Kraj nad tannatem

Podczas studiowania historii Urugwaju zawsze nasuwa się pytanie – gdzie były cabernety, shirazy, tempranilla, merloty i odmiany włoskie, gdy w tym odległym kraju rodziło się winiarstwo?

Dlaczego Urugwaj stał się krajem tannata – zupełnie nieznanego szczepu europejskiego? Wbrew wszelkiej logice i obecności imigrantów z całego świata. Do dziś nikt nie znalazł odpowiedzi na to pytanie.

Urugwaj to niewielki kraj winiarski o niespełna trzymilionowej populacji i powierzchni dwukrotnie większej od Austrii. Roczna produkcja wszystkich winnic to ilość, jaką wytwarza chilijska wytwórnia Concha y Toro.
Jest za to Urugwaj niezwykłym beneficjentem swego położenia – niemal w całości znajduje się pomiędzy 30 i 35 równoleżnikiem południowej szerokości geograficznej, dokładnie tam, gdzie znajdują się najlepsze tereny winiarskie Chile, Argentyny, Południowej Afryki i Australii. Teoretycznie i praktycznie wina najwyższej jakości można tu wytwarzać na obszarze całego kraju. I wkrótce może się to stać powszechną praktyką.

Fot. W. GiebutaDostosuj się albo zginiesz

W dodatku w malutkim Urugwaju jest aż 3,5 tysiąca winnic, a ich średnia powierzchnia nie przekracza pięciu hektarów. Takie rozdrobnienie jest zupełnie nie do pojęcia w sąsiednich Chile lub Argentynie. Urugwajskie wina jakościowe to zatem inna bajka. Znacznie różnią się od win zarówno z Kalifornii czy Australii, jak i z sąsiednich Chile, Argentyny, a nawet Brazylii. Są bardziej owocowe, rzeklibyśmy siedliskowe, niemal garażowe. Niewielka produkcja nie jest w stanie spowodować ich uniformizacji, sprawić, że winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) za określoną cenę jest przewidywalne.
W 1987 roku powstał w kraju INAVI (Instituto Nacional de Vitivinicultura), co spowodowało zasadniczy zwrot w produkcji wina na dekady i trwa do dziś. Instytucja jest finansowana po połowie przez rząd i winiarzy. Wspólna działalność już dziś przynosi efekty. Budżet organizacji wynosi 2,5 mln dolarów rocznie i jej pierwszym celem było przesadzenie winnic na nowoczesne odmiany europejskie, co zainicjowano na początku lat dziewięćdziesiątych. INAVI do dziś pokrywa 20 proc. kosztów tej operacji, w wyniku której dziś aż jedna czwarta winnic ma poniżej dziesięciu lat. I ciągle przybywa nowych przesadzeń, co świadczy o dynamice tego procesu.
Działalność rządu oraz INAVI postawiła przed najlepszymi producentami wybór: dostosuj się albo przepadniesz. To przynosi efekty. Bo mały kraj stał się – w przeliczeniu na liczbę mieszkańców – potęgą eksportową. Ale tutaj nie ma innego wyboru, podobnie jak dla mięsa i skór. Na wzrost konsumpcji lokalnej nie ma co liczyć, a jeśli już – to w niewielkim stopniu i raczej w takim, że Urugwajczycy będą konsumować więcej win jakościowych niż wina w ogóle.
Intencją powstania INAVI nie było sztuczne narzucanie nowych norm, ale wynikiem ciśnienia, które narastało od dawna – zwłaszcza wśród najlepszych winiarzy. Nie przymusem, ale czymś naturalnym, co musiało nastąpić.
Dziś 20 proc. winnic to nowe nasadzenia odmianami jakościowymi i tylko wyrabiane z nich wina trafiają na eksport. INAVI sponsoruje i organizuje wystawy win urugwajskich na imprezach międzynarodowych.

Viva nebbiolo!

