Gnani niepokojem

Siedział w głębokim wykopie i tłumaczył szczegóły swojej wizji. W którym kącie obecnej wielkiej dziury będzie sala z beczkami, a gdzie sala fermentacyjna.

Dziura znajdowała się pięćdziesiąt metrów od urugwajsko-brazylijskiej  granicy, w regionie zwanym przez Brazylijczyków Campanha Gaúcha, czyli Kraina Gauchów.

Javier Carrau, wnuk Juana Carrau, który w 1930 roku, w epicentrum światowego kryzysu, postanowił rozpocząć nowe życie tysiące kilometrów od Vilassar de Mar w rodzinnej Katalonii i przenieść się do kwitnącego w owym czasie Urugwaju. Jako absolwent szkoły enologicznej w Villafranca del Penedès znał się dobrze na produkcji wina, w szczególności na jego musującej wersji. Logicznym krokiem było, że niedługo po wylądowaniu na nowym kontynencie zainwestował wszystkie swoje pieniądze i wraz z trzema wspólnikami założyli winiarnię Santa Rosa, która do dziś z lepszym czy gorszym skutkiem produkuje rodzime, urugwajskie szampany.

Fot. Paweł GąsiorekZ dziury na wieże

Po dwóch latach od chwili, gdy ledwo wystając z wykopu, Javier wyjaśniał nam swoje koncepcje, stoimy na szczycie czteropiętrowej wieży, z której rozciąga się widok na dziesiątki kilometrów w głąb Brazylii – patrząc na północ, i Urugwaju – patrząc na południe.  W piwnicy spokojnie odpoczywają i dojrzewają pierwsze wyprodukowane w Brazylii wina, a grupa robotników – nieśpiesznie, by nie przegapić przypadkiem pory sjesty – kontynuuje prace budowlane. Sądząc po tempie, w jakim się poruszają, cały projekt ma szansę zakończyć się za kolejne dwa, trzy lata. „Winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) wymaga dużej cierpliwości, a tworzenie nowej winiarni, w nowym kraju, w zupełnie dziewiczym terenie, jeszcze więcej” – tłumaczy Javier, i widać, że otuchy dodaje mu fakt, iż dzieje się to na szczycie wieży, a nie w tym mokrym wykopie sprzed dwóch lat.

Po śladach ojca

W połowie lat 70. Juan Carrau, ojciec Javiera, postanawia ostatecznie odejść z Santa Rosa, bodegi, którą czterdzieści lat wcześniej zakładał jego ojciec. Wynajduje opodal inną, opuszczoną – za to z dużym historycznym bagażem – bodegę, do której przynależy dawna piwnica win Pabla Varzi – jednego z pionierów urugwajskiego winiarstwa. Postanawia też, że jako pierwsi w Urugwaju produkować będą wyłącznie wina wysokiej jakości – z hiszpańska nazywane „vinos finos”. Sprowadzają z Francji i Stanów Zjednoczonych pierwsze w Urugwaju sadzonki szlachetnej – wolnej od wirusów – winorośli. Stają się pionierami nowoczesnego, współczesnego winiarstwa urugwajskiego. Minie około dziesięciu lat, zanim dołączą do nich następni.
Fot. Paweł GąsiorekJuan Carrau nie poprzestaje jednak na tym jednym projekcie. Gnany niespokojną wizją, w okolicach Bento Gonçalves w Brazylii buduje od zera kolejną bodegę – Château La Cave – która swoją architekturą przypomina klasyczne bordoskie château. Wszystko to zbiega się z politycznymi turbulencjami w Urugwaju, nieoficjalną wojną domową pomiędzy demokratycznie wybranym rządem a dążącymi do przejęcia władzy – inspirowanymi przez Moskwę – komunistycznymi bojówkami Tupamaros. Wszystko to razem doprowadza do sprzedania brazylijskiej części winiarskiego, rodzinnego biznesu i koncentracji na jednej urugwajskiej bodedze.
Javier w tym czasie kończył rolniczy fakultet na Uniwersytecie w Montevideo, i powoli, wraz z ojcem, obmyślał plan kolejnej winiarskiej inwestycji. Nie wyszło w samej Brazylii, podjęli decyzje, by stworzyć coś przy samej brazylijskiej granicy, ale po urugwajskiej stronie. Postanowili posuwać się wzdłuż 53 równoleżnika, aż znajdą porządną dla wzrostu winorośli  glebę. Zdecydowali się na kawałek ziemi rozciągający się wzdłuż samej linii granicznej, którą tutaj stanowi ziemna droga malowniczo wijąca się pomiędzy urugwajską i brazylijska stroną. Nazwali ją Bodega(hiszp.) piwnica, winiarnia, firma winiarska.. Cerro Chapeu od pobliskiego – przypominającego kapelusz – wzgórza. Juan Carrau nie doczekał pierwszego wina z nowej bodegi. Często nie starcza życia jednego pokolenia, by dopełnić ambitne plany.

