Czas wina syntetycznego

fot. jarmoluk / Pixabay
fot. jarmoluk / Pixabay

Podczas kilku ostatnich międzynarodowych degustacji zaprezentowano całkowicie sztuczne winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...). Oceny są mieszane, jednak niektóre z nich, całkiem pozytywne, pochodzą od znanych degustatorów. Czy spełni się zatem czarny sen miłośników wina?

Może nie w najbliższej przyszłości, ale prace postępują bardzo szybko. W tej chwili poważną przeszkodą jest ciągle cena takiego „wina”, lecz już nie problem jego uzyskania. Historię jego tworzenia przedstawia Robert Joseph w ostatnim wydaniu magazyn „Meininger’s Wine Business International”.

Idea sztucznego wina początek miała fatalny – pojawiła się na czołówkach gazet prawie trzy lata temu, na początku 2016, kiedy firma trzech Kalifornijczyków z San Francisco ogłosiła, że na podstawie badań chromatograficznych ustaliła dokładny skład słynnego szampana Dom Pérignonjeden z najlepszych i najbardziej znanych jednorocznikowych ... (...) i w związku z tym zamierza go wkrótce „poskładać” ze składników innych niż winiarskie. „Bez użycia winogron” – jak podkreślali Amerykanie.

Ostatecznie nowy „Dom Pérignon” nie pojawił się na rynku (tzn. nie przedstawiono go szerszej publiczności), ale w międzyczasie Kalifornijczycy zebrali blisko 13 milionów dolarów na swój start-up. Zmieniły się też ich preferencje – cały czas pracowali nad winem, ale po drodze w taki sam sposób postanowili stworzyć „whisky”. Pod nazwą Glyph można już spróbować jej w wielu barach na świecie. Opinie na jej temat są mieszane, jednak w wielu degustacjach w ciemno uzyskała wysokie oceny.

Ostatnio na jednej z konferencji odbywającej się Wellington w Nowej Zelandii specjalistom pokazano syntetyczne sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...), co było to sporym wyzwaniem w kraju będącym jednym ze światowych ośrodków produkcji win z tej odmiany. „Mają jeszcze sporo do zrobienia w kwestii aromatyczno-smakowej, ale idą w dobrym kierunku” – stwierdziła po degustacji Patricia Miranda, winemakerka z winiarni Wither Hills na łamach portalu Stuff.co.za. „Zadziwiające” – jeszcze bardziej entuzjastycznie określił próbkę Philip Gregan, szef organizacji New Zealand Wine.

Jakkolwiek sam Robert Joseph podchodzi sceptycznie do nowych „win”, to podkreśla, że – po obniżeniu ceny produkcji – wkrótce mogą one stać się codziennością. Co najdziwniejsze – przyczynić mogą się do tego kręgi szeroko pojętych naturalistów, którzy zwracają uwagę na szkodliwy wpływ tradycyjnego winiarstwa na środowisko. Joseph przypomina też, że wiele podobnych pomysłów weszło w życie, choć zrazu budziły wiele kontrowersji: po rewolucji z zegarami Swatch dziś niemal nikt nie wytwarza już mechanizmów nakręcanych; tylko kwestią czasu jest zastąpienie samochodów spalinowych elektrycznymi i hybrydowymi, zaś prace nad produkcją mięsa z komórek macierzystych wkraczają w fazę realizacji. Na koniec stwierdza, iż w zeszłym roku świat wyprodukował przecież blisko 16 miliardów metrów sztucznych skór i ich istnienia już niemal nie zauważamy.