W 1978 roku podróżujący po kraju francuski enolog Denis Boubais uznał jakość win urugwajskich za katastrofalną. Dziś tę opinię należy uznać za bezsensowną. Zresztą Boubais wycofał się z niej już w roku 1993.
Najlepsi producenci urugwajscy otrzymują swoje wina z młodych krzewów posadzonych po wprowadzeniu rządowego planu zachęcającego do przesadzania starych odmian. Jeszcze w 1992 roku Urugwaj wyeksportował zaledwie nieco ponad 1 tys. hektolitrów wina, siedem lat później już 25 tys. hektolitrów.
Najmocniejszą i bardzo wpływową organizacją wśród winiarzy jest dziś Association of Exporters of Wines – skupiająca najważniejszych eksporterów. Jej 25 członków kontroluje około 85 proc. ekspediowanego wina. I choć członkowie zgodnie współpracują na zewnątrz, w kraju mocno ze sobą rywalizują.
Stosunkowo tania siła robocza w Urugwaju pozwala na dokładną ręczną selekcję winogron/Fot. JuoanicóWinnice są w dużej mierze prowadzone w systemie lyra (około 10 proc. powierzchni upraw) w odstępach 1,4*3 metry. Jednak coraz więcej winnic prowadzi się w odstępach gęściejszych, w niskich oraz wysokich szpalerach. Wiele winnic – w różnych systemach – z uwagi na wiatr prowadzi się nisko, kurtynowo, z łozami skierowanymi w stronę ziemi.
Podstawową, niemal kultową odmianą, jest w Urugwaju tannatJest francuską odmianą czerwonych winogron uprawianych gł... (...). Zajmuje około jednej trzeciej wszystkich upraw winorośli. Tannat – ze względu na to, że przywiózł ją tu Don Pasqual Harruague, nazywana jest często harruague. Do dziś trwają spory, czy tannat jest lepszy w winach odmianowych, czy mieszanych, podobnie jak nie ma jednomyślności co do używania beczek.
Najciekawsze jednak, że – choć pozycja tannata jest potężna jak mur chiński – to szczep jest wyraźnie w odwrocie. Urugwajczycy próbują różnych odmian europejskich, w tym najdziwniejszych, jak choćby nebbiolo, które w wydaniu firmy Bodegas Carrau – w mojej prywatnej ocenie – jest najlepszym urugwajskim winem w ogóle.
Niebezpieczeństwo dla tannata wkrada się niepostrzeżenie, tylnymi drzwiami, dziś głównie w postaci dodatków, ale coraz szerzej samodzielnych i pełnoprawnych win odmianowych.

Kwestia patriotyzmu

Zaskakująco duża jest w Urugwaju – bo sięgająca 98 proc. – ilość winogron trafiających do produkcji winiarskiej. Ilość upraw odmian stołowych (są to głównie cardinal i italia) jest znikoma i stanowi niemal zanikające hobby. Większość odmian to szczepy gatunku Vitis vinifera(łac.) winorośl winorodna; nazwa botaniczna: Vitis vinifer... (...), ciągle zaś spora część odmian hybrydowych i z gatunków amerykańskich (isabella oraz frutilla) to po prostu południowoamerykańska specyfika.
Wina z nich wykorzystuje się wyłącznie do konsumpcji lokalnej, najczęściej dystrybuowanej luzem, w dużych zbiornikach lub kartonach. Można się spodziewać, że w najbliższych dekadach takie uprawy staną się już tylko skansenem.
Warto zatem – ucząc się praktycznego winiarstwa – jak najszybciej spróbować tych odchodzących w przeszłość win. Podobnie jak tych z zanikającej odmiany – czerwonego muskata hamburskiego, który kiedyś porastał domy wiktoriańskiej Anglii, a w Europie (w Grecji) traktowany jest zdecydowanie jako odmiana stołowa. W Urugwaju robi się z niej jeszcze wina sprzedawane w kartonach i pięciolitrowych dymionach. Ale zapewne już niedługo.
Sytuację urugwajskiego winiarstwa znacznie polepsza fakt znikomego importu win. Choć jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku sytuacja była zgoła inna – do dobrego wręcz tonu należało podkreślanie swojej pozycji społecznej poprzez obowiązkową konsumpcję win zagranicznych, zwłaszcza drogich europejskich.
Z ich nabyciem nie było żadnych kłopotów, bo – pamiętajmy – Urugwaj to kraj tranzytowy – okno na świat dużej części kontynentu południowoamerykańskiego.
Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku sytuacja się odwróciła – dziś w dobrym tonie jest posiadanie – czy wręcz ostentacyjne podawanie – win rodzimych, rzecz jasna tych najlepszych. I nie stanęła za tym żadna polityka restrykcyjna, lecz wzrost jakości własnych win oraz – doskonale znany z innych państw winiarskich – lokalny patriotyzm dotyczący wyrobów rodzimych.

