Kompromis i tempranillo

Rozmowa z Rodolfo Bastidą, głównym winemakerem w winiarni Ramón Bilbao

WOJCIECH GOGOLIŃSKI: Wydaje się coraz bardziej ewidentne, że nad waszym systemem klasyfikacji win w regionie gromadzą się czarne chmury. Wiele osób mówiło mi teraz i poprzednio, że jego dni w obecnym kształcie są policzone. Też tak sądzisz?
RODOLFO BASTIDA: I tak, i nie. To trudny moment. Być może sprawę da się załatwić kompromisowo.

We Włoszech się nie udało.
Istotnie, ale czasy się nieco zmieniły. Nie jesteśmy tutaj w sytuacji, w jakiej była Toskania 40 lat temu. W Unii Europejskiej obowiązuje ogólne prawo winiarskie, ale każdy kraj ma nieco swobody (i musi ją mieć), by przemycić trochę tradycji, własnych doświadczeń.

Fot. W. GogolińskiTakie określenia jak crianza(hiszp.) pielęgnacja, wzrost, dojrzewanie, okres dojrzewani... (...) są niezrozumiałe w samej Hiszpanii, a co dopiero mówić np. o Polsce. Pojęcia reserva czy gran reserva jeszcze z czymś się kojarzą. Z czymś lepszym, dojrzalszym, wyjątkowym, ekstra. Bronią się.

W Hiszpanii też. Ludzie oczekują od nas także reserv, to właśnie tradycja, pewien styl, jakość, nawet sentyment. Nie możemy od tego zupełnie odejść i robić tylko superhiszpany, superribery czy jak to tam nazwiemy. Dlatego w ten system klasyfikacyjny wplatamy pojęcia nowe, dajemy trochę wolnej ręki ich twórcom. Unowocześniamy go.

Jeśli za winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) z seledynową pieczątką na kontretykiecie trzeba dać więcej niż za wino 10-letnie, to trochę komplikuje sytuację. Trzeba znać producenta, zainteresować się marką, a przede wszystkim – poszukać tych informacji.
Wino jest produktem dla wymagających. Może nie takie na co dzień, ale już na weekend, na przyjęcie. Powinno się mieć pewne obycie winiarsko-konsumenckie, tak jak masę informacji o innych sprawach na świecie. Nie możemy całkiem oddać tradycji, zaraz odezwą się antyglobaliści, konserwatyści. Świat wina się zmienia – to oczywiste. Ale to nie jest miejsce dla rewolucji.

Stopniowo wprowadzacie metody biologiczne. Dziś to chwytliwy temat. Co was do tego skłoniło? Popyt?
W pewnym stopniu. Ludzie szukają towarów najbliższych ekologii. I ten sektor rynku się rozwija. Konsumenci mają prawo wybrać, za co zapłacą więcej. Półka z butelkami jest długa.

Ja jakoś ciągle nie mogę w to uwierzyć. Dobre wino to dobre wino. I żaden ze znanych mi dobrych winiarzy nie wywala ton pestycydów w swoich winnicach. Daje tyle, ile musi, nigdy więcej. A czasami wcale. Bez informowania o tym na etykietach.
To prawda, ale biologiczność wina to pewien rygor, narzucone sobie i przez kontrolerów warunki. Producent musi przyzwyczaić do tego swoich odbiorców. Albo się jest „biologicznym”, albo nie. Nie można raz być, a raz nie. Nawet jeśli przynosi to jakieś straty w gorszych latach.

Myślę, że to też kwestia mody. Ale to za drogie przesłanie dla świata. Jeśli robi się dobre wino, wystarczy dotrzeć z tą informacją do konsumenta. Kiedy wszyscy będą robić wina biologiczne, czar opadnie. Kiedy jakiś producent zechce oszukać i tak to zrobi.
Raczej nie – to byłaby ostatnia decyzja w jego winiarskim życiu.

Kiedy jakieś regiony z tradycjami się reformowały, najczęściej zaczynało się to od wprowadzania nowych odmian winogron. Ani tutaj, ani w innych częściach Hiszpanii zupełnie tego nie widać. Wręcz przeciwnie – jeszcze trochę, a będziemy mieć tu monokulturę tempranillo.
(śmiech) No proszę, takiego zarzutu jeszcze nie słyszałem. Po co nam cabernety i merloty, skoro rzeczywiście mamy po uszy tempranillo w dziesiątkach klonów. Riojahiszp. czer. DOCa z regionu Rioja, prod. z wszystkich czerw.... (...) to w zasadzie też tempranillo, a pochodzące stąd nowoczesne wina to właściwie tempranillo stuprocentowe.
Bogactwo klonów i tradycja sprawiają, że ta odmiana dostosowała się w Hiszpanii do wszystkich typów klimatu i rodzajów gleb. Nie jesteśmy zamknięci na nowości, ale żadna inna odmiana nie da tutaj lepszych efektów niż tempranillo. I jest to powszechna opinia.

 

Więcej o rejonie RiojaLa Rioja – Hiszpania – reg. winiarski w pn.-środ. Hiszp... na:

Wino jest tutaj najważniejsze?

Przemiany jeszcze się nie skończyły

Kompleks historyczny

Trzy razy Alavesa

Oponą i butem