Château Durfort-Vivens 2004

Od chwili, gdy modna stała się nowa fala win bordoskich, bardzo skoncentrowanych, przynoszących wrażenie słodyczy, niekiedy wręcz podobnych w smaku do porto, Durfort-Vivens zaczął mieć słabą prasę.

Parker nie cenił tej posiadłości, krytykowano wiotkość tutejszych win, brak muskułów. Teraz, gdy wiatr historii smaku zaczął wiać w inną stronę, Durfort-Vivens wraca do łask, znów się ceni jego klasyczny profil, elegancję i cichą, niekrzykliwą mowę. Ostatnie roczniki – posiadłość mocno doinwestowano – mają bardzo dobrą opinię.

Niedawno piłem rocznik 1995, z pewnością niedoskonały, lecz pełen wdzięku i istotnie bardzo konserwatywny (co uważam dziś za zaletę). Muszę też wyznać, że parę roczników Durfort-Vivens z początku tego wieku, degustowanych en primeur(fr.) system sprzedaży stosowany głównie w Bordeaux i pra... (...) (2001, 2002 i nasz dzisiejszy bohater 2004) podobało mi się bardzo i wśród win z apelacji Margaux, do której Durfort-Vivens należy, wydawało mi się – dzięki swej delikatności znakomicie wyrażającej ducha tej apelacji – jednymi z ciekawszych.
Historia posiadłości jest dziwna.W rou 1855 została sklasyfikowana bardzo wysoko, jako deuxième grand cru(fr.) zbiór, obszar uprawy, parcela, działka.Przeważnie n... classé, lecz w roku 1937 sprzedano ją samemu Château Margaux – jej krzewy służyły przez lata do produkcji drugiego wina. Pełną niepodległość należąca do rodu Lurtonów posiadłość odzyskała w roku 1995.

Fot. www.dufort-vivens.frNa jej czele stoi Gonzague Lurton, brat Henri’ego, zarządzającego słynnym margolańskim Brane-Cantenac. Gonzague Lurton był przez dłuższy czas przewodniczącym margolańskiego stowarzyszenia winiarzy. Miałem przyjemność jeść uroczysty obiad w jego towarzystwie. Opowiadał wówczas – z wielką elegancją, jako jedyny miał na sali muchę, a nie krawat – o swej obronie prawdziwego stylu margolańskiego, który chciał ustrzec przed nadużyciami nowoczesności: nową beczką, dużym ekstraktem, nadmierną koncentracją. Mówił na przykład, że jest przeciwnikiem zielonych zbiorów i innych zabiegów, tak w winnicy, jak w piwnicy, sprzyjających tworzeniu win muskularnych.

W Durfort-Vivens ważną rolę gra cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...): stanowi on przeciętnie ok. 65–70 proc. kompozycji, co jak na Margaux jest dosyć dużo, reszta nasadzeń to merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...) (ok 23 proc.) i cabernet francczerwona odmiana winogron, jedna z bardziej rozpowszechniony... (...). Winifikacjatermin używany na określenie wszystkich etapów produkcji ... (...) odbywa się kadziach cementowych i dębowych, winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) jest starzone przez około 16–18 miesięcy przy użyciu nie więcej niż 40 proc. nowych beczek.

Oczywiście ambicją Lurtonów jest zdobycie renomy równej tej, jaką cieszą inne deuxième cru classé, wina niezmiernie prestiżowe i drogie. Dotychczas styl win to uniemożliwiał. Teraz wizerunek Durfort-Vivens jest lepszy; z zaciekawieniem będę więc śledził dalsze losy posiadłości.

Rocznik 2004 zyskał nadspodziewanie dobre noty. Jancis Robinson oceniła wino na 17 punktów na 20, co jest w tym roczniku – mającym klasyczny, więc antyparkerowski profil, ale dobrze ocenianym przez angielskich dziennikarzy – wyjątkowo dobrym rezultatem, Decanter na 16/20, Revue du Vin de France na 16/20, CellarTracker na podstawie 35 opinii ocenił je na 90 punktów na 100, Wine Enthousiast aż na 92/100, amerykański Wine Spectator na 87/100.

Wino można już z powodzeniem otwierać, nie trzymałbym go dłużej w piwnicy niż do roku 2016.

Marek Bieńczyk
Pisarz i krytyk winiarski, laureat nagrody literackiej Nike 2012, współpracuje z
„Forbesem”, „Magazynem Wino” oraz winicjatywa.pl