Kraina rozdarta

Są winiarskie regiony, których czas już najwyraźniej minął, i takie, które dopiero co zasłużyły sobie na nasz entuzjazm. Są też takie, co raz osiągnąwszy bezpieczną renomę, trwają przez dekady w pełnym samozadowolenia uśpieniu.

I wreszcie takie, które od długich lat bezustannie, w bezwładnym paroksyzmie miotają się od świetności do dziadostwa. Taka właśnie jest Langwedocja.

Fot. shutterstock.com/Jonathan MacagbaĆwierć wieku temu Langwedocja-Roussillon zaczęła się świetnie zapowiadać. Lata 80. przyniosły parę istotnych zmian w systemie apelacyjnym (przekształcono wówczas kilka AO VDQS w AOC, powstały m.in. Minervois, Saint-Chinian, Faugères), duże zmiany zaszły także w samych winogradach – wykarczowano część najmniej obiecujących lokacji, w miejsce nadmiernie rozplenionych odmian (jak carignanfrancuska odmiana czerwonych winogron uprawianych głównie ... (...)) nasadzono pierwszoligowe odmiany rodańskie: grenache, syrah i mourvèdre. Wszystko to miało mieć jeden prosty cel – podnieść jakość langwedockiego wina, pozostając przy rozsądnie umiarkowanych cenach. I rzeczywiście: jeszcze dekadę temu na bardzo przyzwoitych i zarazem nieprzyzwoicie tanich winach z tego regionu można było robić doskonałe interesy. Ale wszystko, co dobre, szybko się kończy.
Zmiany dotknęły bowiem tylko drobnej, marginalnej części langwedockiego winiarstwa. Większość winiarzy i winogrodników, szczególnie starszych, mało podatnych na nowinki techniczne, pozostało przy swoich tradycyjnych nawykach. Zamiast produkować mniej, a lepiej, wciąż upatrywali sens swojej pracy w wytwarzaniu masowych ilości kiepskiego wina. Sprzyjała temu struktura miejscowej produkcji: Langwedocja-Roussillon to największy na świecie spójny region winiarski (prawie 300 tys. ha), w którym przeważają potężne winne kooperatywy skoncentrowane na winach średniej klasy. Tu powstaje przecież 60 procent wszystkich win klasy VDP we Francji: słynne Vin de Pays(fr.) wino regionalne.Najwyższa kategoria w hierarchii fran... (...) d’Oc to ni mniej, ni więcej langwedockie wina regionalne. Tu także wytwarza się zdecydowaną większość francuskich win stołowych (dawniej vins de table, dziś vin de table de France).
Na efekty nie trzeba było długo czekać: potworne ilości niesprzedanego wina zalegać zaczęły w zbiornikach coraz bardziej zdesperowanych winiarzy, i to pomimo wysiłków administracji, by jakoś zaradzić tej kwestii (w 2005 roku odzyskano z części tych nadwyżek alkohol i użyto go jako dodatku do benzyny). Środowisko winogrodników i winiarzy podzieliło się na dwie wyraźne frakcje: nowoczesnych, przedsiębiorczych i zwykle młodych producentów, którzy dostosowując jakość do potrzeb rynku europejskiego, zapewnili sobie zbyt na światowych rynkach, oraz sfrustrowanych zwolenników status quo, którzy wreszcie postanowili wyjść na ulicę. Tak narodził się z początkiem XXI wieku unikatowy na skalę światową ruch terrorystyczny: paramilitarne bojówki langwedockich winiarzy przez ostatnią dekadę dokonały kilkudziesięciu aktów wandalizmu, sabotażu i podpaleń, podkładając bomby i niszcząc trakcję kolejową. Brzmi jak scenariusz kiepskiego thrillera? A jednak to prawda (piszemy o tym szerzej w „Kronikach kryminalnych”).