 

URUGWAJ w skrócie
państwo w południowo-wschodniej części Ameryki Południowej, graniczące z Argentyną i Brazylią, leżące między 30 i 35° szerokości geograficznej południowej.
obszary winiarskie skupione są tu głównie na południu kraju nad La Platą i Atlantykiem, w okolicach Montevideo, stolicy państwa (ok. 90 proc. powierzchni upraw), choć ostatnio pojawiają się winnice na północy kraju, przy granicy z Brazylią.
klimat – łagodny i ciepły, z silnymi wpływami morskimi na południu kraju, często wietrzny, co powoduje dość niskie prowadzenie krzewów; duży wpływ nań ma sąsiedztwo wielkich rzek, które moderują warunki atmosferyczne
średnia temperatura roczna – 18°C
średnia opadów rocznych – 1000 mm
gleby – głównie ciężkie, gliniaste, przeważnie nienawadniane
powierzchnia winnic – około 10 tys. ha
średnia roczna produkcja wina – około 950 tys. hl
typologia winiarska – wina czerwone (35%), wino różowe (22%), wino białewino gronowe otrzymywane z białych odmian winogron i – zn... (...) (11%), vino clarete(hiszp.) klaret.. (22%; tylko w kategorii win stołowych), wina musujące (5%)
struktura produkcji – około 88% przypada na wina czerwone
najpopularniejsze odmiany winogronbiałe: frutilla (około 50 proc. białych upraw), sémillonfrancuska odmiana białych winogron.Uprawiana głównie w Bo... (...), pinot blanc, chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...), johanisberg riesling i pedro jimenez; czerwone: tannat (harriague), cabernet francczerwona odmiana winogron, jedna z bardziej rozpowszechniony... (...), vidiella (folle noir), cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...), borgoña, barbera, nebbiolo, syrah, bobal, garnacha, monastrel, isabella
średni roczny eksport – około 50 tys. hl
roczny import – minimalny, głównie z obszaru Mercosur
konsumpcja wina per capita – około 30 l
liczba firm winiarskich – około 350 (wykazuje tendencję spadkową – piętnaście lat temu było ich 480)
liczba osób zajmujących się winiarstwem – około 50 tysięcy (razem z pracownikami sezonowymi, co jednak daje aż około 15 proc. osób zatrudnionych w rolnictwie)

REGIONY WINIARSKIE

Region Południowy (Región Sur), z okręgami: Montevideo, Florida, Canelones i San José
Region Południowo-Zachodni (Región Suroeste), z okręgiem Colonia
Region Północny (Región Norte), z okręgiem Artigas
Region Północno-Zachodni (Región Noreste), z okręgami: Rivera i Tacuarembó
Region Nadmorski Północny (Región Litoral Norte), z okręgami: Salto i Paysandú
Region Środkowy (Región Centro), z okręgiem Durazno
Region Nadmorski Południowy (Región Litoral Norte), z okręgami: Río Negro i Soriano
Region Nadmorski Południowo-Zachodni (Región Litoral Suroeste) z okręgami: Lavalleja i Maldonado.