Wino, którego musisz spróbować, zanim umrzesz

W 2010 roku ukazuje się światowy, winiarski bestseller autorstwa Neila Becketta pod tytułem 1001 win, których warto spróbować. Jedynym winem z Urugwaju jest tam produkowany w Cerro Chapeu Amat TannatJest francuską odmianą czerwonych winogron uprawianych gł... (...). Wina z Cerro Chapeu na długo przed tym zyskują już światową renomę, chwalą je winiarscy krytycy z Hugh Johnsonem włącznie. Sama bodega w Cerro Chapeu jest z resztą nowatorska, i to nie tylko w urugwajskiej, ale i światowej skali. Ponad rok zabrało Javierowi i jego bratu Francisco odwiedzenie różnych bardziej i mniej znanych bodeg na świecie, od Bordeaux począwszy na Nowej Zelandii skończywszy, w poszukiwaniu wzorca i optymalnego rozwiązania.  Bodega nie jest właściwie nawet budynkiem: składa się z oktagonalnego dachu i trzech pięter wkopanych we wzgórze. Wszystkie procesy prowadzone są w niej grawitacyjnie, dzięki czemu uzyskać można najwyższą klasę wina, bez narażania go na wstrząsy związane z przepompowywaniem.

Tinto Reserva de Brasil

Fot. Paweł GąsiorekButelkatyp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr..., którą otwieramy, nie ma jeszcze nawet swojej etykiety. Javier zapewnia, że jeszcze nikt spoza rodziny tego wina nie próbował, że doświadczamy nieoficjalnej, ale jednak prapremiery tego wina. Drukowana na komputerowej drukarce prowizoryczna etykieta informuje: Tinto Reserva Brasil 2010. Jest to blend trzech szczepów. Jednym z nich – co wydaje się oczywiste – jest tannat. Dwa pozostałe – co na razie stanowi tajemnicę – to wybrane przez braci Carrau autochtoniczne odmiany z Włoch i Portugalii.  Z Włoch – bo to właśnie Włosi przywieźli do Brazylii w latach 30. XX wieku tradycję uprawy winorośli i produkcji wina, i Portugalii – bo Brazylia jest częścią dawnego portugalskiego dominium. Wino jest bardzo owocowe, beczkaużywanie beczek w winiarstwie jest osobną sztuką, podobni... (...) dobrze zintegrowana z owocem i pozostaje w jego cieniu. Dobra, acz nie potężna budowa. Autorzy nie szukali łatwego efektu, a raczej harmonii i elegancji. Czy przy następnym wydaniu książki z 1001 winami do spróbowania za życia trafi  do niej jako pierwsze i jedyne brazylijskie wino?

Osiem pokoleń

W archiwach Bodegi Carrau w Colón, w Montevideo, Javier z dumą pokazuje historyczny dokument nabycia winnicy przez Francisco Carrau – protoplastę rodziny – w roku 1752. Dokument sygnowany jest przez barceloński sąd, gdyż winnica znajdowała się w Vilassar de Mar na obrzeżu Barcelony. Obecnie w tym miejscu znajduje się jedna z dzielnic mieszkalnych Barcelony. Piąte pokolenie przeniosło winiarską tradycję do Urugwaju, ósme – z Javierem Carrau na czele – realizuje niedokończone plany swojego ojca rozciągnięcia winiarskiej  tradycji na Brazylię.
Gdzie dotrą kolejne pokolenia gnanych wiecznym, twórczym niepokojem urugwajskich Katalończyków?

 

Urugwaj w skrócie

• Państwo w południowo-wschodniej części Ameryki Południowej, graniczące z Argentyną i  Brazylią, leżące między 30 i 35° szerokości geograficznej południowej
Obszary winiarskie – skupione głównie na południu kraju nad La Platą i Atlantykiem, w okolicach Montevideo (ok. 90 proc. powierzchni upraw). Ostatnio pojawiają się winnice na północy, przy granicy z Brazylią
Klimat – łagodny i ciepły, z silnymi wpływami morskimi
Średnia temperatura roczna – 18°C
Średnia opadów rocznych – 1000 mm
Gleby – głównie ciężkie, gliniaste, przeważnie nienawadniane
Powierzchnia winnic – ok. 10 tys. ha
Średnia roczna produkcja wina – ok. 950 tys. hl
Najpopularniejsze odmiany winogron: białe: frutilla (około 50 proc. białych upraw), sémillonfrancuska odmiana białych winogron.Uprawiana głównie w Bo... (...), pinot blanc, chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...), riesling; czerwone: tannat (harriague), cabernet francczerwona odmiana winogron, jedna z bardziej rozpowszechniony... (...), vidiella (folle noir), cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...)
Konsumpcja wina – ok. 30 l per capita
Liczba firm winiarskich – nieco ponad 300

WGo