Między Karpatami i Dunajem

Mehedinţi, najbardziej na południe wysunięty region winiarskiej Rumunii, jest jednocześnie najmniej rozpoznawalny. Choć znamy te wina jeszcze z poprzedniej epoki, regionalne nazwy w zasadzie nigdy nie pojawiały się na etykietach.

Jednak to stąd płynęły w ogromnych ilościach „wypełniacze” do win sprzedawanych w całym bloku wschodnim.

W malutkim okręgu Mehedinţi za czasów socjalistycznych powierzchnia winnic sięgała astronomicznej liczby 3 tysięcy hektarów. Dziś jest kilkaset, z czego spora część (250 ha) przypada na wytwórnię Crama Oprişor (inwestor Reh-Kendermann). Jest jeszcze dwóch sporych włoskich inwestorów, Rumun i Duńczyk. Winiarnia tego ostatniego – jak tu mówią – wkrótce jednak prawdopodobnie pójdzie pod młotek. Nowe czasy, wolny rynek i międzynarodowa konkurencja sprawiają, że nie wszystkim się udaje. Reszta upraw to przydomowe działki.

Stare przyzwyczajenia

Jeżdżąc po okolicy, wszędzie można zobaczyć świetnie jeszcze zachowane i wyprofilowane, porastające już trawą tarasy. Nie ma szans, by przywrócić tu uprawę winnej latorośli – nie opłaca się. Praca byłaby zbyt uciążliwa, a zbiory maszynowe niemożliwe.
– Kiedyś nikt nie patrzył na jakość, sadzono wszystko, wszędzie i byle jak – mówi Dragos Dumitru, szef sprzedaży z wytwórni w Opriszorze. – Wszystko było państwowe, same PGR-y, a w dodatku skupowano owoce z przydomowych działek rolników, im więcej, tym lepiej – kontynuuje. – Nowe nasadzenia po 1989 roku były częściowo dokonywane odmianami światowymi, ale sporą ich część, i jest to tendencja rosnąca, stanowiły tradycyjne szczepy rumuńskie, a w szerszym ujęciu bałkańskie.
Z nieznanych bliżej powodów w okresie przeobrażeń postkomunistycznych większość winnic uległa niemal całkowitej dewastacji. Co prawda winnice były stopniowo prywatyzowane, ziemia oddawana byłym właścicielom lub sprzedawana okolicznym mieszkańcom, ale nie potrafili oni utrzymać tu produkcji winiarskiej. Niewiele pomogły także pierwsze próby zagranicznych inwestycji. Zakładanie tu winiarni i poleganie na skupowanych owocach nie przyniosło spodziewanych rezultatów.
Po okresie prób i błędów wszyscy „nowi” musieli się pogodzić z koniecznością zakładania winogradów od podstaw. Miejscowi nie byli przygotowani, by dostarczać winogron wysokiej jakości, choć byli w tym celu przeszkalani. Zaszkodziła przede wszystkim mentalność i tradycja, która nie dopuszczała np. przeprowadzania zielonych zbiorów.
– Próbowaliśmy płacić rolnikom podwójną cenę za o połowę mniejsze zbiory, ale i to zdało się na nic. Nie potrafili zrozumieć, dlaczego mają wyrzucać zdrowe, dorodne owoce. Trzeba też na to spojrzeć z innej strony. W czasach realizowania najbardziej szalonych planów Ceauşescu miejscowi często przymierali głodem. Niemal w najżyźniejszym kawałku Europy! – dodaje Dragos.

Wybór regionalny

Wejście Rumunii do Unii Europejskiej postawiło przed rumuńskim winiarstwem tyle samo problemów co rozwiązań. Ludzie posiadający przydomowe ogródki dalej nie rozumieją różnicy pomiędzy hybrydami a viniferą – dla nich to ciągle to samo. Dopiero od drugiej połowy lat 80. ubiegłego wieku powierzchnia upraw hybrydowych spadła poniżej dwóch procent i przestała się w zasadzie liczyć. Zresztą umowa z Unią przewiduje, że do roku 2014 wszystkie hybrydy znikną z rumuńskiej ziemi ostatecznie, choć wielu się spodziewa, że ten termin może być niebezpiecznie przedłużany.
Problem też polega na tym, aby przy okazji nie „poległy” niezwykle ciekawe odmiany rodzime. Najlepsze, a jest ich całkiem niemało, absolutnie powinny zostać. Mało tego – powinny być w racjonalny sposób „unowocześniane” i rozwijane poprzez wybór najlepszych klonów.
W Rumunii działa europejskie prawodawstwo winiarskie i ma się całkiem dobrze. Niemniej ma ono swoją specyfikę. Najwyższe określenie klasyfikacyjne „DAC” lub „DACC” rzadko spotyka się na etykietach. Znacznie łatwiej trafić tu na wina regionalne (VIG – vin cu indicatie geografică), co wynika z dwóch powodów: po pierwsze, płaci się za nie niższe podatki, po drugie, apelacje bywają masowo „nadużywane” przez producentów kiepskich, postpegeerowskich win. Dlatego niemal wszyscy nowi inwestorzy-producenci wolą promować dobre wina pod swoją marką firmową, miast patrzeć na apelację, choć często z nawiązką spełniają jej wymogi.

(…)

 

Pełny tekst artykułu znajduje się w najnowszym wydaniu „Czasu Wina” nr 46.

 

Podręczny słowniczek

vin (l.m. vinuri) – winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...)
vin alb – wino białewino gronowe otrzymywane z białych odmian winogron i – zn... (...)
vin roşu (vin negru) – wino czerwone
vin dulce(hiszp.) słodki.. – wino słodkiewino o dużej zawartości cukru naturalnego lub dodanego..
vin sec(fr.) wytrawny.. – wino wytrawneokreślenie wina, w którym, teoretycznie, cały cukier na d...
vin demisec – wino półwytrawneokreślenie wina, w którym nie cały cukier – na drodze f...
vin spumant – wino musującewino zawierające dwutlenek węgla.CO2 może znaleźć się ... (...)
maturat în baricuri – leżakowane w beczkach
crama – winiarnia (wytwórnia, knajpa z winem, sklep z winem)
casa vinlui – winiarnia (knajpa, sklep z winem)
vie(rum.) winorośl, winnica.. – winnica
sticlâ de vin – butelka wina
aş dori sâ cumprâr o sticlâ de vin – chciałbym kupić butelkę wina

Najważniejsze odmiany w Mehedinţi

Białe:
chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...), sauvignon blancjedna z najbardziej rozpowszechnionych na świecie białych ... (...), riesling (italico), muskat ottonelfrancuska odmiana białych winogron, ale uprawianych główn... (...), fetească regală, pinot gris.

Czerwone:
cabernet sauvignonfrancuska, klasyczna, najbardziej rozpowszechniona i popular... (...), merlotjedna z bardziej rozpowszechnionych i popularnych czerwonych... (...), pinot noirjedna z najbardziej rozpowszechnionych i najstarszych czerwo... (...), fetească neagră  rumuńska, klasyczna odmiana czerwonych winogron u..., shiraz, eksperymentalnie – dornfelderNiemiecka odmiana czerwonych winogron, uprawianych głównie... (...).