Gigantyczne perełki z Vaucluse

Tych producentów wybrali za nas członkowie Klubu Domu Wina. Podczas wielkiej degustacji win południowej Francji (wrzesień 2012) dość jednoznacznie wskazali na Maison Camille Cayran i Vignobles Marrenon.

Nam ich wina także smakowały, ale przemierzając w ich kierunku winnice departamentu Vaucluse, mieliśmy jednak pewne obawy. Jak się okazało, zupełnie niesłusznie.

Obawialiśmy się przede wszystkim, czy nowe roczniki dorównają jakością tym kosztowanym zeszłej jesieni. Trochę niepokoiły nas potężne rozmiary obydwu wielkich spółdzielni. Tym bardziej, że na przystawkę do naszej rodańskiej wyprawy odwiedziliśmy dwie nie byle jakie winiarnie w Châteauneuf-du-Pape: legendarny Château de Beaucastel, w którym powitano nas pionową degustacją głównego wina (2010–2000) oraz Domaine(fr.) posiadłość, majątek, gospodarstwo.. Grand Veneur należący do Alaina Jaume’a, gdzie z kolei mogliśmy pochylić się nad nowym rocznikiem Châteauneuf-du-Pape Vieilles Vignes (poprzedni, 2010, otrzymał od „The Wine Advocate” Parkera 100 punktów). Po takiej zaprawie kolejne wina – choćby i znakomite – mogą pozostawiać pewien niedosyt. Na szczęście nic takiego nas nie spotkało.

Kosmiczna spółdzielnia

Fot. Marrenon VignoblesPowiedzieć o Maison Camille Cayran, że to spółdzielnia na wskroś nowoczesna, to jakby Jennifer Lopez nazwać dość atrakcyjną. Hala, w której winiarnia przyjmuje owoce od swoich 19 winogrodników, przypomina punkt dowodzenia na Cape Canaveral: ponad zbiornikami umieszczone są kamery z czujnikami w ułamku sekundy badającymi jakość dostarczonych winogron. Te ostatnie nie zdążą się nawet zsunąć po lekko pochyłej podłodze zbiornika, kiedy na ekranach w przeszklonej „reżyserce” wyświetlają się szczegółowe dane na temat dojrzałości gron. Ręka uzbrojonego w joystick winemakera natychmiast otwiera przed nimi odpowiednią śluzę: te pójdą na crus(fr.) zbiór, obszar uprawy, parcela, działka.Przeważnie n..., te na villages, te najsłabsze na VDP. Jak na fliperach. Wszystko odbywa się piekielnie szybko i sprawnie w tym winiarskim centrum dowodzenia jakością. A to dopiero początek niezwykłej technologicznej ścieżki.
Przyzwyczajeni do ślizgania się po resztkach miazgi i potykania o pompy tu wędrujemy wśród komputerowych monitorów, zegarów i czujników rozmieszczonych na trzech poziomach lśniącej świeżością winiarni. Nic tu nie zostawiono przypadkowi, wszystko ze szwajcarską precyzją obliczono na najwyższą jakość. Z ciekawością zaglądamy do rozsuwanych szaf przypominających archiwa IPN – tu czekają miliony etykiet, aż zabierze je w pełni zautomatyzowana linia do butelkowania i układania w kartonach. Z ulgą wskazując na pustą paletę, mówię do Pierre-Christophe’a, że nareszcie widzę miejsce pracy dla żywego człowieka! Kiwa głową. – W zeszłym tygodniu zamówiliśmy urządzenie do automatycznego układania kartonów na paletach. W marcu powinno być już gotowe…

Z ręką w beczce

Maison Camille Cayran stoi przy głównej drodze wjazdowej do miasteczka Cairanne (zbieżność fonetyczna nazw nie jest całkiem przypadkowa). Musi być przygotowana na zatrzymujące się tu od wiosny do jesieni tłumy turystów. W nowym budynku mają oni do dyspozycji nowoczesną salę degustacyjną, wspaniale urządzony sklep oraz… muzeum zmysłów. W tym ostatnim można sprawdzić swoje umiejętności w rozróżnianiu klasycznych aromatów czerwonego rodańskiego wina, zrozumieć, na czym polega „suknia” wina (wkładając rękę, „w ciemno”, do beczek, w których umieszczono kieszenie z materiałów o przeróżnej teksturze), posłuchać dźwięków fermentującego wina czy wejść (po co?) do beczki o pojemności 15 tys. litrów. Jednak to nie nowoczesna winiarnia ani infrastruktura turystyczna, stanowią główną atrakcję Camille Cayran. Głównym atutem tej posiadłości są znakomite wina.
Fot. Marrenon VignoblesDegustowaliśmy je w całej palecie, często porównując roczniki 2010 i 2011. Nasi gospodarze, dyrektor eksportu Pierre-Christophe Guédeney i Sindy Prouchet, młodziutka asystentka enologa, pozwolili nam swobodnie dobrać najlepsze butelkityp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr.... Odbyliśmy przyjemną podróż po najważniejszych rodańskich crus i villages, ciesząc się możliwością porównania win wychodzących spod jednej ręki, ale kryjących w sobie bardzo odmienne terroirs. (Tę możliwość w dużym stopniu udało nam się zresztą zapewnić również tym, którzy skuszą się na przygotowane przez redakcję zestawy). Po tej pouczającej lekcji opuszczaliśmy Maison Camille Cayran nieco rozmarzeni, pozostając w głębokim przekonaniu o wysokiej jakości produkowanych tu win, nadzwyczajnej gościnności gospodarzy i – last but not least – nieprzeciętnej urodzie pracujących tu dziewcząt.