A mogło być tak pięknie

A mogło być tak bogato. W końcu to tu, w okolicach starożytnej Narbony, z końcem II wieku przed Chrystusem narodziło się francuskie winiarstwo. To stąd płynęły wysoko przez Rzymian cenione wina, przede wszystkim do Akwitanii (gdzie stacjonowały legiony), ale także do samego Rzymu. To tu, w klasztorze benedyktyńskim Saint-Hilaire narodzić się miało pierwsze w świecie wino musującewino zawierające dwutlenek węgla.CO2 może znaleźć się ... (...) (dziś zwane Blanquette de Limouxfrancuskie białe i (od niedawna) czerwone wina klasy AOC z... (...)), zanim słynny Dom Pérignonjeden z najlepszych i najbardziej znanych jednorocznikowych ... (...) przeniósł pomysł do zimnej Szampanii. Tu także powstawał słynny w XVII wieku słodki picardan, masowo eksportowany na duńskie i holenderskie stoły. Słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego.. wina z Langwedocji to zresztą osobny i wielki temat: tutejsze muskaty nie mają sobie równych, a znakomite wina wciąż można znaleźć także wśród słynnych apelacji w Roussillon.
Fot. Paweł GąsiorekAle Langwedocja nigdy nie stanęła nawet do walki o prymat z takimi potęgami jak Szampania, Bordeaux czy Burgundia. Rozszerzała areały bez umiaru i – niestety – często bez specjalnej dbałości o wartość siedliska. Z czasem pogodziła się z losem gigantycznego dostawcy tanich i byle jakich win stołowych, które produkowano z tak marnej jakości winogron (zbyt wysoka wydajność z hektara), że brakowało im nawet odpowiedniej barwy („podkręcano” ją dodatkiem ciemnych win algierskich). Szczególnie w połowie XIX wieku, kiedy otwarto połączenie kolejowe z resztą kraju, marne wina langwedockie popłynęły szerokim strumieniem.
Dziś, ćwierć wieku po istotnych zmianach w winiarstwie Langwedocji, region ten wciąż tylko dobrze się zapowiada. Coraz większa liczba zdolnych, pewnych siebie i bardzo nowoczesnych winiarzy – pokazujemy w tym numerze kilku z nich – walczy o jego dobre imię. Ale walka to trudna. W gorącym klimacie Langwedocji-Roussillon bywa, że winogrona dojrzewają bardzo szybko – często tak szybko, że choć bogatebogate – termin degustacyjny na określenie wina, w który... (...) w cukier, pod presją upału nie zdążą wypracować pełnej struktury aromatycznej. Winiarz staje więc przed trudnym wyborem: jeśli zbierze owoce nieco wcześniej, uniknie co prawda nadmiernego alkoholu, ale ryzykuje, że winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) będzie „zielone”; jeśli natomiast pozwoli dojrzeć aromatom, moc może mu podskoczyć do 16 proc… Nawet jeśli uda mu się znaleźć ten specyficzny złoty środek między mocą a dojrzałością aromatyczną, natrafi prędzej czy później na inny kłopot: nadmierną ekstrakcję garbników. Z nią poradzi sobie, częściowo stosując macerację węglową, ale i tu jest ryzyko, że w efekcie otrzyma sztuczną i płaską owocowość. I tak w koło Macieju…
Rzecz jasna – kłopotom tym można zaradzić, wybierając lepsze (chłodniejsze, bardziej północne) lokacje, rozsądnie operując wydajnością, a nade wszystko – pozostając otwartym na wiedzę i eksperymentując. Ci, którzy wybrali taką właśnie drogę, pokazują, że Langwedocję stać na wina wielkie, bezbłędne i znakomicie owocowe. Bo przy wszystkich powyższych niebezpieczeństwach i trudnościach, to właśnie autentyczna owocowość pozostaje główną zaletą tego regionu.

Roussillon – francuski Priorat?

