Na rozdrożu – od wina do kina

Południowy skrawek RPA pod względem wina zdaje się być nuworyszem o pozytywnym zabarwieniu. Z jednej strony dobrze poukładany – ideologicznie i biznesowo – z drugiej: trochę nieokiełznany, z pełną głową pomysłów, otwarty na świat i eksperymentujący.

Aby go poznać, można wybrać się po uklepanych turystycznie ścieżkach, zaglądać do znanych winnic oznaczonych w przewodniku i wrócić do domu z poczuciem spełnienia i mnóstwem zdjęć. Można też wyruszyć w nieznane, z dreszczykiem przygody i ciekawości, jakie oblicze tym razem nam odsłoni.

Fot. Courtesy of Delaize Graff EstateJeszcze kilkanaście lat temu południowoafrykańskie wina traktowane były w Europie z przymrużeniem oka, jeśli nie pogardliwie. Dość krótka, bo około 350-letnia historia, miała odzwierciedlenie w nierozwiniętym poczuciu smaku i stylu, szczególnie widocznym przez pryzmat win. Ich jakość skazywała je na niższe półki sklepowe, a sławę zdobywały bardziej jako produkt potrzebny do destylacji brandy. Dziś zaskakują. A im dłużej próbujemy poznać Kraj Przylądkowy, tym bardziej kolorową tęczę tworzą.
Pod lupę weźmiemy przede wszystkim Western Cape, region najbardziej wysunięty na południe. Tu powstaje większość wina w tym kraju, choć nie wszyscy wiedzą, że winne szlaki wcale się tu nie kończą. Wytrwali koneserzy mogą zapuszczać się w miejsca tak odległe jak Northern Cape, południowo-wschodni Orange Free State, a nawet Midlands w Kwa Zulu-Natal. Nieoficjalnie najdalej na północ wysunięte winnice w RPA położone są w Bronkhorstspruit, na wschód od Pretorii w prowincji Gauteng (ok. 1500 km od Kapsztadu). Tamtejsze wina mają całkowicie odmienny charakter, gdyż bliskość Kalahari i oddalenie od wybrzeża sprawia, że klimat jest gorący i suchy.

Wyjątkowy Kraj Przylądkowy

Tymczasem popularność południowo-zachodniego wybrzeża, czyli regionu Western Cape, determinują dość wyjątkowe warunki klimatyczne i ukształtowanie terenu (piszemy o nich szerzej na stronach 58–61). Dla mikroklimatu kluczowe znaczenie mają tutaj pasma górskie oraz obecność zimnego Oceanu Atlantyckiego i ciepłego Indyjskiego, a co za tym idzie wiejących często wiatrów, wilgotnych mgieł oraz duża różnorodność topograficzna.
To najważniejszy i największy obszar uprawy winorośli w RPA. Obejmuje szereg regionów, które dzielą się na mniejsze jednostki, dystrykty i okręgi. Dlatego też liczba szlaków winnych, które pozwalają usystematyzować wiedzę o stylu Południowej Afryki (tylko tych oficjalnie zarejestrowanych), pozwala spędzić pod afrykańskim słońcem ładnych kilka tygodni.
Większość tras wina objęta została patronatem Wine of Origin Scheme – systemu kontroli pochodzenia, ustanowionego w 1973 roku w celu ochrony różnorodności i wyjątkowości południowoafrykańskiego wina. System ten porównywalny jest do francuskiego Appellation d’origine contrôlée. Ponieważ geograficzne regiony winiarskie nie są znane poza granicami kraju, trasy zostały opracowane tak, by zwiedzanie ich odbywało się w sposób prosty, zabawny i satysfakcjonujący edukacyjnie.

