Dumanie o Rodanie

Nad Rodanem znajdziemy mniejsze winiarskie apelacje i miejsca mniej znane, gdzie warto zapuścić się w poszukiwaniu okazyjnych cenowo win. Jednym z takich miejsc jest apelacjakontrolowana nazwa pochodzenia.. Côteaux du Tricastin.

Tereny te są mocno wpisane w tradycję produkcji wina. Pierwszą winoroślVitis vinifera.. zasadzili tu Fenicjanie w V wieku p.n.e. Region był chętnie wykorzystywany do upraw winorośli przez Rzymian. Nic dziwnego, że również w średniowiecznej Francji, pod rządami Galów, było to jedno z winogrodniczch i winiarskich centrów.
Fot. M. ŚmietanaBez wątpienia wszystko to stało się dzięki Rodanowi – jego życiodajnym wodom w dolinie oraz wykorzystaniu go jako drogi transportu i komunikacji. Dobrobyt ten ukróciły najazdy barbarzyńców. Kolejnym nieszczęściem, które dotknęło te ziemie, był atak filoksery w drugiej połowie XIX wieku, który niemal doszczętnie wyniszczył winnice.
Stopniowo podnoszono się z gruzów. Na tyle skutecznie, że w roku 1973 rejon otrzymał status AOC. Apelacja liczy dziś 2830 hektarów, a produkcja wina wynosi około 90 tysięcy hektolitrów. Znajduje się tutaj 47 winiarskich posiadłości, 12 kooperatyw i 3 zrzeszenia winiarskie.
Ta dość rozrzucona i ciągle powiększająca się apelacja, znajdująca się po wschodniej stronie Rodanu specjalizuje się przede wszystkim w winach czerwonych i różowych. Nie ma oczywiście problemu ze znalezieniem białych, ale jakościowo dwie pierwsze kategorie wiodą prym.
Klimat panuje tu śródziemnomorski. Typowe są tu przenikliwe uderzenia mistralu – suchego i silnego wiatru. Jest on uciążliwy, jednak z drugiej strony likwiduje w wielu miejscach problem z pleśniami i chorobami grzybowymi. Wyższe usytuowanie winnic i ich „odkryty” charakter powodują, że wina tu powstające są lżejsze niż te, do jakich przyzwyczaja nas apelacja Côtes du Rhône.

Lekkie uśpienie

Côteaux du Tricastin jest dobrym obszarem do poszukiwań tańszych win rodańskich. Panuje tu sielska atmosfera i lekkie uśpienie marketingowe – winiarze beztrosko produkują swe wina jak za dawnych lat, za nic mając PR-owskie metody. Co prawda owa drzemka nie zawsze dobrze odbija się na jakości, ale jeśli szuka się dobrze – znajdziemy solidne wina za parę euro. Głównymi odmianami są grenache i syrah – pokrywają one zdecydowaną część areału winnic. Około 15 procent stanowią carignanfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... (...), mourvèdre czy cinsault. Dozwolone odmiany białe to grenache blanc, clairette, bourboulenc, marsanne, roussanne i viognier. Maksimum dopuszczalnej produkcji wina to 52 hektolitry z hektara.
Wina stąd podobne są do win pochodzących z większej apelacji – znajdującej się dalej na południe – Côtes du Ventoux, która status AOC uzyskała w tym samym roku. Obszar jest zróżnicowany terytorialnie z wieloma geologicznymi odrębnościami, co oczywiście odciska się na rozmaitości stylu w winach. Przyjemny objazd po apelacji zapewni nam łatwe rozpoznanie tych różnic.

Z gospodarską wizytą

Oczywiście część tych winnic odwiedziliśmy. Wiele z nich prowadzonych jest w starym stylu, kto spodziewa się nowoczesnych winiarni utrzymanych na modłę, np. modernistycznych bodeg hiszpańskich – zawiedzie się. Panuje duch naturalnej produkcji, zakorzenienie w tradycji. Młodzi oczywiście wykazują ducha zmiany, jak Philippe Fabrol z Domaine(fr.) posiadłość, majątek, gospodarstwo.. Bonetto Fabrol. Jego dziadek przybył z Włoch po II wojnie i najpierw wydzierżawił, a potem kupił areał ziemi pod winnicę. Philippe gospodarzy dziś na 7 hektarach w apelacji Côteaux du Tricastin i 5 hektarach w apelacji Côtes du Rhône. W jego winnicach wydajność wynosi 45 hl dla czerwonych i roséfrancuski termin określający wino różowe, który zrobił... (...), dla białych 50 hl z hektara. Dla swojego najlepszego wina Sélection Vieilles Vignes ma wydajnośc 25 hl z ha. Przechodzi na coraz bardziej ekologiczne sposoby prowadzenia winnic. Zaczął uprawiać viognier, ale to bardzo młoda winnica. Wydaje się, że to wyraz czujności i dobra odpowiedź młodego winiarza na rosnącą popularność tej odmiany w całym świecie.
Fot. ArchiwumMoże w przyszłym roku pojawią się pierwsze butelkityp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr... tego wina. Ponieważ ma tu wapienne, trudne gleby, nie spodziewa się pierwszych poważnych zbiorów przed szóstym rokiem uprawy.
Obecnie, np. Colombier 2007 (grenache i syrah pół na pół) – to winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) wyważone, aromatyczne i dość miękkie, w ustach taniczne i gładkie, z charakterem, soczystością i korzennym finałem. Viognier-Rousanne 2007 (VdP) fermentowane w beczkach (i 4 miesiące na drożdżach, battonage), jest gładkie i miękkie (7 g cukru resztkowegoekstrakt cukrowy.Niesfermentowany cukier pozostały w winie ...), przyjemnie skrojone i dość smaczne.
Wina tutaj ogólnie utrzymane są na przyzwoitym poziomie, na swój sposób naturalne, szczere, zrobione bez stylistycznej ekwilibrystyki.

