Między zielenią a niebem

Od początku wszystko wydaje się tu inne. I słońce, i niewielka ilość opadów, i miejscowe zwyczaje. W końcu i wina. Spokój, sielskie wioski, wreszcie wyjątkowo genialna kuchnia jak na ten obszar Europy.

Wszystko to sprawia, że Niemcy z innych obszarów kraju bardzo chętnie tu zaglądają lub zatrzymują się w drodze do Francji, która jest tuż za miedzą. Trudno tu o przybyszów z innych części Europy, ale dla Niemców to niemal „muss”. Płaski, soczyście zielony teren przyciąga jak magnes, dlatego roi się tu od wielogwiazdkowych restauracji i hoteli, czasami leżących nie w miasteczkach, ale pośród sielskich ostępów.

Fot. Florian Afflerbach/www.flaf.deJakby tego było mało – ten raj ciągnie się wzdłuż słynnej Deutsche Weinstrasse, Niemieckiej Drogi Winnej, jednej z najpiękniejszych w Europie, tonącej w zieleni idealnie wypielęgnowanych winogradów.

Jedno, co o winach palatynackich można powiedzieć, to że nie wolno ich uogólniać. Ale nie dlatego, że nie mają zarysowanego własnego stylu, jak wina Hesji Nadreńskiej, chociaż i tu można spotkać ciągle wytwórnie żyjące z liebfraumilcha. Miejscowe wina są zwyczajnie inne, inne od alzackich, inne od tych z Nahe czy Rheingauregion winiarski w południowo-zachodnich Niemczech, leżąc.... Króluje tu rzecz jasna rieslingbiała odmiana winogron uważana za jedną z najlepszych i n..., i to w wyśmienitym wydaniu, ale za plecami ma niechcianego gdzie indziej i niemal zapomnianego czerwonego dornfeldera. Odmianę bliską memu sercu, którą tropię po całym świecie, bo przeżywa swoje zmartwychwstanie. Dlatego dobrze czuję się, odwiedzając młodych winiarzy zrzeszonych w organizacji Die Junge Pfalz. Oni też go uwielbiają.

Dobrze się też czuję w Bad Dürkheim, Neustadt an der Weinstrasse, a zwłaszcza w Deidesheim – urokliwym, malutkim miasteczku, pełnym starych domków i knajpek, szczególnie tej jednej przy Marktplatz – słynnej Deidesheimer Hof. Fajnie jest tu pospacerować ciepłymi, jesiennymi popołudniami, między wizytą u jednego winiarza, a spotkaniem z drugim. Przysiąść na chwilkę w jednym z dziesiątków winnych szynków. Zamienić kilka słów z wąsatym właścicielem… Palatynat to raj dla oczu i podniebienia. A kto by nie chciał do raju…