Majówka u Paderewskiego – relacja z niedzieli 27 maja

Majówka u Paderewskiego w dworku Kąśna Dolna dobiega właśnie półmetka.

Wczorajsze (tj. sobotnie) popołudnie i wieczór, wypełnione degustacjami win i potraw z daniela, zaspokoiły potrzeby cielesne  kilkuset uczestników – dziś po południu organizatorzy zadbają o potrzeby duchowe – na estradzie w ogrodach dworku wystąpią młodzi muzycy, malarze, a całość imprezy zamknie koncert zespołu Tangata Quintet wykonującego repertuar Astora Piazzolli.

Ignacy Jan Paderewski stworzył Kąśną Dolną by zrealizować ambitny plan: miało tu powstać wzorcowe nowoczesne gospodarstwo rolne z własną winnicą. Plan powiódł się tylko częściowo, zaś winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) spod ręki pianisty i męża stanu miało ujrzeć światło dzienne dopiero po przeprowadzce do Ameryki (o Kalifornijskim wątku Paderewskiego piszemy w najnowszym „Czasie Wina”). Niemniej kompozytor patrzący z parkowego pomnika na tłumy odwiedzające Kąśną Dolną ma chyba powody do zadowolenia: w ten jeden weekend połączyły się tu w jedno: miejscowe wino, dworska kuchnia i muzyka.

Przez całe popołudnie mieliśmy możliwość kosztowania potraw regionalnych (pieczywo, miody, ciasta, nalewki) prezentowanych przez kilkunastu miejscowych producentów na tyłach dworku, a także win dostarczonych przez tarnowskich winiarzy, którzy zgromadzili się w przyjemnie chłodnej stodole parkowej. Czterosobowe jury pod przewodnictwem starosty tarnowskiego (w jego składzie piszący te słowa) przyznało łącznie sześć nagród, z których trzy trafiły do Mariusza Chryka z Wesołowa – Winnica Zawisza: 1 i 2 drugie miejsce w kategorii win czerwonych (trzeciego nie przyznaliśmy) oraz 1 miejsce w kategorii win białych. Młody, ale dobrze się zapowiadający regent, beczkowe rondo oraz delikatny solaris zdystansowały nieco pozostałych uczestników konkursu, choć Winnica Braci Zagórskich starała się dotrzymać kroku zwycięzcy. Otrzymała II miejsce w konkursie win białych (johanniterniemiecka odmiana białych winogron, wielokrotna krzyżówka...) i nagrodę publiczności.

Sukces majówki u Paderewskiego wydaje się być jeszcze jednym potwierdzeniem dla faktu, że polskie wino może się stać częścią naszej kultury ludowej. Że zaczyna iść w parze z ludową kuchnią, muzyką, biesiadą. I to jest chyba dobra droga – w tym względzie sporo możemy się nauczyć od Niemców czy Słowaków. Miło było patrzeć na tarnowian świętujących z kieliszkami w dłoniach – było ich znacznie więcej niż tych z plastikowymi kubeczkami z piwem. Praca u podstaw polskich winiarzy przynosi już widoczne efekty.

Michał Bardel

Fotorelacja z majówki poniżej