Rodzinnie

Nieco inną skalę produkcji prezentuje Le Dôme d’Elyssas. Uprawiają 40 hektarów. Les Granges Contardes – miejsce, gdzie znajduje się winnica – jest najwyżej położone w apelacji, pełne trudnych, kamiennych, pokrytych otoczakami gleb. Podczas odwiedzania winnicy mogliśmy odczuć niemal huraganowe uderzenia mistralu które kazały nam się poważnie zastanowić, jak winorośl jest w stanie takie warunki wytrzymać.
To właśnie tutaj rodzina Bombard Marc uprawia winorośl: gleba uboga, warunki trudne, zbiory niskie – maksymalnie 40 hl z hektara. W winnicach rośnie przede wszystkim syrah i grenache, które świetnie na tym podłożu wypadają. Są także cinsault, mourvèdre, carignan, a z białych viognier, grenache blanc i marsanne.
Duża, „grawitacyjna” winiarnia (pozostałość po uprawianych tu wcześniej 160 ha upraw) pozwala bez trudu zagospodarować plony. Rodzina mieszka w domu z XVII wieku i prowadzi gospodarstwo rolne. Człowiek zastanawia się, jak oni to wszystko ogarniają? Winiarnia, hodowla kóz i innych zwierzaków (produkują słynny na tych terenach ser kozi – picodon).
Fot. M. ŚmietanaMamy zaproszenie do ich domu. Siadamy wspólnie do typowego domowego posiłku. Na stół wjeżdżają sery, oliwki, la tapenade (purée z oliwek, kaparów i ziół) oraz świetnie przygotowana potrawa z dzika (ustrzelonego dzień wcześniej przez właściciela). Taki posiłek to znakomita okazja, by sprawdzić wina. Na wstępie spróbowaliśmy pełnego nietypowych aromatów Le Dôme d’Elyssas, Blanc 2007 (viognier, rousanne, marsanne), później apetyt podkręcaliśmy Le Dôme d’Elyssas, Rosé 2007, by przejść do dania zasadniczego łączonego z Cuvée(fr.) zawartość kadzi, zestaw wina, wino kupażowane.Termi... (...) Du Dôme, Le Dôme d’Elyssas Rouge(fr.) czerwony.. 2007 zrobionego z grenache noirodmiana czerwonych winogron uprawianych głównie w Dolinie ... (...) i syrah, pełnego owocowych (wiśniowo-czereśniowych) klimatów i korzennego podbicia.
Lepiej wypadło jednak nalewane chwilę później Les Douelles 2005 (ze starych winnic, 80% syrah, 15% grenache noir i 5% cinsault, wydajność 15 hl/ha), nieco likierowe, czyste, bardziej szlachetne, użyta beczkaużywanie beczek w winiarstwie jest osobną sztuką, podobni... (...) dodała mu trochę głębi i słodyczy, oparte na likierowo-wiśniowej nucie i z korzennym, trochę wysuszającym finałem. Cóż… opuszczaliśmy ten gościnny dom syci wrażeń i siły kulinarnej prostoty.
Podobne rodzinne klimaty otaczały nas w posiadłości, gdzie na 23 hektarach gospodarzy Jean Luc Guiton. Jest to człowiek serdeczny, gościny, z tych, którzy wiedzą, co znaczy smak życia i smaczne życie. Przy prostych daniach (szynka, trufle, makaron) jeszcze raz sprawdziła się prostota serwowanego nam wina. Wina stąd mają wyraźną aromatyczność oraz krągłość i soczystość owocu, jak np. Cuvée Cerise Noire 2006, zaś Suptil Boisé 2007 to znowu pełnia owocu oraz trochę ziołowe i atramentowe klimaty.

Nowocześnie

Na koniec wizyta w Domaine de St. Luc. Tu wszystko robi nieco inne wrażenie, znać bardziej nowoczesnego i światowego ducha, wyjście poza tradycyjny model uprawy i produkcji wina. Winnice zajmują 28 hektarów upraw. Właściciele prowadzą niewielki, ale luksusowy hotelik. Wina są przemyślane, czyste, dobrze między sobą zróżnicowane. Można uznać, że posiadłość ta jest jednym z korzystnych objawów zmian, jakie zachodzą w Côteaux du Tricastin. Zostaną one pewnie szybko zauważone. Coraz więcej turystów przybywa w te okolice. Nic dziwnego – winnice, lawendowe pola, budowane z kamienia wioski, zamki, stare kościoły. Tu naprawdę jest klimat.

O kulinarnej stronie regionu przeczytacie w artykule: Na brzegach Rodanu