Karmiąca miłość Afryki

Jest paradoksem, że pierwsze na świecie winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...), oznaczone dumnym znakiem „Fair Trade” pochodzi z Południowej Afryki.

Jeszcze piętnaście lat temu produkty tego kraju, w proteście przeciw rasizmowi, były powszechnie bojkotowane w cywilizowanym świecie. Dzisiaj, choć zmiany zaszły już bardzo daleko, branża winiarska ciągle zdominowana jest przez białych. Na palcach jednej ręki policzyć można czarnych enologów, o właścicielach winiarni nie wspominając.

Thandi w języku khosa znaczy „karmiąca miłość”. Taką nazwę nosi pierwsze na świecie wino oznaczane mianem „Fair Trade” (sprawiedliwy handel). Certyfikat przyznawany jest przez niezależnych audytorów wyrobom pochodzącym z Trzeciego Świata, przy produkcji których nie stosowano nieetycznych metod, takich jak wyzyskiwanie ludzi, pracę niewolniczą, pracę dzieci itp., ale również produktom, za które importerzy płacili uczciwe ceny, nie zawsze kierując się jedynie kryterium zysku.

Projekt ten jest ciekawym przykładem, w jaki sposób biali producenci starają się wciągnąć w świat wina czarną społeczność. Wszystko zaczęło się w 1995 roku za sprawą Paula Cluvera, wziętego winiarza z Elgin. Na początek przekazał część swojej ziemi, na której czarna społeczność zaczęła uprawiać winoroślVitis vinifera... Potem włączyli się kolejni ludzie oraz południowoafrykański rząd. Dzisiaj winiarnia należy w trzech czwartych do czarnej społeczności, a do 2014 roku zostanie jej przekazanych 100 proc. akcji firmy. Thandi stanie się wtedy pierwszą na świecie winiarnią należącą w pełni do czarnych.

Trudno uciec od tematu koloru skóry, pisząc o Południowej Afryce, nawet jeśli chce się przedstawić czytelnikom kulturę winiarską w tym kraju. Wino bowiem pozostaje produktem białych. Oni je robią, sprzedają, potem piją. Jak na razie nie przedostało się jeszcze do kultury czarnych. I nie chodzi tylko o to, kto jest właścicielem winiarni czy jej enologiem, ale o sprawę codziennej konsumpcji i stylu życia. Czy zatem wino jest produktem wyłącznie dla białych? Czy jego czar i magia obce są ludziom o innym kolorze skóry?
Doświadczenia innych krajów zadają kłam takiemu stwierdzeniu. Japonia na przykład jest dziś dla wina olbrzymim rynkiem zbytu. Chiny to z kolei największy rynek dla Château Lafite. Azja jest w ogóle obiektem westchnień wielu producentów: wino się tam nie tylko pija, ale i – co zaczęli robić Chińczycy – produkuje.
A zatem – kiedy wino oczaruje również czarną społeczność? Thandi z pewnością jest projektem, który ten dzień przybliża.