Masowa produkcja wielkich spółdzielni to tylko jedna strona langwedockiego medalu, ta bardziej mroczna. Bo nie brakuje tu kooperatyw twórczych, nowoczesnych, coraz silniej stawiających na jakość. Nie brakuje też niewielkich rodzinnych przedsięwzięć, które przyciągają uwagę winiarskich krytyków z całego świata. Im dalej na południe, tym więcej ich spotykamy. A im dalej na południe, tym bardziej oddalamy się od Langwedocji właściwej i zbliżamy do Roussillon. A Roussillon to odkrycie naszego tegorocznego rekonesansu.
Fot. shuttestock.com/Richard SemikRegion ten (okręg właściwie) administracyjnie należy do Langwedocji, co oznacza ni mniej, ni więcej, że wina w regionalnej apelacji AOC Languedoc (rok zał. 2007) powstają także z owoców zebranych w Roussillon. Ale zarówno z historycznego, jak i krytycznego punktu widzenia to dwa nieco różne światy. Roussillon, rozłożony u stóp Pirenejów, to w końcu historyczna część Katalonii – jego mieszkańcy byli poddanymi innej korony, mówili innym językiem niż mieszkańcy Langwedocji, co innego jedli i pili. Gleby i warunki klimatyczne (patrz ramka) także nie są tu jednakowe. No i winogrona: Roussillon to ostatni już chyba bastion carignan – odmiany niesłusznie pogardzanej (choć słusznie wycinanej masowo na kiepskich siedliskach), która w kupażu z miejscowym grenache potrafi dać wina nadzwyczajnie ekstraktywne i przepięknie owocowe. Tym bardziej, że wciąż można tu spotkać bardzo stare (70–90-letnie) krzewy obydwu odmian.
Nasze doświadczenia w tym winiarskim zakątku świata podpowiadają, że przed Roussillon otwiera się dziś nowa, bardzo obiecująca przyszłość – nawet jeśli nie powtórzy sukcesu hiszpańskiego Prioratu (też Katalonia, też grenache, też carignan…). Jej los bardziej przypomina chyba ostatnie dekady portugalskiego Douro – w końcu region ten znany był dotąd głównie ze znakomitych win wzmacnianych (powstających w apelacjach Maury, Rivesaltes, Banyuls), na które dziś nie ma już tak wielu chętnych jak dawniej. Powolne „przestawianie” się na wytrawność, tak w Douro, jak w Roussillon, na razie przynosi zdumiewająco dobre efekty.


Langwedocja

Areał: ok. 255 tys. ha (bez Roussillon)
Główne odmiany czerwone: grenache noirodmiana czerwonych winogron uprawianych głównie w Dolinie ... (...), carignan, mourvèdre, syrah, cinsault, counoise, terret noir, picpoul noir
Główne odmiany białe: grenache blanc, grenache gris, macabeu(kat.) macabeo.., clairette, bourboulenc, marsanne, vermentino, rousanne, viognier
Klimat: Klimat śródziemnomorski z wpływami atlantyckimi w Cabardèsfrancuskie głównie czerwone i różowe wino AOP z Langwe... (...) i Malepère. Suche gorące lata, ciepłe i suche wiosny i jesienie, stosunkowo małe jak te warunki opady (400 mm), zimą rzadko poniżej zera. Zza Pirenejów wieje  chłodna tramontana susząc winorośle
Gleby: bardzo różnorodne, głównie piaskowe, kredowe, wapienno-gliniaste, łupkowe i molasowe, na wybrzeżu aluwialne
Apelacje dla win wytrawnych: regionalna AOC Languedoc i gminne: Cabardès, Clairette du Languedoc, Corbières, Corbières Boutenac, Faugères, Fitou, Limoux, Malèpere, Minervois, Minervois La Livinière, Saint-Chinian, Saint-Chinian Berlou, Saint-Chinian Roquebrun
Apelacje dla win słodkich: AOC Muscatjedna z najstarszych, najpopularniejszych i najbardziej rozp... de Frontignan, Muscat de Lunel, Muscat de Mireval, Muscat de St-Jean de Minervois
Wina regionalne: Vin de Pays d’Oc, Vin de Pays d’Aude, Vin de Pays de l’Hérault, Vin de Pays du Gard

Roussillon:
Areał: ok. 36 tys. ha
Główne odmiany czerwone: carignan, grenache noir, mourvèdre, syrah, cinsault, lladoner pelut
Główne odmiany białe: grenache blanc, grenache gris, macabeu, tourbat, vermentino, muskaty, rousanne, marsanne
Klimat: śródziemnomorski, z ciepłym latem, umiarkowanie chłodną zimą, deszczową jesienią i początkiem wiosny (500–600 mm); 2531 godzin słonecznych w roku
Gleby: bardzo różnorodne; kombinacja łupków, gnejsu, granitu i wapienia
Apelacje dla win wytrawnych: AOP Collioure, Côtes du Roussillon, Côtes du Roussillon Les Asprès, Côtes du Roussillon Villages (w tym crus(fr.) zbiór, obszar uprawy, parcela, działka.Przeważnie n...: Caramany, Latour de France, Lesquerde, Tautavel)
Apelacje dla win słodkich: AOP Rivesaltes, Maury, Banyuls, Banyuls Grand Cru(fr.) zbiór, obszar uprawy, parcela, działka.Przeważnie n..., Muscat de Rivesaltes
Wina regionalne: IGP Côtes Catalanes, Catalan, Pays d’Oc, Côte Vermeille

