Mniejsi producenci czekają

Rozmowa z Simonem Monforte, człowiekiem odpowiedzialnym za projekty specjalne w konsorcjum Federexport

Marta Śmietana: Co to jest Federexport – jak długo istnieje, kto był jego założycielem i co jest głównym celem Waszej organizacji?
Simone Monforte: Federexport Piemonte jest częścią stowarzyszenia o nazwie Federexport – prywatnej organizacji pożytku publicznego mającej na celu wspieranie i rozwój konsorcjów eksportu działających w Piemoncie. Został założony przez Giuseppe Monforte jako Stowarzyszenie Piemonckich Konsorcjów Eksportu. Jego głównym celem jest wspieranie małych i średnich firm w poszukiwaniach zagranicznych rynków zbytu.

Wasza działalność ogranicza się tylko do sektora winiarskiego?
Nasza federacja skupia około 50 konsorcjów zajmujących się eksportem i reprezentujących najważniejsze sektory gospodarki regionu, takie jak przemysł samochodowy, spożywczy, turystyczny, jubilerski, maszynowy, moda etc. Ale nie da się ukryć, że szczególny nacisk w naszej działalności kładziemy na współpracę z sektorem spożywczym i winiarskim.

Fot. D. RomanowskaJak Federexport widzi winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...) na mapie swej działalności?
Wino jest strategicznym produktem dla naszej federacji. Ta jego wyjątkowa pozycja ściśle jest związana z tym, że Piemont jest jednym z najważniejszych regionów winiarskich we Włoszech. Ponad połowa jego 52 tysięcy hektarów winnic posiada apelacje – to więcej niż w jakimkolwiek innym regionie. Przeciętna roczna produkcja winiarska wynosi ponad dwa i pół miliona hektolitrów, z których 60 procent stanowią wina z oznaczeniem DOC i DOCG.

Spotykamy się w Piemoncie, ale Twoja działalność nie ogranicza się tylko do tego regionu. Gdzie działa dziś Federexport?
Federexport jako Włoska Federacja Konsorcjów Eksportu jest najważniejszym związkiem o charakterze narodowym zrzeszającym ponad 120 konsorcjów eksportu działających na terenie całych Włoch. Konsorcja regionalne – poza piemonckimi – istnieją w Lombardii, Kampanii, Apulii, Kalabrii i na Sycylii. Dlatego w przyszłości możliwe jest nawiązanie współpracy nie tylko z oddziałem reprezentującym Piemont, ale również z tymi, które promują w świecie pozostałe części Italii.
Działamy również za granicą – dziś poza terenem Włoch mamy 45 biur (18 znajduje się w różnych krajach europejskich, 13 w Azji, 3 w Stanach Zjednoczonych i Ameryce Południowej), 15 salonów wystawowych i 5 punktów sprzedaży.
W przyszłości zamierzamy umocnić naszą pozycję w Europie Wschodniej, szczególnie w nowych krajach członkowskich Unii Europejskiej, takich jak Polska, poprzez współpracę z firmami opartą na solidnych podstawach, której doskonałym przykładem jest współpraca z Domem Wina.

Jak będzie wyglądała przyszłość Piemontu? Sądzisz, że mali wytwórcy wina będą coraz silniej związani z Federexportem, czy będą sprzedawać swoje produkty w inny sposób – może zaczną powstwać kolejne zrzeszające ich organizacje?

Rozwój Piemontu jako regionu jest możliwy tylko dzięki najwyższej jakości zarówno jego produktów, jak i sposobu ich promowania oraz eksportu. Dlatego mali i średni winiarze będą jedynie oczekiwać właściwie dobranych i efektywnych działań na poszczególnych rynkach oraz bardzo indywidualnego podejścia do kwestii eksportu produktów. Zagraniczne rynki i konsumenci muszą być odpowiednio przygotowani, aby zrozumieć i właściwie docenić ich jakość oraz klasę. I tutaj takie organizacje jak nasza mają do wykonania zadanie – winiarnie nie są w stanie same poradzić sobie z takim długoterminowym i absorbującym procesem. Stąd moje przekonanie, że ich związki z Federexportem raczej nie ulegną rozluźnieniu.

Więcej o Piemoncie na:

Alpejskie pogórze w kilku odsłonach

Nebbiolo i inni

Mgły u stóp gór

Carne cruda pod batem grissini, czyli co jadają Piemontczycy w zimie

Perła w koronie Barbaresco