Cape Route 62

Fot. Courtesy of Delaize Graff EstateTereny Cape Winelands i pozostałe oferują niezwykłą mnogość winnych szlaków do odkrywania i poznawania. Na stronach WOSA (Wines of South Africa), oficjalnego stowarzyszenia, które reprezentuje ponad 500 południowoafrykańskich producentów i eksporterów wina, oficjalnie promowane są dwadzieścia trzy szlaki o różnej długości – ale nie wyczerpują one tematu. (Nie zapomniano także o miłośnikach brandy – Western Cape Brandy Route jest tym bardziej interesujący, gdy wiemy, jak bardzo brandy jest popularna i charakterystyczna dla Południowej Afryki). Wśród nich znajduje się też najdłuższy na świecie szlak wina, Cape Route 62 i Green Mountain Eco Route – pierwszy na świecie szlak win ekologicznych i bioróżnorodnych.
Trasy winiarskie w Afryce Południowej odzwierciedlają zarówno historię kraju, jak i ewolucję 350-letniej tradycji winiarstwa – długi okres dojrzewania RPA do uzyskania win aromatycznie nasyconych i zrównoważonych. Ponieważ każdy obszar uprawy winorośli reprezentuje unikalny charakter wina i niektóre z nich są lepiej dostosowane do produkcji określonych rodzajów wina, będziemy chcieli odwiedzić ich tak wiele, jak to tylko możliwe. Każdy ze szlaków winnych ma własną osobowość i są one tak pomyślane, by prezentowały najlepsze wina regionu wraz z tradycją ich produkcji. Nie przeszkadza to jednak w niczym, gdybyśmy zechcieli stworzyć własną, indywidualną ścieżkę okrywania np. afrykańskiego chardonnayfrancuska odmian białych winogron, jedna z najbardziej rozp... (...) lub zwiedzania Winelands w oparciu o miłość do sztuki, historię kraju czy sporty ekstremalne. Czemu nie?

Nie tylko winonapój uzyskiwany na drodze całkowitej lub częściowej fer... (...)
Albowiem urok owych szlaków leży w czymś więcej niż edukacja. Przeznaczone są nie tylko dla miłośników wina. Właściciele winnic w RPA są bardzo ambitni w dążeniu do doskonałości (w szerokim tego słowa znaczeniu), opartym przy tym o świetną znajomość marketingu. Wykazują sympatię do nowatorstwa, bywają miłośnikami sztuki, pomysłowymi organizatorami imprez rozrywkowych. Wyraźnie widać ich prokonsumenckie nastawienie z dużą dozą pomysłowości. Dlatego wstąpienie na winne szlaki jest swego rodzaju przygodą z kulturą przez wielkie „k”.

Zacznijmy od „k” jak kuchnia
Fot. Courtesy of Delaize Graff EstateNa terenie winiarni nie są rzadkością doskonałe restauracje nawiązujące do tradycji holenderskich, trochę z nutą kuchni francuskiej bądź fusion, ze sztuką kulinarną na bardzo wysokim poziomie. By nie być gołosłownym – w Waterkloof  Wine Estate, na trasie win bioróżnorodnych w Sommerset West, restauracji szefuje Francuz Gregory Czarnecki. Utytułowany kucharz z polskimi korzeniami został zwerbowany z restauracji z gwiazdkami Michelina we Francji, co stanowi wystarczającą rekomendację. 
Co oczywiste, koniecznie trzeba też zapuścić się w okolice Stellenboschmiasto w południowo-zachodniej części Kraju Przylądkoweg... (...) – region ten nazywany jest mekką południowoafrykańskiego winiarstwa. Tam czeka na nas aż pięć różnych szlaków. Na jednym z nich niezapomniana, malownicza, luksusowa wręcz Delaire Graff Estate – winiarnia, w której ciężko zdecydować, czy zaczynamy od oglądania dzieł sztuki, spaceru po ogrodach i wnętrzach winiarni, degustacji wina czy po prostu relaksu w SPA. Wszystko w jednym miejscu, i to jeszcze przy akompaniamencie doskonale skomponowanej karty dań.
Na kolejnym szlaku w Heldeberg koniecznie trzeba zajrzeć do Cavalli Wine and Stud Farm Restaurant. W nowoczesnych wnętrzach znajduje się galeria sztuki z pracami regionalnych artystów. Na zewnątrz stadnina i frywolnie brykające po wybiegu konie, które nadają wyjątkowego klimatu podczas degustacji win bądź niedzielnego rodzinnego lunchu. W Hillcrest Quarry natomiast – skarbie ukrytym w samym sercu Durbanville Wine Valley – regularnie odbywają się seanse kinowe na wolnym powietrzu (The Galileo Open Air Cinema).
Zatem czy jesteś koneserem czy abstynentem, wkraczając na winne szlaki RPA, znajdziesz to, czego szukasz, a nawet więcej. W ten dość obfity program wpisują się także: olbrzymia różnorodność festiwali muzycznych organizowanych na terenie winnic, łączenie kuchni z winem, produkcja sera, wellness, obserwowanie ptaków, galerie sztuki, fly-fishing, safari, jazda konna, zbieranie i przetwarzanie oliwek, kulinarne wariacje w stylu: lody chardonnay i pinotagepołudniowoafrykańska odmiana czerwonych winogron, krzyżó... (...) oraz wiele, wiele innych. Co najważniejsze – do znaczącej większości winnic można wejść z marszu, bez wstępnych rezerwacji.