 

VAL D’ORBIEU

Być jednym z największych producentów wina na świecie to żaden szpan. Wielu uważa wręcz, że tacy producenci nigdy nie wypuszczą niczego godnego uznania dla średnio wrażliwego podniebienia. I rzeczywiście, nasza praca nie była łatwa. Trzeba było przebić się przez gąszcz dość masowo produkowanych, supermarketowych win, by odnaleźć butelkityp butelek o różnym kształcie, pojemności i kolorze, pr... godne naszego klubowego zestawu. Jest to zresztą dość często spotykane w winiarskiej branży, że nawet najwięksi producenci nie mogą oprzeć się pokusie, by wypuścić coś, czym się będą mogli pochwalić. Taka już natura winiarza, że ambicje często zwyciężają nad komercją. Może to już ostatni tacy ludzie na świecie.
Wczesna wiosna. Południe Francji. Z hotelu odbiera mnie export manager Val d’Orbieu, największej kooperatywy winiarskiej Francji i jednego z największych producentów wina na świecie. Jest Brazylijczykiem. Kiedy dojeżdżamy do Domaine(fr.) posiadłość, majątek, gospodarstwo.. de Jonquier, reprezentacyjnej siedziby winiarni, wita mnie po polsku urocza szefowa działu public relations. Urodziła się w Anglii, jej rodzice byli uciekinierami z czasów II wojny światowej. Do Francji trafiła z potrzeby serca. Val d’Orbieu, choć korzeniami mocno siedząca we francuskich terroirs, ma bardzo międzynarodowy charakter.
Ponad 40 lat temu grupa winiarzy z okolic Narbonne postanowiła połączyć siły, by lepiej konkurować na lokalnym i międzynarodowym rynku. Dzisiaj zrzesza 1591 członków skupionych w 11 kooperatywach i 55 châteaux. Obejmują swoim zasięgiem najciekawsze apelacje Langwedocji i Roussillon: Fitou, Corbières, Minervois czy Côtes-du-Roussillon. Wina z tych regionów trafiły do naszych zestawów, wszystkie bardzo typowe, głęboko osadzone w południowofrancuskiej tradycji. A do tego z małych domaines i châteaux, choć zrzeszone pod wspólnym parasolem Val d’Orbieu.

Paweł Gąsiorek

CHÂTEAU DU DONJON

Tam, gdzie wciąż jeszcze śródziemnomorski klimat spotyka się z kojącym chłodem oceanu, skąd można podziwiać ośnieżone szczyty Pirenejów i skąd w kilka chwil można znaleźć się w malowniczym średniowiecznym miasteczku Carcassonne, tam od XV wieku kolejne pokolenia rodziny Panis-Mialhe wytwarzają nadzwyczaj klasyczne, tradycyjne, doskonale owocowe wina Langwedocji.
Tamtejsze château nazwę swą bierze z XIII-wiecznego donżonu użytkowanego pierwotnie przez mnichów z pobliskiego opactwa Caunes-Minervois, pod którym znajdują się rozległe piwnice na wino. Jesteśmy w Bagnoles nad rzeką La Clamoux. Siedemdziesiąt hektarów winnic należących do château leży w granicach apelacyjnych AOC Minervoix i AOC Cabardès. Jean Panis, który przejął wytwórnię w 1996 roku, prowadzi nas po wysokich schodach do sali degustacyjnej przylegającej do niewielkiej winiarni, na pierwszy rzut oka łączącej w sobie cechy pracowni alchemicznej i warsztatu samochodowego. Ale obok tradycyjnych betonowych tanków znajdziemy tu także w pełni nowoczesną halę produkcyjną. Jean Panis lubi bowiem wiedzieć, co się dzieje w każdym z inoksów – fermentują tam, osobno, każda w nieco innych warunkach, poszczególne odmiany przygotowywane do kupażu, który winiarz robi zawsze z początkiem nowego roku.
W tej wytwórni owoc jest na pierwszym miejscu. Dążenie do owocowej świeżości to zasadniczy rys filozofii Jeana. Przy świeżych minervois nie zawsze się sprawdza – świeże minervois wydały nam się nieco zbyt „zielone”. Za to te lekko podbite beczką! Te bronią się doskonale: prawdziwa klasyka apelacji.

