Coraz goręcej w Lewancie

Zjawiliśmy się tu w połowie listopada. Południe Hiszpanii działa wtedy jak magnes na całą Europę, w większości przykrytą szczelną warstwą szaroburych chmur.

Morze, plaża, dużo słońca i winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) – oto czego pragną szukający tu schronienia jesienni turyści. Ich pobyt ogranicza się jednak najczęściej do osiedli wypoczynkowych i hoteli wybudowanych nad samym brzegiem morza.
To, co nas ciekawiło, wymagało dłuższej wyprawy w głąb lądu, na pustynię.

Fot. Frank WincentzNo – prawie pustynię. Tereny położone dalej od morza to wypalony słońcem górski krajobraz co pewien czas urozmaicany gajami oliwnymi i winnicami. Bez sztucznego nawadniania te oazy zieleni długo by tu nie przetrwały. Towarzyszą im, często położone w niewielkich odległościach od siebie, liczne winiarnie. Tradycyjne, nowoczesne i tradycyjno-nowoczesne.

Winiarstwo w Alicante długo słynęło z konserwatywnego podejścia do uprawianych odmian i stylu win. Region ten był znany jako miejsce produkcji przemysłowych ilości prostych win, sprzedawanych luzem i butelkowanych u odbiorców. W ciągu ostatnich paru lat ta raczej niechlubna tradycja uległa pewnym istotnym modyfikacjom. Na pierwszy rzut krajobraz wokół apelacji wydaje się niezmieniony od lat, ale wystarczy otworzyć butelkę…

O enotutystyce w regionie czytaj na Bliżej Maghrebu, a o kuchni na Ryż podlany bryzą.