W cieniu Mount Ventoux

Górę Ventoux doskonale znają fani Tour de France: tu właśnie najczęściej „wysiadali” koledzy Lance’a Armstronga niepodzielający jego słabości do częstych transfuzji. Częściowo pokryte winnicami zbocza „Łysej Góry”, jak ją nazywają w Prowansji, to centralny punkt dla niezwykle ciekawej apelacji Ventoux (dawniej Côtes du Ventoux), ale także bliskie sąsiedztwo dla AOC Luberon (dawniej Côtes du Luberon). Tam właśnie, w miasteczku Pertuis, zatrzymamy się na dłużej.
Fot. Paweł GąsiorekBez Vignobles Marreron nie byłoby pewnie prawdziwie prowansalskiej apelacji AOC Luberon. Założona w 1965 roku spółdzielnia (a właściwie zrzeszenie spółdzielni z imponującą liczbą 1200 winogrodników!) produkuje dziś niemal 90 procent wszystkich win w apelacji. Najwięcej, bo 45 procent, powstaje tu win różowych. – W ciągu ostatnich 5 lat zwiększyliśmy niemal dwukrotnie produkcję różowego wina – słyszymy od Juliena Sancheza, eksport menedżera w Marrenon. Flagowe roséfrancuski termin określający wino różowe, który zrobił... (...) Petula, winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...), od którego zaczęła się historia spółdzielni, oficjalne wino turnieju Rollanda Garrosa – rzeczywiście robi wrażenie. Choć jesteśmy w Prowansji, ten róż i w barwach, i w aromatach nie przypomina klasycznych rosés z Côtes de Provence ani nawet z sąsiedniego Coteaux d’Aix en Provence. Więcej w nim ciała, więcej ostrości, mniej słodkawych owoców. Niby Prowansja, ale wciąż Dolina Rodanu. Tutejsze wina różowe są w stylu dość bliskie rodańskim winom białym – cierpkim, ziemistym, z lekko goryczkową końcówką. To wspaniali towarzysze posiłków w tej niezwykłej części świata, gdzie słońce świeci średnio 320 dni w roku!
Nas jednak zachwyciły tutejsze czerwone wina i to nad nimi spędzamy całe popołudnie. Na najwyższej półce dwóch zawodników: Grand Marreron (AOC Luberon) oraz Orca (AOC Ventoux). Dwa świetnie zrobione kupaże z pojedynczych parceli doskonale oddające różnice między apelacjami oddzielonymi rzeką Calavon. Pierwsze, z charakterystyczną dla Luberon przewagą syrahfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... nad grenachehiszpańsko-francuska czerwona odmiana winogron, uprawiana g..., zaokrąglone, bardzo świeże i energiczne, o pięknym nosie czerwonych owoców, tostów i tytoniu, wyrazistych garbnikach. Drugie – grenache ponad syrah, jak to w Ventoux – silniejsze, mocniej zbudowane, smukłe i jakby zgrabniejsze, bardziej sprężyste, wysportowane. Mimo że to przecież grenache z nie najmłodszych (stuletnich) krzewów. I jeszcze Private Gallery (kiedy czytelnicy „Czasu Wina” oceniali je średnio na 88,75 pkt, miało jeszcze starą etykietę z krótką nazwą: „M”) o uderzającym nosie czerwonej porzeczki i śliwki. Pełne, zdecydowane, aksamitne i długie.
Opuszczamy Vignobles Marrenon późnym wieczorem. Przy żabich udkach (świetnych!) będziemy jeszcze resztkami sił smakowali białe luberońskie kupaże roussanne, clairette i… vermentino. Pomysł z zaproszeniem naszych Klubowiczów i Czytelników do wspólnej selekcji win z południa Francji okazał się trafiony. Dzięki pracy naszych pięciu komisji udało nam się dotrzeć do naprawdę znakomitych producentów. Pozostaje już tylko sięgnąć po wina.


Camille Cayran

Rodzaj działalności: spółdzielnia winiarska
Liczba winogrodników: 19
Łączna powierzchnia winnic: 950 ha
Produkcja roczna: 4 mln butelek
Apelacje: Côtes du Rhône, Côtes du Rhône Villages (Cairanne, Plan de Dieu), Rasteau, Vacqueyrasfrancuskie, głównie czerwone (95% produkcji) wino klasy AO... (...), Gigondasfrancuskie czerwone wino klasy AOC z południowej części ... (...), Châteauneuf-du-Pape (oraz VDP: Pays d’Orange i Pays d’Vaucluse)
Główne linie: Camille Cayran, Camille, Victor Delauze

Marrenon
Rodzaj działalności: zrzeszenie spółdzielni winiarskich
Liczba winogrodników: 1200 (9 spółdzielni)
Łączna powierzchnia winnic: 7,6 tys. ha
Produkcja roczna: 15 mln butelek
Apelacje: Luberon, Ventoux, IGP Vaucluse
Główne linie: Le Classiques, Les Terroirs d’Altitude, Les Sélections Parcellaires