Morawy zapraszają

tekst ukazał się w „CW” nr 95, październik – listopad 2019 | prenumerata

Mikulov | fot. Fotokon / shutterstock
Mikulov | fot. Fotokon / shutterstock

Krajobraz Moraw nie epatuje nadmiarem – niewysokie wzgórza falują winoroślą, rozległe łąki i pola rozciągają się leniwie wzdłuż horyzontu. Zwroty akcji są tu dziełem człowieka: najwyższe wzniesienia okupują malownicze miasteczka ze średniowiecznym układem ulic, barokową zabudową i potężnym zamkiem lub pałacem w tle.

Świeża porcja wiedzy o winie: zerknij na opisy morawskich okręgów winiarskich.

Mikulov

Mikulov | Artur Bociarski / shutterstock
Mikulov | Artur Bociarski / shutterstock

Większość miasteczek powstało dzięki bogactwu wielkich rodów Liechtensteinów i Dietrichsteinów, które budowały swoją potęgę na terenie Austrii i dzisiejszych Moraw od wczesnego średniowiecza. Ich historia splotła się w Mikulovie, stolicy winiarskiego regionu, gdzie na wzgórzu zamkowym pyszni się ogromny pałac. Pierwotnie romańska warownia, przebudowana przez Liechtensteinów w stylu gotyckim, swój barokowy przepych zawdzięcza pieniądzom Dietrichsteinów. Dziś w odbudowanym po zniszczeniach wojennych pałacu mieści się muzeum z wieloma pamiętającymi xvii wiek zabytkami kultury winiarskiej Moraw. Stromy mikulowski rynek z barokową kolumną św. Trójcy pośrodku otaczają barokowe fasady kamieniczek, a w centrum dawnej dzielnicy żydowskiej możemy podziwiać, a jakże, barokową synagogę.

Kromieryż

Kromieryż | fot. Milan Gonda / shutterstock
Kromieryż | fot. Milan Gonda / shutterstock

To niewielkie miasteczko może się pochwalić aż trzema obiektami wpisanymi na Listę Światowego Dziedzictwa unesco. Perłą w koronie jest tu Pałac Arcybiskupi, odbudowany (przez biskupa z rodziny Liechtensteinów) po najeździe szwedzkim w stylu wczesnobarokowym zachwyca nie tylko piękną bryłą, ale i efektownymi wnętrzami z kolekcją obrazów najwyższej klasy (m.in. Tycjan, Lucas Cranach Starszy). W podziemiach kryją się jedne z najstarszych w okolicy piwnic winiarskich (wciąż dojrzewa tu wino). Pałac otacza zabytkowy park plenerowy oraz unikatowy ogród kwiatowy zaprojektowany w xvii wieku, z zachowanymi oranżeriami i antyczną w zamyśle kolumnadą. Wiosną i latem ogród zamienia się w prawdziwe dzieło sztuki.

Wybierz się na Morawy w długi weekend, 20–23 czerwca 2019 roku. Zobacz
ofertę Podróży z winem.

Lednice-Valtice

Kolejne magiczne miejsca, które zawdzięczamy Liechtensteinom to zespół pałacowo-parkowy zwany Ogrodem Europy. Dwustuhektarowy obszar rozciąga się pomiędzy Lednicą, czyli neogotycką letnią rezydencją otoczoną ogrodami zaprojektowanymi z iście wersalskim rozmachem, a Valticami, gdzie znajdowała się siedziba rodu, który został zmuszony do opuszczenia pałacu w 1945 roku (do dziś Księstwo Liechtensteinu nie utrzymuje z tego powodu oficjalnych kontaktów dyplomatycznych z Republiką Czeską).

Lednice-Valtice | fot. Michał Bardel
Lednice-Valtice | fot. Michał Bardel

W piwnicach Valtickiego pałacu na winomanów czeka prawdziwa gratka – wystawa najlepszych win morawskich w Narodowym Centrum Wina. Po kupieniu biletu, można tu degustować do woli, z przewodnikiem lub bez. Prócz starannie odrestaurowanych sal pałacowych prawdziwym hitem jest odtworzony w każdym detalu i otwarty dla zwiedzających barokowy teatr. Od czasu do czasu na jego deskach odbywają się przedstawienia operowe, w blasku świec i bez użycia mikrofonów. W Valticach, prócz licznych piwnic winiarskich, znajduje się także, kontynuująca xix wieczne tradycje tutejszej szkoły winiarskiej Valticka Akademia Winiarska. Samo miasteczko posiada niezaprzeczalny urok morawskiej prowincji oraz prawdziwego Rubensa z przedstawieniem św. Trójcy w ołtarzu parafialnego kościoła.

Znojmo

Znojmo | fot. Daniel Prudek / shutterstock
Znojmo | fot. Daniel Prudek / shutterstock

Na zachodzie winodajnych obszarów Moraw nie można pominąć górującego nad malowniczą doliną rzeki Dyja Znojma. Niesława przygranicznego miasta kasyn, podejrzanych hoteli i bazarów przyćmiewa prawdę o tym niezwykle starym (fundował go nasz „dobry” znajomy, pogromca Polan, książę Brzetysław) i pięknym mieście. Dość wspomnieć o kryjącej się na wzgórzu zamkowym romańskiej rotundzie z zachowanymi w świetnym stanie freskami przedstawiającymi czeskie księżniczki z rodu Przemyślidów. Żeby spojrzeć im w oczy należy dużo wcześniej zarezerwować bilet – do rotundy wpuszcza się niewielu turystów. Spektakularny widok ze wzgórza zamkowego na przełom Dyi należy do najpiękniejszych w Europie, a spacer krętymi uliczkami starego miasta przywołuje najlepsze włoskie wspomnienia.

Morawy – polska furtka do winiarskiego świata