Kiście na drągu

Jeszcze i dziś wiele rodzin w Izraelu używa do celów rytualnych win kiepskiej jakości. Nie jest to jednak regułą, a często bywa i tak, że po obowiązkowej modlitwie nad słodkim cienkuszem ląduje na stole butelkatyp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr... porządnego izraelskiego caberneta.

Także koszernego, ale o ileż wykwintniejszego! Współczesne wina z Izraela nie tylko z roku na roku coraz częściej trafiają na stoły pobożnych Żydów: mniej więcej od dekady pisze się o nich i mówi w świecie winnych ekspertów. Dobrze się pisze i mówi.

Fot. Michał BardelChoć i kościoły chrześcijańskie nie mogą się obyć bez wina mszalnegowino używane do celów religijnych w Kościele katolickim.P... i komunijnego, o wiele większe duchowe zapotrzebowanie na ten napój wykazują od wieków Żydzi używający wina (lub soku z winogron) do modlitwy kiduszowej, odmawianej przez całe rodziny podczas świąt żydowskich. A ponieważ – inaczej niż chrześcijanie – wybór wina mają mocno ograniczony, bo musi być ono przecież koszerne, a tym samym wyprodukowane przez współwyznawców, przez długie stulecia wina kiduszowe pod względem jakości nie miały najlepszej opinii. Były słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego.. i mdłe. Dlaczego?

Słodko i niewybrednie

Z pewnością nie bez znaczenia był fakt rozproszenia żydowskiej diaspory, głównie do krajów środkowej i wschodniej Europy, gdzie nader trudno było pozyskać większe ilości dobrego koszernego winaKoszerność to jedna z bardziej skomplikowanych rzeczy w ju.... Żydzi aszkenazyjscy z Polski czy Ukrainy robili sobie więc cienkusze z rodzynek, dosładzane cukrem, który – jak wiadomo – przytłumia nieprzyjemne smaki. Żydzi amerykańscy, nieco zamożniejsi, produkowali wina z odmiany concord (Vitis labruscajeden z najpopularniejszych i najbardziej rozpowszechnionych... (...)), którą zbierali – w obawie przed deszczem – zbyt wcześnie, otrzymując winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) niedojrzałe, któremu mogło pomóc tylko… dosłodzenie. W Ziemi Świętej z kolei wino do celów religijnych produkowano przez całe wieki z deserowych odmian lokalnych – tych także bez cukru nie dało się wypić. Słodkie wino było w końcu często jedynym, do jakiego skosztowania dało się namówić babcie i dzieci (ich także dotyczy ryt kiduszowy), a nadto nie psuło się tak szybko jak wytrawneokreślenie wina, w którym, teoretycznie, cały cukier na d..., co dla ubogich rodzin miało istotne znaczenie: jedna butelka mogła wystarczyć na dwie–trzy kolacje szabasowe.

Od stworzenia świata do tureckiej okupacji

„Kiedy po raz pierwszy, prawie 35 lat temu przyjechałem do Izraela – wspominał Daniel Rogov, zmarły niedawno najwybitniejszy znawca tutejszego winiarstwa – powstawało tu rzeczywiście bardzo dużo wina, ale zdecydowaną jego większość stanowiły wina przeznaczone do kiduszu i innych obrzędów religijnych. Większość była czerwona, słodka i szorstka, a niejedno bardziej przypominało syrop na kaszel niż prawdziwe wino”. Co się zmieniło przez te wszystkie lata? Jak doszło do rewolucji jakościowej?
Fot. Artur BorutaAno, pracowali nad nią Żydzi od niepamiętnych czasów. W każdym razie na tyle zamierzchłych, że sam tylko Duch Święty raczy pamiętać i przez proroków swoich nam o tym opowiedzieć. Chyba że w towarzystwie dobrego przewodnika zboczymy na chwilę z galilejskiej szosy i, rozgarniając kłujące przydrożne chwasty, odkryjemy na własny użytek jedną ze starożytnych pras do wina wykutych w twardej skale. To sprytne, proste i na sile przyciągania ziemskiego oparte urządzenie: ot, w szerokim na trzy metry brodziku lądowały owoce, które swymi pracowitymi stopami ugniatali robotnicy, a sok przez wąską rynienkę wyciekał do nieco tylko niżej położonej kamiennej niszy. Gdyby dziś nieco kamień oczyścić, wciąż mógłby służyć jakiejś garażowej winiarni nad Jordanem.
Czy biblijny Noe, ojciec ludzkości, który posadził tu pierwsze winne krzewy, osobiście tuptał w takiej sadzawce, zanim – jak powiada Dobra Księga – otrzymanym darem pracy rąk i nóg ludzkich upił się do nieprzytomności i publicznie obnażył? Jakkolwiek było, od niego rozpoczyna się pełna upadków i mniej licznych, ale za to spektakularnych wzlotów historia winogrodnictwa i winiarstwa na Ziemi Świętej.
Upadek pierwszy i zasadniczy przyniósł wiek VII naszej ery, kiedy to ziemie obecnego Izraela wraz z terenami okupowanymi dostały się w ręce muzułmańskie. Muzułmanie, jak wiadomo, nijakiej radości z produkcji i spożycia wina nie czerpią, więc na długie stulecia sztuka winogrodnicza poszła w zapomnienie. Odnotować należy, co prawda, że już w XII i XIII wieku rycerze Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego poczynili pewne kroki, by na wzgórzach wokół Jerozolimy znów pojawiły się winogrady, ale w przycinaniu winorośli okazali się daleko mniej sprawni niż w przycinaniu saracenów. Zajęci tym ostatnim zbożnym aktem, woleli sprowadzać sobie wina z Europy, bo też o tyle było im w tym wygodniej od związanych prawami kaszrutu Żydów, że pochodzić mogły z dowolnego źródła. Ziemia Święta musiała więc znów poczekać – długo, bo aż do połowy XIX wieku.