Michał Bardel

FRANCOIS LURTON – MAS JANEIL

Fot. Michał BardelStoimy wśród 80-letnich krzewów grenache na działkach Le Pas de la Mule, w pół drogi między Maury a Tautavel. Laurent Dal Zovo, enolog w Domaines François Lurton, coś próbuje nam powiedzieć. Nie słyszymy ani słowa – wiatr dudni nam w uszach, ciężko ustać w miejscu, a co dopiero gadać. „Mówiłem, że mamy szczęście – słyszymy już bezpiecznie schowani w samochodzie – bo dziś słabo wieje. To jest zresztą najmniej wietrzna parcela Françoisa. Zimą tylko tu mogę zabrać gości…”. Wyraziliśmy wdzięczność i z radością skryliśmy się w sali degustacyjnej nowego budynku winiarni Mas Janeil w Maury.
Mas Janeil to coś w rodzaju drogowskazu dla tutejszych, mocno tradycyjnych winiarzy. Lurton wniósł do Roussillon powiew nowoczesności, choć nie zmienił wszystkiego – jego wina dojrzewają także w betonowych zbiornikach. Wrażenie robi na nas niezwykłe zaangażowanie Laurenta: każda odmiana, nad którą czuwa, dojrzewa do końca w osobnych tankach i beczkach, tak by dopiero w ostatniej chwili włączyć się do kupażu. Nie ma tu gotowych rozwiązań i rutyny. Czerwone wina Lurtona są czyste i świetnie owocowe – nie ma w nich śladu niepokojąco często spotykanych w Langwedocji zielono-metalicznych nut. Największe wrażenie robi na nas wino białewino gronowe otrzymywane z białych odmian winogron i – zn... (...), Mas Janeil Le Traou de l’Ouille 2011 (macabeu, grenache gris) zrobione w stylu białych burgundów z Maconnaise – maślane, delikatnie tylko dotknięte beczką, niesłychanie eleganckie. Niewiele mniej emocji wzbudza czerwone Le Pas de La Mule 2008 z tytoniowo-waniliowo-aptecznym podbiciem i pięknie zachowane Mas Janeil Sans Soufre 2012 wykonane, jak wskazuje etykieta, bez najmniejszego udziału siarki. Na deser zaś urokliwe, herbaciane, słodkie maury.

Michał Bardel

CAVE LA MALEPÈRE

Cave La Malepère to jedna z największych kooperatyw winiarskich we Francji. Winogrona zbierane są tu z ponad dwóch tysięcy hektarów przez około 200 winogrodników, a zbiorniki pomieszczą 320 tysięcy hektolitrów wina. Zarazem Cave La Malepère to jedna z najmniejszych francuskich winiarni. Poza czasem zbiorów na stałe pracuje tu zaledwie… siedem osób.
Fot. Michał BardelJak to możliwie? Wszystko jest możliwe, jeśli do pracy zaprzęgnie się nowoczesną technologię. Wydawałoby się, że taki kolos wypuszcza na rynek dziesiątki różnych etykiet. Otóż nie, zaledwie kilkanaście. Popyt na najsłynniejsze tutejsze etykiety wciąż przekracza gigantyczne możliwości produkcyjne spółdzielni.
„Malepère” albo – po oksytańsku – „mało pero” oznacza zły kamień. Z dość lichego tutejszego piaskowca rzeczywiście nie mieli wielkiej pociechy średniowieczni budowniczowie. Co jednak nie służy celom konstrukcyjnym, bywa że sprzyja winorośli. Zły kamień stał się szybko błogosławieństwem dla miejscowych winiarzy.
Nam spodobały się szczególnie trzy wina: białe chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...) zbierane z winogradów otaczających urokliwe średniowieczne Carcassonne oraz dwa wina czerwone doskonale ilustrujące potencjał langwedockich siedlisk: Rare z apelacji Cabardès oraz Dual z AOC Malepère. To jakby dwie strony tego samego medalu: Rare to kupaż czterech odmian łączących w sobie zalety klimatu śródziemnomorskiego (syrah, grenache) z wyraźnymi wpływami atlantyckimi (cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...), merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...)). Dual to już czysta atlantyckość (w Malepère wykorzystuje się bordoskie odmiany winogron): cabernet sauvignon, cabernet francczerwona odmiana winogron, jedna z bardziej rozpowszechniony... (...) i merlot.

Michał Bardel