na jego winami, postanowił połączyć wodę z oliwą: tradycję winiarską regionu Wiedeń z całkowicie nowatorskim podejściem technologicznym, przywiezionym z południowej półkuli. Miał bowiem Franz-Michael sporo okazji, by podejrzeć, jak robi się białe wina w Nowej Zelandii, Australii czy Południowej Afryce. Wszędzie tam odbył praktyki enologiczne po zakończeniu studiów w Klosterneuburgu, a także w Alzacji i Niemczech. Efekty? Zdumiewające!

Taki oto swojski Wiener Gemischter Satz. Dla duszy konserwatywnej Franz-Michael zrobi tradycyjnego, kruchutkiego i pikantnego WGS z parceli Langteufel, czyli „Długi Diabeł”. Ale miłośnikom hucp i niespodzianek wyciągnie naraz spod stołu swoje sztandarowe winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...): Schönin 1683 Gemischter Satz – białą bombę owocową o mocy 15% zrobioną z… chenin blancfrancuska odmiana białych winogron, obecnie jedna z najbard... (...) (70%), mendozyjskiego klonu chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...) (25%) i odrobiny neuburgera (5%). Wolno? Wolno! Bo gemischter satz można kupażować z dowolnej białej odmiany, byle rosła na tzw. mieszanym wysadzie. Ale też nie wolno! Bo żadna z użytych odmian nie powinna zostać użyta w proporcji większej niż 50 procent. Na etykiecie pojawi się zatem niegrzeczna inskrypcja: „Moderner Gemischter Satz”. I po kłopocie! Wino kosztuje co prawda 50 euro za butelkę, jakościowo zaś wcale nie góruje nad klasycznym Langteufelem za 13 euro (obydwa oceniłem na 89 p.), ale takiej egzotyki, podbitej jeszcze francuską baryłką, nie znajdziemy w całym Wiedniu.

Żeby tylko to. Co odważniejsi powinni spróbować u Mayera Pinot Gris Platinum macerowanego przez dobę i starzonego w 300-litrowych akacjowych beczkach. Kolejne potężne wino „dla twardzieli”, z delikatną orzechową nutą oksydacjizmiany fizykochemiczne zachodzących w winie (lub moszczu) p... i pięknym owocowo-różanym bukietem. I koniecznie zaskakujące Sémio Creation – wino w austriackim stylu, w stu procentach wytworzone z odmiany sémillonfrancuska odmiana białych winogron.Uprawiana głównie w Bo... (...), której raczej byśmy się w okolicach Wiednia nie spodziewali. Franz-Michael był jednym z pierwszych Austriaków, który sięgnął po ten szczep kojarzony dotąd niemal wyłącznie z białymi winami z Bordeaux (w tym ze słynnymi sauternesami). W dodatku obsadził nim fragment jednej z najsłynniejszych wiedeńskich parceli Unger.

Pewnie, że winami Franza-Michaela nie wypełniłbym piwniczki, pewnie, że na dziesięć białych win austriackich, dziewięć wolałbym kupić od mniej zwariowanych producentów. Ale na tę jedną chwilę, wyrwany z prawdziwie austriackiej poprawności, dałem się uwieść egzotycznym eksperymentom FM Mayer Vitikultur. I będę do nich wracał w kolejnych rocznikach.