Pierwsza alija

Fot. Golan Heights WineryWraz z aliją, czyli falą powracających do Palestyny Żydów, pojawiły się pierwsze poważne winiarskie przedsięwzięcia. W 1848 roku rabe Izaak Schorr założył w Jerozolimie bodaj pierwszą głośną wytwórnię wina. W 1870 roku w jego ślady poszedł Abraham Teperberg – jego firma istnieje do dziś (częściowo jeszcze pod druga nazwą Efrat) i ma się całkiem nieźle. Jednak dopiero słynna inicjatywa barona Edmunda de Rothschild, właściciela słynnego Château Lafite w Bordeaux, odbiła się silnym echem w świecie, nawet jeśli podówczas tylko świecie żydowskim. Winnice posadzone w 1882 roku w Riszon Le-Sion, na południe od Hajfy, zapoczątkowały wielką historię winiarni Carmelzałożona w 1882 roku przez barona Edmonda de Rothschilda (... (...), która do lat 80. ubiegłego wieku była najważniejszą spółdzielnią winiarską w Izraelu.
Rothschild zaczął bardzo ambitnie, sprowadzając znakomitych enologów i sadząc najlepsze (podówczas) francuskie odmiany, głównie cabernet francczerwona odmiana winogron, jedna z bardziej rozpowszechniony... (...), malbecfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... (...), cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...), sémillonfrancuska odmiana białych winogron.Uprawiana głównie w Bo... (...), sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...) i muskaty. Jego wielki plan pokrzyżowały jednak z jednej strony upały, z drugiej atak filokserygatunek mszycy, niezwykle groźny szkodnik winorośli.Atak m... w ostatnich latach XIX stulecia. Z początkiem kolejnego wieku uczone komisje, powołane, by zbadać możliwości tutejszych siedlisk, zasugerowały jednoznacznie rezygnację z odmian bordoskich na rzecz takich szczepów jak carignanfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... (...), grenachehiszpańsko-francuska czerwona odmiana winogron, uprawiana g... i alicante – bezpieczniejszych w gorącym klimacie Palestyny.
Ta zmiana niekorzystnie odbiła się na renomie Carmelu, choć niekoniecznie na jego sytuacji finansowej. Podobnie jak w wielu innych winiarniach, produkowano tam tanie, niewyszukane, zwykle słodkie lub przynajmniej słodkawe wina kiduszowe – a więc takie, które pobożni Żydzi kupowali z myślą o spełnieniu religijnych obowiązków, nie zaś o przyjemnościach zmysłowych. Taka sytuacja, nie tylko w Carmel Winery, trwała właściwie do 1983 roku.

Fot. Artur BorutaSpiritus movens

Należałoby podejrzewać, że za niezwykłą rewolucją, dzięki której możemy dziś zachwycać się poziomem izraelskiego winiarstwa, stoi wiele skomplikowanych i połączonych ze sobą przyczyn o naturze rynkowo-klimatyczno-personalnej. Nic z tych rzeczy. We wszystkich znanych mi źródłach jako przyczynę nadzwyczajnego skoku jakościowego w Izraelu wskazuje się tylko jeden fakt: powstanie w 1983 roku Golan Heights Winery – winiarni skupującej winogrona głównie z terenów okupowanych na Wzgórzach Golan i Galilei, która do dziś pozostaje ikoną izraelskiego winiarstwa.
W Księdze Liczb znajdujemy uroczą historię szpiegowską: Mojżesz wysyła swoich posłów, by rozejrzeli się trochę po krainie Kanaan – tej mlekiem i miodem płynącej. Ci zaś z wyprawy rekonesansowej powracają… dźwigając kiść winogron tak potężną, że aby ją unieść, potrzeba dwóch chłopa i długiego kija. Dzisiejsze kiście w Ziemi Świętej nie osiągają już co prawda rozmiarów cielęcia, ale przy wiedzy i zdolnościach izraelskich winemakerów dają wina z pierwszej światowej półki.

 

Izrael

Areał: 5500 ha
Klimat: głównie śródziemnomorski; długie, suche i gorące lata, krótkie i wilgotne zimy, z opadami śniegu na północy (Wzgórza Golan, Górna Galilea); na południu (Negew) klimat półpustynny.
Gleby: na północy wulkaniczne, piaskowe i terra rossa na wybrzeżu, kredowe i wapienne na wzgórzach.
Regiony i apelacje:
Galilea (Galil) – najlepszy region winiarski, zawiera w sobie geograficzne obszary Galilei i Wzgórz Golan; winnice położone wysoko (nawet ponad 1000 m n.p.m.), duże różnice temperatur między dniem i nocą; dobrze przepuszczalne gleby.
Samaria (Szomron) – region nadmorski na południe od Hajfy, największy w całym Izraelu; klimat śródziemnomorski: wilgotne zimy, ciepłe lata.
Samson (Szimszon) – obszar między górami Jerusalem i morzem; nieco gorsze warunki klimatyczne (wiele winiarni tutejszych ma winnice w innych regionach), gleby wapienne, gliniaste i iłowe.
Wzgórza Judzkie (Harej Jehuda) – różnorodne gleby wokół Jerozolimy, duża wysokość bezwzględna, region znany z produkcji win słodkich; wiele małych butikowych winiarni.
Negew – region półpustynny, w którym tylko nowoczesne nawadnianie pozwala na uprawę międzynarodowych odmian; duże różnice temperatur między dniem i nocą.