Mołdawia to kraj obfitości

Od pokoleń uprawia się tu winoroślVitis vinifera.. z oddaniem i szacunkiem dla ziemi. Przeszłość nie pozostaje bez wpływu na przyszłość, a to według mnie jest receptą naszego sukcesu i świadczy o wyjątkowości naszych win – mówi Dumitru Munteanu, prezydent Wine of Moldova, w rozmowie z Łukaszem Wojnarowiczem.

Łukasz Wojnarowicz: W jakim kierunku podąża dziś produkcja wina w Mołdawii? Pozostajecie raczej przy starych sprawdzonych technikach, czy będziecie wprowadzać nowoczesne, drogie metody?
Dumitru Menteanu: Musimy być nowocześni. Prywatni właściciele winnic już wprowadzili międzynarodowe standardy, nie odcinając się jednak od wielowiekowych tradycji. Po kryzysie z lat 2006–2011 większa część sektora przestawiła się na produkcję win jakościowych, a to nieodwracalnie zmieniło nasz rynek. Obecnie produkcja wina zapewnia 5 procent PKB i stanowi 7 procent naszego eksportu.
Ustanowienie krajowej marki Wine of Moldova to kolejny etap modernizacji branży. Porozumienie z Unią Europejską z 27 czerwca 2014 roku zawiera zobowiązanie do pełnego wprowadzenia europejskich standardów. Chcemy by było to zrealizowane w zgodzie, a nie wbrew naszym tradycyjnym technikom uprawy i produkcji. „Innowacyjność w ramach tradycji” – tak my to nazywamy. Europejski Bank Inwestycyjny zagwarantował nam 75 milionów euro kredytu na modernizację przemysłu winiarskiego.

fot. ArchiwumPostawicie na lokalne czy na międzynarodowe odmiany?
Z dzisiejszej perspektywy mogę powiedzieć, że prawie na pewno będą to jednak odmiany międzynarodowe. Mamy ich najwięcej pod uprawą, ponad 75 procent całości upraw winogron. Ale nasze własne odmiany pozostaną przyprawą, która „robi różnicę”! Takie odmiany jak fetească alba, feteasca regală, fetească negră i rara negră stają się znów popularne i liczba ich nasadzeń rośnie. Jest to też jeden z głównych celów programu Wine of Moldova – promocja mołdawskich win zrobionych z mołdawskich szczepów. Wiemy, że tego rodzaju wina są bardzo poszukiwane przez wymagających konsumentów.
Wielu producentów eksperymentuje z kupażowaniem odmian międzynarodowych i lokalnych. Na tle swoich odpowiedników z zachodniej Europy wina te wyróżniają się właśnie dzięki naszym specyficznym mołdawskim szczepom.

Czy Europa poznała się już na winach z Mołdawii?
Obecnie wina z Mołdawii można kupić bez specjalnego problemu w większości dużych europejskich miast. Dużą uwagę zwracamy szczególnie na rynki wschodzące lub wykazujące duży wzrost sprzedaży win. Wśród nich jest Polska, Czechy, Rumunia, poza kontynentem zaś Stany Zjednoczone.

Która część Europy jest zatem priorytetem w chwili obecnej?
Nasze wina są znane i cenione we wschodniej części naszego kontynentu od stuleci. Dla Zachodu są obecnie ciekawostką. I chcemy to zainteresowanie poszerzać.
Z powodów politycznych nie jesteśmy zdolni eksportować wina na niektóre rynki – mówiąc wprost: na rynek rosyjski, który od zawsze identyfikował wina z Mołdawii z dobrym winem. Z drugiej strony widzimy bezprecedensowe otwarcie na nasz kraj ze strony Unii Europejskiej. Zniesiono cła i ograniczenia ilościowe na import naszych win. Naszą przyszłość widzimy w dywersyfikacji, chcemy sprzedawać nasze wina wszystkim, którym one zasmakują.

Wstąpienie Mołdawii do Unii Europejskiej będzie przełomem. Jak obecnie, w fazie przejściowej, wygląda sytuacja winiarzy? Czy są zdolni do samodzielnej promocji i eksportu swoich win, czy potrzebna jest im asysta ze strony urzędów państwowych?
Aby producenci mogli o własnych siłach konkurować na rynku, potrzebne są jasne reguły prawne, transparentność przepisów i reformy. Przy pomocy środków z Unii i USAID wprowadzamy je w życie. Parlament przyjął nowe ramy prawne przemysłu winiarskiego w 2012 roku, które rok później weszły w życie. Przede wszystkim miały one dostosować nasze przepisy do unijnych. Znacząco podnosi to standardy w winnicach, co zauważalnie podniosło jakoś naszych win. Utworzone w tym celu Narodowe Biuro Winorośli i Wina zajmuje się administracją oraz promocją wina z Mołdawii jako marki za granicą. Taki był początek programu Wine of Moldova, którego głównym celem jest tworzenie strategii marketingowej, kontrola jakości, piecza nad logo i materiałami reklamowymi. Nasz budżet pochodzi ze środków publicznych i prywatnych w stosunku 50/50 i wynosi 3,2 miliona dolarów. Daje nam to duże możliwości. Przed nami stoi 500-milionowy rynek i jesteśmy świadomi, że nie będzie nam łatwo konkurować z producentami z Francji, Włoch, Hiszpanii i Portugalii.

Czy jakiś kraj może zastąpić Rosję jako lidera importu mołdawskich win?

Reakcją producentów na rosyjskie embargo były wzmożone inwestycje w nowe nasadzenia, zakup nowych klonów lokalnych szczepów, inwestycje w sprzęt w winnicy i rozwinięcie infrastruktury turystycznej. Dziś Mołdawia eksportuje 80 procent swoich win. Jest to 67 milionów butelek wysyłanych rocznie do 30 krajów świata. Ponad 2/3 tej liczby wciąż trafia do państw byłego Związku Radzieckiego, ale jest to prawie o 20 procent mniej w stosunku do sytuacji z 2004 roku. Od 2009 roku głównymi kierunkami naszego eksportu stała się Polska, Czechy, Słowacja, Rumunia, Stany Zjednoczone oraz Chiny. Jesteśmy jednak pewni, że nasze wina powrócą na rynek rosyjski w niedługiej perspektywie.

Który z krajów może być wzorem dla Mołdawii w odbudowie własnego przemysłu winiarskiego?

Przygotowując strategię Wine of Moldova dokładnie przyjrzeliśmy się doświadczeniom takich krajów jak Argentyna, Australia i Włochy. Ale ostatecznie uznaliśmy austriacki model za najbardziej nam bliski i możliwy do naśladowania. Obecnie bardzo ściśle współpracujemy z kierownictwem Austrian Wine.

Czy musujące wina z Mołdawii mogą konkurować z światowymi przebojami, takimi jak cavahiszpańskie białe lub różowe wino musujące klasy DO pro... (...)prosecco(wino) – zbiorcza nazwa białych win, głównie włoskich ...?
Dlaczego nie? Mamy nasze słynne wina musujące z piwnic Cricova.
To chyba najbardziej znana na świecie mołdawska winnica, głównie ze względu na znajdujący się tam labirynt podziemnych korytarzy i piwnic. Cricova jako pierwsza w naszym kraju zaczęła oznaczać swoje wina jako produkowane méthode traditionnelle. Historia, archeologia i sztuka winiarska łączą się tam w jedno. Inwestycje w tym miejscu są jednym z naszych głównych zadań.

fot. ArchiwumJaki będzie generalny profil eksportu win w Mołdawii? Czy dominować będą wina tanie, czy klasy średniej i premium?
Zależy to od zmiany stosunku eksportu win słodkich do wytrawnych. Produkcja tych pierwszych, powiązana z eksportem na rynki wschodnie, spada, rośnie za to eksport na Zachód droższych win wytrawnych. Prognozujemy wzrost wartości eksportowanego wina z 1,16 euro/litr w 2012 roku, do 1,25 euro/litr w roku 2020. Do promocji kraju potrzebne są przede wszystkim wina klasy premium i super premium. Wina z winnic Purcari, Cricova, Chi, Château Vartely, Mimi są naszą wizytówką. Oferują one bardzo wysoką jakość w bardzo przystępnej jak na zachodnioeuropejskie warunki cenie.

Ile czasu jeszcze zajmą przemiany i budowa marki mołdawskich win?

Dziś jak nigdy w historii branża winiarska jest zjednoczona przez wspólne cele. Wszyscy zdają sobie sprawę, że ich osiągnięcie zajmie trochę czasu. Producenci wiedzą, że państwowe instytucje są po ich stronie i dzięki połączeniu sił są one w naszym wspólnym zasięgu. Chcemy, by za 5–7 lat marka Wine of Moldova była powszechnie rozpoznawalna na świecie.